Koniec gwarancji - morituri te salutant

Paweł Zarzeczny
Paweł Zarzeczny
Paweł Zarzeczny Fot. Polskapresse
Ave Caesar morituri te salutant… Według Swetoniusza z takim zawołaniem wychodzili na areny gladiatorzy. "Ave Caesar, idący na śmierć pozdrawiają cię!". Tak przyszło mi do głowy aż kilka razy w zeszłym tygodniu. Machnęło mi się, oceniając wyczerpujący maraton warszawski, że sport to nie jest jednak zdrowie. Że żyjemy w głębokim błędzie. Że zmuszanie ludzi do nadludzkiego wysiłku to hodowla inwalidów. I że Coubertin nas oszukał.

No i bach! Okazuje się, że najlepszy napastnik Legii Marek Saganowski ma tak poważną chorobę serca, że nie powinien chodzić na spacery. A miał grać w kadrze w meczu z Anglią. Był powołany. Teraz powołano go, by ze sportem dał sobie spokój.
Można by rzec, że jakiś kardiolog przesadził. Może, oby, tylko na wszelki wypadek (to jak w pytaniu, po co ksiądz nosi spodnie - na wszelki wypadek). Ale przeglądam wczoraj internet, a tam informacja z Nowogardu. Zmarł na serce, na boisku, Joshua Pepple, 24-letni napastnik Pomorzanina. Młody, zdrowy, obiecujący. I nagle bach - krew odpływa. Nigeryjczyk umiera na oczach kolegów.

Przypadek? Sądzę, że raczej nie. Że to nadmiernie eksploatowany młody chłopiec, któremu zamarzyło się lepsze życie. Niewykluczone, że jak większość afrykańskich młodych piłkarzy w Polsce - mógł być na granicy niedożywienia. Eksploatowany, bo jak zawiłą ścieżkę musiał pokonać, przylatując do Polski, po jakich wioskach się tułać, jak ciężki wieść żywot - niby sportowca, a żebraka. Współczesnego niewolnika. Stal Głowno. Mazowsze Grójec. Odra Górzyca. Piast Choszczno. Wybrzeże Rewal. Sparta Gryfice. Drawa Drawsko Pomorskie, aż wreszcie Pomorzanin Nowogard. W 24 lata. Tego chłopca obwożono jak cyrkowca. A on wierzył, że trafi do lepszego świata. I trafił, ale z wycieńczenia, do następnego wcielenia.

Mój znajomy sprowadza Murzynów tuzinami. Ostatnio spotkałem go na mieście, obiecał mnie podwieźć, ale mówi - musisz wziąć na kolana ciastka… - Jakie ciastka???

- Znajomy cukiernik daje mi ciastka, których nie sprzeda, następnego dnia. I ja nimi karmię moich Murzynków. Oooo, zobacz, czeka jeden na skrzyżowaniu, niech się z koleżkami najedzą pączków!

Im nie szkodzi niezdrowe żarcie? - Pawciu, oni w Nigerii jedzą surowy ryż! Dla nich to jest ziemia obiecana!
No i Joshua, może to był nawet ten od pączków, starał się za bardzo, żył biednie, zmarł. Mógłby powiedzieć: Ave menedżer, idący na śmierć pozdrawia cię!

Nie sprowadzam problemów sportowych chorób do historii Saganowskiego i Joshuy, zresztą i Swetoniusz nadmienia, że na miejsce jednych gladiatorów przychodzili następni, wabieni tym samym - nadzieją wyzwolenia. I tak działa dziś każdy sportowiec, wyzwalając się z biedy, ale płacąc własnym zdrowiem. A tu następuje coś takiego jak "koniec gwarancji". Bo każdy człowiek się zużywa! I tak się sportowcy wszelkich krajów i kolorów zużywają, najczęściej za psie gówno, miraż sławy.

Co tam Joshua. Nie widzimy, że Justyna Kowalczyk trenuje ponad miarę ludzkich sił, a jej starszy kolega, mistrz świata, jest inwalidą? Ci nasi sztangiści, miotacze, to sprzedają się za kawałek blachy…

Cieszę się, że mój syn okazał się sportowym paralitykiem i głowę poświęcił nauce, a nie strzałom z przewrotki. I że córka ma zwolnienie z wf. Ona w życiu zdąży się jeszcze zmęczyć. Ja całe życie kopałem z zapałem piłkę. I wiecie, co mam najbardziej chore? Serce i nogi. Czy to było warte tych paru goli? Nie.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Emeryt
Ja też Panie Pawle jeżdziłem do upadłego, dzień w dzień po kilkadziesiąt kilometrów na rowerze, a dziś chore nogi i POCHP /przewlekła obturacyjna choroba płuc/ o przeroście prostaty nie wspominając. Teraz zamiast wyczynu mam Warfin, Seretide Dysk oraz kilka innych specyfików.
P
Piotr Wadowski
Witam,

nie dajmy się zwariować, przegina Pan w drugą stronę.Z całym szacunkiem, ale nie wydaje mi się, że bolą Pana nogi od kopania piłki.Gdybym był złośliwy napisałbym, że od dźwigania zbędnych kg, ale nie jestem.
Złoty środek Panie Pawle, czyli znaleźć gdzieś te granice między przetrenowaniem a lenistwem.

Pozdrawiam
Dodaj ogłoszenie