Koronawirus. Nie wiemy, ilu najmłodszych „wypadło” z systemu oświaty w związku z brakiem właściwej opieki, komputera cz dostępu do internetu

Tomasz Dereszyński
Tomasz Dereszyński
Koronawirus. Nie wiemy, ilu najmłodszych „wypadło” z systemu oświaty w związku z brakiem właściwej opieki, komputera cz dostępu do internetu
Koronawirus. Nie wiemy, ilu najmłodszych „wypadło” z systemu oświaty w związku z brakiem właściwej opieki, komputera cz dostępu do internetu Fot. Piotr Krzyzanowski/Polskapresse
Nie wiemy, ilu najmłodszych „wypadło” z systemu oświaty w związku z brakiem właściwej opieki, sprzętu, internetu. Te dzieci nie są obecne podczas zdalnych lekcji, nie odrabiają zadań, nie ma z nimi kontaktu telefonicznego ani internetowego.

Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce w Polsce zaapelowało do rządu z prośbą o podjęcie działań, które w dobie pandemii zapobiegną wypadaniu dzieci z systemu edukacji.

Niepokojące jest to, jak mówią w stowarzyszeniu, że brak jest jasnych wytycznych dla szkół co do sposobów reagowania na tego typu sytuacje, oraz sformułowania jasnych ścieżek postępowania umożliwiających sprawdzenie, czy życiu, zdrowiu i bezpieczeństwu dziecka, przebywającemu w warunkach izolacji, nic nie zagraża.

Stowarzyszenie wspomina Rzecznika Praw Obywatelskich, który zwrócił uwagę na brak wytycznych dotyczących kontrolowania rodziny przez policję tylko na podstawie zgłoszenia o nierealizowaniu obowiązku szkolnego, dokonanego przez szkołę, w sytuacji, gdy rodzina nie miała założonej „Niebieskiej Karty”.

Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce w Polsce od 36 lat opiekuje się dziećmi porzuconymi, osieroconymi. Od 11 lat prowadzi także profilaktyczne programy „SOS Rodzinie”, dla dzieci oraz rodzin w trudnej sytuacji życiowej. Tych ostatnich z powodu pandemii będzie coraz więcej.

Z doświadczenia ekspertów organizacji wynika, że kryzys zawsze najmocniej uderza w najsłabszych. Dlatego z niepokojem obserwują oni doniesienia medialne na temat tego, że wiele dzieci od początku pandemii koronawirusa, nie realizuje obowiązku szkolnego, a ich nauczyciele oraz dyrektorzy szkół, do których uczęszczają, nie mają z nimi kontaktu.

Te dzieci nie są obecne podczas zdalnych lekcji, nie odrabiają zadań przesyłanych ze szkoły, nie ma z nimi kontaktu telefonicznego ani internetowego. Ich rodzice nie odpowiadają na mejle ani telefony od nauczycieli czy dyrektorów szkół, nie korzystają z dziennika elektronicznego.

Z danych Ministerstwa Rodziny wynika, że w 2018 roku (nowszych danych nie ma), z pomocy społecznej ze względu na bezradność w sprawach opiekuńczo-wychowawczych i prowadzenia gospodarstwa domowego korzystało 156 961 rodzin. Pomoc ze względu na alkoholizm w rodzinie trafiała do 70 538 rodzin. W przypadku 14 242 rodzin powodem przyznania pomocy była przemoc w rodzinie.

- Niestety, te liczby nie oddają skali problemu, bo jest wiele rodzin, które mimo trudności opiekuńczo-wychowawczych, zmagania się z chorobą alkoholową, czy przemocą w rodzinie, nie korzystają z finansowej pomocy państwa. Nie wiemy także, ile jest dzieci, które w związku z pandemią „wypadły” z systemu edukacji. Ani dlaczego tak się stało. Dlatego pełni niepokoju o to, jak wygląda ich codzienność, apelujemy do władz o podjęcie działań - mówi Barbara Rajkowska, dyrektor krajowy Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce.

Nowy podatek audiowizualny

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie