Koniec taniego grzania

Irena Grek
Czy w przyszłości będzie nas stać na opłacenie rachunków za ogrzewanie? Wbrew pozorom nie jest to pytanie teoretyczne. Ceny węgla, gazu i ropy cały czas pną się w górę. W dodatku polityka energetyczna Unii Europejskiej - co podkreślali eksperci podczas tegorocznego Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach - jest zabójcza dla naszej energetyki. Może to doprowadzić do skokowego wzrostu cen energii w Polsce.

Jak wynika z raportu przygotowanego na zlecenie firmy Rockwool Polska - wydatki na ogrzewanie i dostarczenie ciepłej wody wzrosną ponad 5-krotnie w przypadku gazu i 6-krotnie w przypadku węgla na przestrzeni najbliższych 30 lat. Zgodnie z danymi GUS, tylko w ciągu 8 lat ceny gazu wzrosły o 83%, a węgla o 43% (lata 2001-2008). Zdaniem ekspertów z Rockwool, po uwzględnieniu dotychczasowych trendów można przyjąć, że będą one nadal rosły o 6% w przypadku gazu i 6,5% w przypadku węgla rocznie.

Ceny węgla podnoszą kopalnie i... fiskus - wkrótce zostanie on objęty kolejnym podatkiem, tym razem akcyzowym. - Wszyscy ci, którzy palą najtańszym i kiepskiej jakości węglem, lub co gorsza podłym miałem, będą też ścigani przez służby miejskie - to głównie oni odpowiadają za niską emisję w miastach - przekonuje Artur Jakimczak, ekspert w sprawach ekologii z Zabrza. - Kończy się więc era tanich - i co tu kryć - nieekologicznych paliw - dodaje.

Co więc robić, żeby w zimie nie zamarznąć przy zakręconych na zero kaloryferach? Eksperci twierdzą, że już na etapie budowy domu trzeba wziąć pod uwagę przyszłe koszty eksploatacji budynku.

Znając zapotrzebowanie budynku na energię, możemy oszacować przyszłe koszty jego eksploatacji. Przy takiej analizie uwzględnia się dane klimatyczne oraz prognozowany wzrost cen surowców. Przy założeniu, że utrzyma on się na dotychczasowym poziomie (ok. 6% w skali roku) - koszty eksploatacji typowego domu jednorodzinnego za 30 lat wyniosą średnio ponad 18 tys. zł dla domu ogrzewanego węglem (obecnie to ok. 2 925 zł) oraz ponad 30 tys. zł dla domu ogrzewanego gazem (obecnie to 5 650 zł).

Zapraszamy na stronę Mieszkam.gratka.pl

Jeśli ocieplenie nie zostało zrobione już na etapie budowy, to należy czym prędzej pomyśleć o... termomodernizacji, czyli docieplaniu ścian i dachu, wymianie okien, zakupie nowoczesnych urządzeń grzewczych. Wydatki ponoszone na użytkowanie budynków można bowiem znacznie obniżyć dzięki dobrej izolacji. Najwięcej ciepła ucieka przez ściany zewnętrzne, dachy i podłogi. Aby ograniczyć te straty, należy zwiększyć grubość warstwy izolacyjnej. W Polsce standardowo stosuje się ocieplenie o grubości 10 cm dla ścian zewnętrznych i 15 cm dla dachu. Jednak uwzględniając warunki klimatyczne i czas użytkowania budynku, należy zastosować izolację dwukrotnie grubszą. Trzeba przy tym pamiętać, że materiał do izolacji powinien ponadto posiadać niski współczynnik przewodzenia ciepła, tzw. lambdę. Zastosowanie lepszej izolacji pozwoli skutecznie zmniejszyć wydatki gospodarstwa domowego na ogrzewanie. Dzięki niej, już w pierwszym roku użytkowania budynku można zaoszczędzić około 1000 zł, jeśli dom jest ogrzewany gazem i ponad 500 zł w przypadku węgla.

Zwiększenie grubości izolacji na etapie budowy to wydatek rzędu 9 tysięcy złotych, co stanowi niecałe 2% całkowitych kosztów budowy domu. Inwestycja w grubszą warstwę ocieplenia zwraca się po 7,5 roku. W porównaniu z długim okresem użytkowania budynku - wynoszącym kilkadziesiąt lat - jest to opłacalne rozwiązanie.

