Koncert U2 w Chorzowie. Gigantyczna biało-czerwona flaga pojawiła się 15 lat temu. 5 lipca 2005 roku zespół zagrał na Stadionie Śląskim

Ola Szatan
Ola Szatan

Wideo

Zobacz galerię (13 zdjęć)
Są koncerty, które zapamiętuje się na długo. Do takich z pewnością należał koncert zespołu U2, który odbył się 5 lipca 2005 na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Wyjątkowy nie tylko z powodu sceny z dwoma wybiegami, kształtem przypominającej słuchawki. Do historii przeszła gigantyczna biało-czerwona flaga w trakcie utworu "New Year’s Day", którą publiczność stworzyła z różnych elementów garderoby. Muzyków zamurowało, o akcji wspominali później w oficjalnej biografii "U2 by U2".

5 lipca 2005 roku do Chorzowa przyjechali fani U2 także spoza granic naszego kraju. Międzynarodowy tłum, liczący w sumie 70 tysięcy tysięcy osób był świadkiem nie tylko doskonale brzmiącego koncertu, wypełnionego hitami z różnych okresów działalności formacji. Był też uczestnikiem małej lekcji historii, podróży sentymentalnej, a przede wszystkim stał się częścią niezapomnianego happeningu, o którym jeszcze długo było bardzo głośno. Nie tylko w Polsce.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

Gdy członkowie zespołu U2 wylądowali na lotnisku w Pyrzowicach, gorące powitanie zgotowała im grupka fanów. Szczęśliwcy na Stadion Śląski przybyli z autografami.
Zanim na scenie pojawiła się gwiazda wieczoru, rolę "rozgrzewaczy" wypełnili The Magic Numbers oraz The Killers. Towarzyszem ich muzyki był deszcz, który rozpadał się dość mocno i niewiele wskazywało na to, by odpuścił przed wejściem na scenę zespołu U2. A jednak.

Musisz to wiedzieć

Wokalista Bono, gitarzysta The Edge, basista Adam Clayton i perkusista Larry Mullen Jr. przyjechali do Polski w ramach promocji albumu "How To Dismantle An Atomic Bomb". Chorzowski koncert rozpoczął się o godz. 21.10 przebojowym singlem "Vertigo".

Biało-czerwona flaga dla U2

Dalej było „I Will Follow”, „The Electric Co” oraz „Elevation” z „All That You Can’t Leave Behind”. Jako piąty w koncertowej setliście pojawił się utwór „New Year’s Day”. Niezwykle ważny w historii tego koncertu.
"Stwórzmy wielką narodową flagę z elementów garderoby" - to było hasło akcji, o której wieść pocztą pantoflową roznosiła się jeszcze przed lipcem 2005 roku. Osoby z biletami na płytę miały zabrać coś czerwonego, a ci z trybun - białe rzeczy. Przy pierwszych dźwiękach utworu "New Year's Day" to wszystko miało pójść górę. I poszło.

Pomysłodawcą akcji ze stworzeniem biało-czerwonej flagi, złożonej z różnych elementów garderoby był poznaniak, Zbyszko Zalewski. Organizator największych ogólnopolskich zlotów fanów U2, lecz przede wszystkim miłośnik muzyki Irlandczyków.

- W 2005 roku kompletnie ich zaskoczyliśmy. Pamiętam, jak w Bono włączył się jego instynkt showmana, w połowie piosenki najpierw dyskretnie sprawdził, że jego kurtka ma czerwone wnętrze, a potem szybko przełożył ją na lewą stronę, by również stać się częścią tej akcji - wspominał Zbyszko Zalewski w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim".

- Kilkakrotnie chwycił się za serce i pokłonił w pas. Dwa dni później Bono pozdrawiał przyjaciół z Polski na koncercie w Berlinie, gdy również w trakcie „New Year’s Day” pojawił się tam las polskich flag. Podczas kilku kolejnych koncertów (m.in. Mediolan, Paryż, Nicea, Las Vegas), gdy tylko widział polską flagę, trafiała na scenę - dodał.
Po akcji w 2005 roku polscy fani mocno zaistnieli w świadomości fanów U2 na świecie, do tego stopnia, że w 2009 roku było sporo osób, które specjalnie przyleciały do Chorzowa na kolejny koncert U2, oczekując wspaniałej atmosfery i popisowej akcji - mówił Zbyszko.

Zalewski wspominał też sytuację, gdy w 2008 roku miał okazję przez chwilę porozmawiać z Bono „twarzą w twarz”. Lider U2 zapytał, jak przetłumaczyć na polski „thank you”. Przeliterowałem i na zdjęciu z chorzowskiej flagi napisał mi: „D-Z-I-E-K-U-J-E” i „One of great days of my life”, czyli „jeden z wspaniałych dni mojego życia”. Trudno o lepsze podziękowanie, dla mnie, ale tak naprawdę dla wszystkich, którzy się zaangażowali - opowiadał pomysłodawca akcji.

Zobacz koniecznie

Wokalista Bono o swoich wrażeniach napisał później w oficjalnej biografii U2, a o tym, że naprawdę mu się podobało świadczył moment układania kolejnej trasy, gdy wokalista uparł się "albo Chorzów albo nie gramy w Polsce".

Koncert 5 lipca 2005 roku był świetnie skonstruowanym setem. Po "flagowym" utworze muzycy zagrali (doskonale pasujący do momentu) Beautiful Day” , potem „I Still Haven’t Found What I’m Looking For”, „All I Want is You”, „City of Blinding Lights”
oraz „Miracle Drug” z dedykacją dla papieża Jana Pawła II.
W koncertowej rozpisce znalazły się też m.in.: „Sunday Bloody Sunday” „Pride (In The Name of Love)”, „Where the Streets Have No Name”, czy „With or Without You”, zagrany na pierwszy bis.

Nie przeocz

Bądź na bieżąco i obserwuj

Materiał oryginalny: Koncert U2 w Chorzowie. Gigantyczna biało-czerwona flaga pojawiła się 15 lat temu. 5 lipca 2005 roku zespół zagrał na Stadionie Śląskim - Dziennik Zachodni

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie