18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Korolec: Sama Unia Europejska nie uratuje klimatu

Redakcja
Wiele krajów świata nie jest gotowych na globalne porozumienie klimatyczne - mówi minister środowiska Marcin Korolec w rozmowie z Agatonem Kozińskim.

W Durbanie reprezentuje Pan nie tylko Polskę, ale także całą Unię Europejską w związku z prezydencją. Z jakim planami wsiadał Pan do samolotu?
Na globalny szczyt klimatyczny pojechałem wyposażony w mandat do negocjacji, który polska prezydencja wypracowała w radzie ministrów środowiska UE. Ten mandat zakłada dążenie do globalnego porozumienia klimatycznego obejmującego wszystkie kraje emitujące CO2 do atmosfery. Wiadomo jednak, że takiego porozumienia nie ma szans teraz, w tym roku, wynegocjować. Wiele państw, zarówno rozwiniętych, jak i rozwijających się, nie jest do tego gotowych. Dlatego celem konferencji w Durbanie według Unii jest wypracowanie drogi dojścia do tego założonego celu - to warunek, żebyśmy przyjęli drugi okres protokołu z Kioto.

Czytaj też:Bilety na loty transatlantyckie zdrożeją o 12 euro? Chodzi o emisję CO2

Jest szansa na to, że ten kompromis uda się wypracować?
Za wcześnie na prorokowanie wyników, bo charakterystyka szczytów ONZ jest taka, że negocjacje trwają do ostatniej chwili - czyli spodziewamy się długiego wieczoru lub nocy w piątek. Jedno jest pewne, Polska włożyła maksimum wysiłku w uzgodnienie i prezentowanie stanowiska Unii jako prezydencja i zachęcamy innych do podobnych i porównywalnych wysiłków w zakresie ochrony klimatu.

Unia jest w forpoczcie walki o redukcję emisji CO2. Czy po kolejnym szczycie udało się pozyskać sojuszników w tej walce?
Unia Europejska jest odpowiedzialna jedynie za 11 proc. światowych emisji CO2 do atmosfery. Wiadomo więc, że my sami w Unii Europejskiej nie uratujemy klimatu. Klucz to by inni przekonali się do naszej obecnej filozofii myślenia i podjęli wysiłki redukcyjne.

Czytaj też:Tusk: UE ma wyśrubowane oczekiwania ws. organiczenia emisji CO2

W maju Polska jako jedyny kraj zawetowała próbę podniesienia poziomu emisji CO2 na szczeblu unijnym. Ale nawet ograniczenie o 20 proc. do 2020 r. jest dla Polski dużym wyzwaniem. Czy jest szansa na renegocjację paktu?
Pakiet zacznie formalnie obowiązywać w 2013 r. i wprowadza on instrumenty, które do tej pory nie funkcjonowały, m.in. system aukcji uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla. Na pewno tego typu rozwiązania rynkowe są lepsze od przydzielania uprawnień do emisji CO2 metodami administracyjnymi. Zatrzymaliśmy decyzję Rady ds. Środowiska proponującą podwyższenie celu redukcyjnego do 30 proc. Dlatego że ta decyzja nie jest dobrze przygotowana. Jeśli KE wychodzi z taką propozycją, to powinna przedstawić analizy, jakimi instrumentami chciałaby osiągnąć ten cel i ile to będzie kosztować. Takie analizy są konieczne zwłaszcza w trakcie kryzysu gospodarczego w UE.

Czytaj też:Fiasko konferencji w Durbanie? Chiny nie chcą zobowiązań ws. emisji CO2

Ale obowiązek zakupu tych uprawnień przełoży się na ceny prądu. Nie tylko w Polsce, Niemcy będą mieli podobny problem. Może warto spróbować renegocjować pakt klimatyczny?
Rzeczywiście, Niemcy podjęli poważne deklaracje. Moc produkcyjna elektrowni, które zamknęli lub zamierzają zamknąć w najbliższych latach, odpowiada dwóm trzecim mocy, jakimi dysponuje Polska. To potężna wyrwa w potencjale produkcji elektryczności w całej Europie - i będzie ona wpływać na decyzje rynkowe na całym kontynencie. Ale na razie musimy poczekać, w jaki sposób Niemcy zamierzają zastąpić te moce produkcyjne, których teraz im brakuje.
Zastąpią je tradycyjnymi elektrowniami węglowymi i gazowymi, które emitują CO2.
A może uznają, że chcą importować energię z innych państw? Teraz nie można niczego przesądzać, trzeba poczekać na rozwój sytuacji. Sposób, w jaki Niemcy zamierzają uzupełnić swój deficyt energetyczny, był już dwukrotnie tematem dyskusji w gronie ministrów ds. energii krajów UE w trakcie polskiej prezydencji.

Czytaj też:Bilety na loty transatlantyckie zdrożeją o 12 euro? Chodzi o emisję CO2

Jakie były konkluzje tych rozmów?
Decyzje o kierunkach inwestycyjnych nie leżą w kompetencjach ministrów. Podejmują je podmioty prywatne.

Ustalanie poziomu redukcji emisji to już szczebel rządowy. Teraz zajęta kryzysem Unia o tym nie myśli. Ale czy według Pana jest szansa na to, by ten temat powrócił w przyszłym roku? Czy też w 2013 r. zaczniemy płacić za prawa do emisji CO2?
Dziś nie widzę przestrzeni do rozpoczęcia negocjacji w tej sprawie. Z taką inicjatywą musiałaby wyjść Komisja Europejska, ale nie sądzę, by ona była na to gotowa.

Czytaj też:Tusk: UE ma wyśrubowane oczekiwania ws. organiczenia emisji CO2

Z drugiej strony Unia Europejska wyraźnie straciła zainteresowanie walką z poziomem emisji CO2. Najlepiej o tym świadczy to, że finał szczytu w Durbanie pokrywa się ze szczytem unijnym w Brukseli. Jeszcze dwa lata temu, gdy szczyt klimatyczny odbywał się Kopenhadze, było to nie do pomyślenia. Skąd ta zmiana nastawienia?
Do sytuacji trzeba podchodzić z chłodną głową. Jeśli tylko Unia Europejska ma się zajmować redukcją emisji dwutlenku węgla, to nie przyniesie to żadnego efektu w skali globalnej. Dlatego należy działać w tej sprawie w sposób racjonalny, nie poddawać się emocjom. Jeśli walka z nadmierną emisją CO2 ma przynieść efekt, muszą się zaangażować w nią wszyscy. Inaczej nie ma ona sensu. Karty są ciągle na stole, naszym obowiązkiem jest walczyć o realizację tego trudnego celu do końca. Po szczycie, kiedy znany będzie jego wynik, przyjdzie czas na zastanowienie i ocenę rzeczywistej skuteczności naszych wspólnych wysiłków.

Czytaj też:Fiasko konferencji w Durbanie? Chiny nie chcą zobowiązań ws. emisji CO2

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie