Koniec z tłokiem i niepunktualnością na kolei

Joanna Pieńczykowska
FOT. PIOTR KRZYZANOWSKI/POLSKAPRESSE
Kibice później opuszczają stadion, bo chcą świętować zwycięstwo z piłkarzami? To nie problem - składy specjalne odjeżdżają godzinę później. Pociąg miał awarię między dużymi miastami i zablokował magistralę? Dyspozytorka już w kilka minut wysyła na miejsce zastępczą lokomotywę, która przepycha skład i udrożnia przejazd, by kolejne pociągi nie miały opóźnień.

A wszystko to dzięki nowemu Centrum Sterowania Ruchem Kolejowym, które uruchomiła spółka PKP Polskie Linie Kolejowe, zarządzająca polskimi torami. Kosztowało 5 mln zł.

Kolejarze z dumą prezentują pomieszczenie z wielkim ekranem złożonym z 16 dużych monitorów, na których podglądać można w czasie rzeczywistym wszystkie pociągi poruszające się po polskich torach. - Dzięki nowoczesnemu systemowi monitorowania i zarządzania ruchem kolejowym, jakiego nie ma żaden zarządca torów w Europie, polskie pociągi będą bardziej punktualne, będzie można bardziej elastycznie reagować na nadzwyczajne wydarzenia - zapowiada Andrzej Pawłowski, członek zarządu PKP PLK.

Kiedy to opowiada, na ekranie widać, jak setki kolorowych znaczków przemieszczają się po kolorowej mapie kraju. To pociągi. W ciągu doby może być ich nawet 6,5 tys.: 4,2 tys. pociągów pasażerskich, 1,8 tys. towarowych i 550 utrzymaniowo-naprawczych.

Na mapie zaznaczone są wszystkie stacje, wszyscy dyżurni ruchu. Dzięki temu dyspozytorzy natychmiast mogą uzyskać informacje o sytuacji w najbliższym rejonie od miejsca, gdzie doszło do awarii lub wypadku. - W ośmiu miastach uruchomiono podobne centra, gdzie odbywa się sterowanie ruchem na podległych obszarach - wyjaśnia Robert Kuczyński, rzecznik prasowy PKP PLK.

Próbę generalną centrum przeszło podczas Euro 2012, kiedy kolejarze musieli np. szybko podstawić dodatkowe pociągi dla kibiców wychodzących ze stadionów. Nadzwyczajne działania podjęto też, gdy mecz Polska - Anglia został niespodziewanie przełożony na następny dzień. - W kilkanaście minut zorganizowaliśmy wcześniejszy transport dla kilkudziesięciu tysięcy pasażerów. Wystarczyło kilka telefonów do przewoźników - mówi Kuczyński.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie