Koreańska dziennikarka deportowana z Birmy

IAR
Władze Birmy deportowały koreańską dziennikarkę, która próbowała spotkać się z pozostającą w areszcie domowym przywódczynią opozycji Aung San Suu Kyi. Już od kilkunastu tygodni wojskowe władze Birmy nie wpuszczają do kraju zagranicznych dziennikarzy.

Dziennikarce zarzucono, iż nielegalnie próbowała nawiązać kontakt z biurem Narodowej Ligii na Rzecz Demokracji - najsilniejszej partii opozycyjnej - oraz chciała spotkać się z Aung San Suu Kyi.

Dziennikarkę zatrzymali tajni agenci birmańskiej policji. Odebrano jej płyty CD ze zdjęciami obrazującymi zniszczenia w delcie Irawadi po przejściu cyklonu Nargis, a następnie odwieziono na lotnisko i umieszczono w samolocie odlatującym do Bangkoku.

Lee Yu Kyong przybyła do Birmy na podstawie wizy turystycznej. Wcześniej próbowała otrzymać wizę dziennikarską, ale z ambasady birmańskiej w Bangkoku otrzymała odmowę. Birmańska junta wojskowa już od dawna nie wpuszcza do kraju zagranicznych dziennikarzy. Władze próbują w ten sposób utrzymać monopol na informacje na temat sytuacji politycznej i gospodarczej w kraju.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie