Koniec raju bankowego: Szwajcarzy nie chcą być kojarzeni z podejrzanymi fortunami

Redakcja
Dyktatorzy, malwersanci, podejrzani krezusi już nie korzystają tak chętnie ze skrytek szwajcarskich banków. Helweci nie chcą być kojarzeni ze strażnikami podejrzanych fortun. "The Sunday Times"

Do niedawna bliskowschodni dyktatorzy bez obaw lokowali swoje zrabowane miliardy dolarów w szwajcarskich bankach. Mieli pewność, że nikt i nigdy nie wytropi ich fortun. To się jednak zmieniło, bo szefowie tamtejszych banków uznali, że więcej mogą na trzymaniu tej podejrzanej forsy stracić, niż zyskać. A mogą stracić rzecz bezcenną dla bankowca, twarz, czyli zaufanie.

Porozumieniu między Wielką Brytanią a Szwajcarią w sprawie opodatkowania pieniędzy trzymanych na tajnych kontach do brytyjskiego skarbu państwa może wpłynąć okrągła sumka 6 miliardów funtów. To jest dobra wiadomość. A zła? W ten sposób kończy się epoka ukrywania miliardowych majątków w szwajcarskich bankach.

Czytaj też:Miliarderzy we Francji fortuny dziedziczą, w Wielkiej Brytanii i Rosji zdobywają

George Osborne, brytyjski kanclerz skarbu, podpisał w Zurychu umowę, która kończy 11--miesięczne negocjacje. Na mocy tego porozumienia szwajcarskie banki przekażą brytyjskiemu skarbowi 500 mln frantów ryczałtu.

Umowa składa się z dwóch części: pierwsza dotyczy jednorazowego potrącenia zaległego podatku na rzecz brytyjskiego ministerstwa finansów, w wysokości od 19 do 34 proc., w zależności od tego, od jak dawna prowadzone jest konto w szwajcarskim banku. Podatek ten pobierany będzie od maja 2013 roku i obejmie konta otwarte przed rokiem 2010. Po jego uregulowaniu konto będzie uznawane za czyste.

Czytaj też:Jedzą stare sery, franki trzymają w skarpecie, nie biorą kredytów... Polacy opowiadają o życiu w Szwajcarii

W dobie kryzysu wiele krajów nasiliło walkę z tymi, którzy ukrywają swoje bogactwo, a rajów, gdzie można ukryć gotówkę, jest coraz mniej

Porozumienie zawiera także postanowienia umożliwiające opodatkowanie odsetek, dywidend i innych zysków z kont brytyjskich obywateli utrzymywanych w szwajcarskich bankach. Te zostaną opodatkowane stawką między 27 a 48 proc. w skali rocznej, zależnie od tego, czy pieniądze pochodzą z dochodów kapitałowych (27 proc.), dywidend (40 proc.), czy odsetek (48 proc.).

Umowa została skonstruowana tak, by strona szwajcarska zachowała prawo do swojej słynnej tajemnicy bankowej - banki nie będą udzielać brytyjskiemu fiskusowi informacji o personaliach właścicieli kont. Podatek potrącą same banki, które już w najbliższym czasie w geście dobrej woli wpłacą brytyjskiemu skarbowi 500 mln franków.

Czytaj też:Świat ceni szwajcarską walutę, a posiadacze kredytów płac(z)ą

Umowa zapewne zostanie skrytykowana przez przeciwników rajów podatkowych, którzy uważają, że taki kompromis pozwoli osobom uchylającym się od płacenia podatków zachować anonimowość i uniknąć konsekwencji prawnych. Stąd naciski, by wprowadzić europejskie porozumienie o przekazywaniu poufnych informacji bankowych między poszczególnymi jurysdykcjami.
Brytyjski urząd skarbowy nie będzie jednak zupełnie bezsilny - fiskus będzie mógł ścigać wybranych podatników posiadających konta w Szwajcarii, choć śledczy nie będą mieć prawa żądania zbyt wielu nazwisk.

Nowy podatek ominie klientów banków szwajcarskich, którzy już w pełni współpracują z brytyjskim fiskusem.
- Unikanie podatków jest złe. W tak trudnej sytuacji, w jakiej się znajdujemy, szanujący prawo podatnicy, którzy uczciwie za wszystko płacą, ponoszą większe koszty - wyjaśnia brytyjski minister finansów. - Trzeba przyznać, że czasy, kiedy łatwo było ukryć w Szwajcarii dochody, dobiegły końca.
Źródła zbliżone do brytyjskiego skarbu bronią decyzji o przesunięciu terminu wprowadzenia zaległego podatku o dwa lata, tłumacząc, że jeśli klienci zlikwidują w tym czasie swoje konta, stracą potencjalne zyski, a poza tym pozostało już niewiele miejsc, gdzie jeszcze można ukryć swój majątek.

Czytaj też:Miliarderzy we Francji fortuny dziedziczą, w Wielkiej Brytanii i Rosji zdobywają

Od początku 2010 roku brytyjski rząd zawarł 20 porozumień podatkowych. Szwajcarskie instytucje finansowe w najbliższym czasie będą się kontaktować z brytyjskimi podatnikami mającymi u nich konta. - Wygląda na to, że osoby nadużywające szwajcarskiej tajemnicy bankowej, nie mają zbyt dużego wyboru, jak tylko się ujawnić i zaryzykować utratę jednej trzeciej swojego szwajcarskiego majątku - uważa Paul Harrison, zajmujący się audytami śledczymi dla firmy doradczej KPMG.

Czytaj też:Świat ceni szwajcarską walutę, a posiadacze kredytów płac(z)ą

Podobną umowę ze Szwajcarią podpisały niedawno Niemcy. Na jej podstawie szwajcarskie banki wpłacą do niemieckiego budżetu 2 miliony franków. Jednak Brytyjczycy trzymający pieniądze na szwajcarskich kontach tak czy siak ponosić będą wyższe koszty niż ich niemieccy koledzy. Ci drudzy bowiem zostaną obciążeni podatkiem 26,4 proc.

Cały tekst przeczytasz w poniedziałkowym wydaniu "Polski" lub na stronie prasa24.pl.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie