Korki będą do jesieni

Grzegorz Bruszewski, Piotr OlechnoZaktualizowano 
Stolica stanęła wczoraj w gigantycznym korku. Podróż z jednego krańca miasta na drugi ciągnęła się w nieskończoność. Powód? Zamknięta Trasa W-Z i ul. Młynarska.

Przedsmak horroru na ulicach mieliśmy już w niedzielę. Puste zazwyczaj ulice wieczorem stanęły. Wczoraj było jeszcze gorzej. Wielkie zatory utworzyły się na Woli, Żoliborzu, Bielanach, w Śródmieściu i na obu Pragach. I tak będzie aż do 17 października - wtedy zakończyć ma się remont Trasy W-Z.

W przyszłym roku czeka nas powtórka. Odnowiona trasa ma zostać zamknięta, bo... będą na niej budowane nowe przystanki tramwajowe i sygnalizacja świetlna na wysokości Starego Miasta. - Jakby nie można było tego wszystkiego zrobić za jednym zamachem - denerwował się Jan Kołata, który wczoraj z ul. Szwedzkiej na Pradze na ul. Bitwy Warszawskiej 1920 r. na Ochocie jechał ponad dwie godziny. - Wszyscy na tym tracą. Podobnego zdania są eksperci komunikacyjni.

Wczoraj najgorzej było na Pradze. Stały Targowa, Jagiellońska i ul. Sokola, którą można dojechać na most Świętokrzyski. Bardziej niż zwykle zakorkowany był most Grota-Roweckiego. Dlatego wielu mieszkańców Białołęki, Jabłonnie i Legionowa jechało prosto ul. Jagiellońską do mostu Gdańskiego. Tu jednak też były korki. Ciężko było również na Trasie Łazienkowskiej i moście Poniatowskiego.

Na lewym brzegu Wisły jak zwykle stała Wisłostrada, ale już od Łomianek aż do mostu Poniatowskiego. Zakorkowane były również Słowackiego, Mickiewicza i Zajączka oraz ostatnio tradycyjnie Powązkowska, Broniewskiego i Prymasa Tysiąclecia. Na Woli natomiast Górczewska, Wolska, Płocka i Kasprzaka.

- Można się było tego spodziewać, kiedy zamyka się taki most - podsumowuje mł. insp. Wojciech Pasieczny ze stołecznej drogówki. - Kierowcy powinni się z tym liczyć. Ciężko się odzwyczaić od auta i je zostawić - dodaje.

Na Żoliborzu w godzinach porannego szczytu dochodziło nawet do takich sytuacji, że kierowcy zostawiali swoje auta gdzie popadnie i biegli do zatłoczonych tramwajów.

Z zamkniętą trasą nie radzili sobie też kierowcy miejskich autobusów. Choć mogą jeszcze jeździć mostem Śląsko-Dąbrowskim, utykali na wjazdach i zjazdach z przeprawy. Według zapowiedzi Zarządu Transportu Miejskiego podróż przez most miała trwać najwyżej 18 minut. W rzeczywistości było to dwukrotnie dłużej. Przed remontem wynosiła raptem 10 minut. - Autobusy jeździły po mieście płynnie co pięć minut - twierdzi tymczasem Adam Stawicki, rzecznik Miejskich Zakładów Autobusowych. - Nie było większych utrudnień. Przy innych remontach bywało gorzej - dodaje. Według danych MZA najtrudniej było na ul. Mickiewicza, ale to w wyniku objazdu zamkniętego wiaduktu na ul. Andersa.

Choć kierowcy psioczyli, to Wiesław Witek, koordynator miejskich inwestycji, zapewnia, że remont jest realizowany w odpowiednim czasie i świetnie przygotowany. - Przyjęty przez nas harmonogram prac nie paraliżuje całego miasta - twierdzi Witek. - Odwiedziłem wszystkie newralgiczne miejsca, m.in. Targową, Młynarską czy pl. Bankowy, i moim zdaniem, wbrew temu, co zapowiadały media, gehenny nie było. Drogi były przejezdne, a kierowcy sobie radzili - twierdzi.

- Temu panu chyba ulice się pomyliły. Ul. Wolską w kierunku centrum od ul. Elekcyjnej do Młynarskiej jadę normalnie ok. pięciu minut - denerwuje się pani Hanna, pielęgniarka ze szpitala zakaźnego przy Wolskiej. - Dziś ten odcinek jechałam ponad dwadzieścia minut.

Wczoraj powróciło pytanie, czy remontu Trasy W-Z nie można było przeprowadzić w 2004 r. przy okazji modernizacji tunelu na trasie. - Obecne prace i tak są bardzo skomplikowane. Jednoczesny remont tunelu byłby dodatkowym i poważnym obciążeniem - mówi Wiesław Witek.

Niestety za rok kierowców czeka kolejna gehenna. Po zakończeniu remontu miasto planuje jeszcze budowę nowych przystanków na wysokości Starego Miasta, na których będą się mogły zatrzymywać zarówno autobusy, jak i tramwaje. Dlaczego? - Bo takie są plany - usłyszeliśmy krótką odpowiedź.

- Chciałoby się, aby wszystkie prace wykonane byłyby w tym samym czasie - mówi Wojciech Tumasz ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji. - Wówczas miasto zaoszczędziłoby nie tylko pieniądze, ale również nerwy podróżujących tamtędy ludzi - dodaje. - Szkoda, że się o tym nie myśli.

Most Śląsko-Dąbrowski będzie zamknięty do 30 sierpnia. Do tego czasu z jednego brzegu Wisły na drugi najszybciej przejedziemy tramwajem lub koleją. Od dziś Zarząd Transportu Miejskiego wypuści na tory dwa dodatkowe tramwaje linii 21. Wyruszą one z pętli Ratuszowa Zoo i pojadą do placu Narutowicza. Dodatkowe pociągi uruchomiły także Koleje Mazowieckie.

polecane: FLESZ: 10 matek, które zmieniły świat

Wideo

Materiał oryginalny: Korki będą do jesieni - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3