Koronawirus na świecie. Urny z prochami zmarłych mogą być już sprowadzane do Polski

Wojciech Szczęsny
Wojciech Szczęsny
Fot. Przemyslaw Swiderski / Polska Press
Dramat rodzin Polaków zmarłych za granicą w czasie epidemii koronawirusa. W jaki sposób zorganizować pochówek przy obowiązujących restrykcjach? – Po naszym wniosku możemy już sprowadzać do Polski urny z prochami – mówi w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press dyrektor ds. dialogu Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP) Sylwia Szczepańska.

Kto poprosił Państwa o pomoc w sprawie sprowadzania zwłok i szczątków ludzkich z zagranicy?
Zakaz w tej sprawie wprowadzono na mocy Rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca. Praktycznie od razu zaczęły spływać do nas informacje od rodzin za pośrednictwem naszych członków, przedsiębiorców pogrzebowych z Polskiej Izby Branży Pogrzebowej o tym, że w żaden sposób nie da się sprowadzić zza granicy ani pochować w Polsce zwłok bliskich. Warto powiedzieć, że nie chodziło tu tylko o osoby zmarłe z powodu zakażenia COVID-19. W związku z tym interweniowaliśmy u Głównego Inspektora Sanitarnego, który przyznał nam rację i stwierdził, że odblokowanie możliwości sprowadzania do Polski spopielałych zwłok – bo takie rozwiązanie zaproponowaliśmy - będzie bezpieczne. 7 kwietnia zostało uchwalone nowe rozporządzenie, które zezwala na przewóz urn.

Jakiej liczby osób może dotyczyć ten problem? Żadna z polskich instytucji państwowych nie prowadzi statystyk związanych ze zgonami Polaków za granicą.
Trudno powiedzieć, jaka to jest skala. Natomiast dla nas nie ma to znaczenia. Śmierć bliskiej osoby jest tak trudną sytuacją, że nawet gdyby chodziło o jedną rodzinę, to nasza determinacja byłaby taka sama. Wśród tragicznych wiadomości, jakie otrzymywaliśmy, była m.in. informacja o śmierci 2-letniego dziecka, które zmarło za granicą. Był też przypadek śmierci 27-latka. Po prostu czuliśmy się w obowiązku pomóc rodzicom.

Oprócz osobistej tragedii, śmierć osoby bliskiej może oznaczać dla rodziny konieczność ponoszenia bardzo wysokich opłat za przechowywanie zwłok. O jakich kwotach mówimy?
W Polsce jest to między 50 i 200 złotych za dobę, natomiast za granicą od 100 do 150 euro. Można zatem powiedzieć, że koszty przechowywania zwłok za granica są znacznie wyższe od tych obowiązujących w Polsce i często nie do udźwignięcia dla przeciętnej rodziny.

Ponadto nie wiadomo przez jak długi czas taka usługa będzie potrzeba.
Restrykcje na granicach mogą obowiązywać jeszcze długo, więc koszty mogą być naprawdę ogromne. Dlatego zalecenia przedsiębiorców branży pogrzebowej będą sugerować kremację. Choć oczywiście ta decyzja zawsze będzie należeć do rodziny. Natomiast jeśli komuś zależy na pochowaniu bliskich w miarę nieodległym terminie, to polskie firmy funeralne mogą w tym pomóc. Co roku poza Polską umiera około 5 tysięcy osób, więc określone procedury są już wypracowane.

Czy w obowiązujących rozporządzeniach są jeszcze zapisy, które budzą państwa wątpliwości?
Tak. Przykładowo w przypadku odbioru zwłok ze szpitala umieszcza się je w trumnach gotowych do bezpośredniego pochówku. Natomiast zwłoki przeznaczone do kremacji muszą być obecnie ulokowywane w tzw. kapsułach transportowych. Później zakłady pogrzebowe muszą te zwłoki przełożyć do trumien kremacyjnych. W tym miejscu wskazaliśmy Głównemu Inspektorowi Sanitarnemu, że zwłoki te także powinny być umieszczane bezpośrednio w spełniających wszystkie standardy drewnianych trumnach kremacyjnych. W tej chwili czekamy na odpowiedź.

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie