Koniec Europy, jaką znaliśmy

Wojciech Rogacin
Wojciech Rogacin
Wojciech Rogacin Fot. Polskapresse
Kilka miesięcy temu George Soros wieszczył upadek euro i prawie nikt w Europie - może poza Brytyjczykami - nie brał na serio jego przewidywań. Nawet mówienie o możliwości wyjścia Grecji ze strefy euro stanowiło w Brukseli, Berlinie i Paryżu swego rodzaju tabu.

Dziś spełnia się jeden z etapów czarnego scenariusza. Choć politycy europejscy próbują robić dobrą minę do złej gry, perspektywa nadkruszenia strefy euro staje się coraz bardziej realna. W każdym razie jedno jest pewne - niezależnie od tego jak skończy się epopeja o nazwie "Grecki kryzys", mamy do czynienia z końcem takiej Europy, jaką znamy.

Już widać, że nie sprawdził się model wspólnoty walutowej realizowanej w praktyce przez wiele różnych podmiotów politycznych, jakimi są państwa członkowskie. Każdy z tych krajów prowadził własną politykę finansową, choć posługiwały się jedną walutą. Efektem tego jest właśnie to, co oglądamy w Grecji.

Państwa strefy euro muszą doprowadzić do politycznej unii albo kryzys skończy się rozpadem Eurolandu. A to uderzy w nas wszystkich

Pakt fiskalny zaproponowany przez duet Merkel - Sarkozy miał przynieść zmianę tego stanu rzeczy i wprowadzić wspólną kontrolę nad polityką fiskalną wewnątrz Eurolandu. Dziś widać jednak, że i ten mechanizm się kruszy, zanim jeszcze zdołano go wprowadzić. Nowy prezydent Francji François Hollande nie rezygnuje z planów weryfikacji paktu. Uważa, że Europie bardziej potrzeba gospodarczej stymulacji niż cięć wydatków.

A ostatecznie mogą go pogrzebać zaplanowane na czerwiec kolejne wybory w Grecji - jeśli wygra tam przeciwna dalszym oszczędnościom ultralewicowa SYRIZA. A tak właśnie przewidują sondaże.

Niezależnie od tego, czy Grecja wyjdzie ze strefy euro, czy w niej pozostanie, kraje strefy muszą się zdecydować na jeszcze ściślejszą unię polityczną i finansową, jeśli wspólna waluta ma przetrwać. W przeciwnym razie mogą się spełnić przewidywania George'a Sorosa.

W przypadku wyjścia Grecji ze strefy euro bardzo prawdopodobny jest efekt domina, czyli wpadnięcie Hiszpanii i Włoch w kłopoty podobne do greckich. O ile jeszcze Unia przy pomocy MFW jest w stanie zasypywać pieniędzmi grecką studnię, o tyle nie poradziłaby sobie, gdyby trzeba było w taki sposób ratować np. Hiszpanię. Wówczas rozpadu strefy euro nikt nie byłby w stanie powstrzymać.

Brytyjski premier David Cameron przerażony tym, co się dzieje w Eurolandzie, i wstrząsami, jakie te kłopoty wywołują w gospodarce jego kraju, dramatycznie apelował do władz niemieckich, by robiły, co tylko się da, aby opanować sytuację. - Albo Europa ustabilizuje sytuację w eurostrefie, zapewni stabilność bankom i wspólnie będzie dźwigać obciążenia, albo stanie się ziemią niczyją niosącą zagrożenie dla wszystkich - mówił. I rzeczywiście, innego wyjścia nie ma.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lolo
kupią ten mały europejski półwysep na zachodzie Państwa Środka i po euro
B
Bartłomiej Graczak
Farage przepowiadał upadek UE daaawno temu, trzeba było się wsłuchać w jego magiczne przemówienia wcześniej, a nie w Sorosa kilka miesięcy temu :)
J
Józef Brzozowski.
Banki tyle już wydoiły, i wydoją nadal z nas, że ani jedno euro nie powinno wpłynąć do nich z pieniędzy publicznych.

Angole mają swoją politykę, bliżej im do Stanów Zjednoczonych jak do Zjednoczonej Europy. Pokazali nie raz że mają inne zdanie i z Europą nie chcą się integrować. Mierzą w łokciach, ważą w funtach, jeżdżą odwrotną stroną, nawet gniazdka elektryczne mają inne niż europejskie, ale chcieli by swój język narzucić jako europejski.

Każdy popełnia błędy, rzecz w tym, by zrozumieć własne błędy, poprawić się i kroczyć unikając błędów dotychczas popełnionych.

Możliwe, że Unia Europejska w obecnym kształcie nie pozostanie. Pozostanie jednak unia Francuzów i Niemców. Jądro Europy.

Zdzisław Najder, były dyrektor Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa twierdzi (cyt. Z Tyg. Powszechnego):
[cyt]Jeśli Francuzi z Niemcami coś robią, trzeba do nich dołączyć choćby przez komin. Większym ryzykiem jest pozostanie na zewnątrz.[/cyt]

Trzymajmy się tego.
/dev/null
Rybinski, Werner-Sinn i inni mowia o kryzysie od lat. Uwazam, ze prawdziwym rozwiazaniem problemu jest...III WS
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Koniec Europy, jaką znaliśmy
E
Europejczyk
To co się dzieje to pokłosie globalizacji z którą trzeba się rozprawić.Wolny przepływ pieniądza to nic innego jak niszczenie słabych przez potężnych.I mamy skutki.
Dodaj ogłoszenie