Jeżeli przyjrzymy się domowym stratom ciepła zauważymy, że najwięcej ucieka go nam przez nieszczelne okna (ok. 40 proc.), ściany bez izolacji (ok. 30 proc.), potem, dach i komin - 20 proc., niesprawny system wentylacji ok. 5 proc. Pozostałe ciepło tracimy przez pozbawione ocieplenia balkony oraz brak izolacji w fundamentach i piwnicach .

Zbuduj dom oszczędny - to się opłaci

Redukcja comiesięcznych kosztów poprzez ograniczenie zużycia energii.

Budynek tani w utrzymaniu. Płacimy tylko za to co zużywamy i czego potrzebujemy.

Wykorzystanie energii odnawialnej uniezależnia od podwyżek cen energii.

Dom energooszczędny jest przyjazny środowisku. Emituje mniejszą ilość trujących gazów do atmosfery.

Możliwość uzyskania w niektórych bankach korzystnego kredytu hipotecznego. Np. BOŚ udzieli nam tańszego kredytu, jeśli przeznaczymy go na energooszczędny dom. Za tzw. ekologiczny kredyt hipoteczny, bank pobiera niemal trzy razy mniejszą marżę niż w przypadku standardowych pożyczek mieszkaniowych. Pieniądze od banku dostaniemy w przypadku zakupu domu lub mieszkania wyposażonego w kolektory słoneczne, pompę ciepła czy rekuperator.

Zapraszamy na stronę Mieszkam.gratka.pl

W świetle nowej ustawy o systemie oceny energetycznej budynków, taki dom otrzyma wysoką klasę energetyczną, co wpłynie na jego wartość rynkową.

Zacznijmy od dobrego okna

Jak w ciągu kilku minut sprawdzić o ile mniejsze rachunki za ogrzewanie zapłacimy, jeśli zdecydujemy się na wymianę starych i zniszczonych okien? Możemy skorzystać np. z aplikacji dostępnych w internecie.

O parametrach termicznych okien informuje współczynnik Uw, o który warto zapytać sprzedawcę w trakcie zakupu stolarki. Umożliwia on m.in. porównanie różnych produktów pod kątem energooszczędności. Ale jednocześnie bez specjalistycznej, fachowej wiedzy - nie oszacujemy na jego podstawie tego, ile zaoszczędzimy na ogrzewaniu naszego domu, jeśli zdecydujemy się na okna "cieplejsze". Najlepiej więc skorzystać z prostych, intuicyjnych narzędzi dostępnych w internecie.

Aby przekonać się o zaletach energooszczędnych rozwiązań wystarczy wejść na jedną z stron, zawierających branżowe kalkulatory, np. stronę www.uvalue.ms.pl. W formularz trzeba wprowadzić współczynnik Uw, który musi podać każdy producent okien, orientacyjną powierzchnię okien w całym domu oraz temperaturę panującą w budynku, a następnie wybrać rodzaj nośnika energii wykorzystywanego do ogrzewania (gaz, olej opałowy, węgiel). Pozostałe dane program określi automatycznie.

Zanim poznamy nasze oszczędności ustalimy precyzyjnie klasę energetyczną i współczynnik Uw dla okna o określonym rozmiarze i wariancie wykonania.

Przy podejmowaniu decyzji powinniśmy pamiętać, że okna mają znaczący wpływ na ilość uciekającego ciepła w skali całego budynku, ale przede wszystkim, że jest to inwestycja na wiele lat.

- Zakup okien energooszczędnych to bez wątpienia inwestycja wymagająca większych nakładów finansowych, ale w dłuższej perspektywie niezwykle opłacalna - mówi Barbara Sarna z firmy "MS więcej niż

OKNA" - Przeprowadzone przez nas badania pokazują, że dzięki mniejszym rachunkom za ogrzewanie, może się ona zwrócić w czasie siedmiu-ośmiu sezonów grzewczych. Po kilku latach nie tylko odzyskamy zainwestowane środki - okna będą przez następne sezony na siebie systematycznie "zarabiać".

Zapraszamy na stronę Mieszkam.gratka.pl

Pobierałeś zasiłki w czasie epidemii? To musisz wiedzieć

Wideo

Materiał oryginalny: Koniec taniego grzania - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie