18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Komisja Majątkowa. Cystersi procesują się z byłym esbekiem, wcześniej ufali mu bezgranicznie

Redakcja
Teczka esbeka Marka P. znajduje się obecnie w archwch IPN
Teczka esbeka Marka P. znajduje się obecnie w archwch IPN Fot. Archiwum IPN
Ojcowie cystersi w Mogile przez 8 lat ściśle współpracowali z byłym funkcjonariuszem SB Markiem P., by odzyskać w Komisji Majątkowej zagrabioną im w czasach PRL ziemię. 66-latek był skuteczny, zdobył dla duchownych gigantyczne pieniądze, ale gdy trafił do aresztu w związku z zarzutami o charakterze korupcyjnym, zakonnicy przejrzeli na oczy i postanowili zerwać z nim współpracę. Teraz z byłym pełnomocnikiem procesują się przed krakowskim sądem.

Najpierw w 2006 r. Komisja Majątkowa w kilku cząstkowych decyzjach przyznała cystersom rekompensatę w postaci ziemi. Rok później w końcowym orzeczeniu przekazała im gigantyczne mienie zamienne o wartości 25 mln zł oraz ponad 66 mln zł odszkodowania. Marek P. był ojcem tego sukcesu, więc zakonnicy mieli do niego olbrzymie zaufanie. Zawierali z nim koleje umowy i porozumienia. Za jego namową zgodzili się na zakup spółki, która ostatecznie przyjęła nazwę Fregata i zarządzała ośrodkiem wypoczynkowym w Łebie. Zakonnicy następnie zainwestowali kwotę 10 mln zł na zakup udziałów tej spółki oraz 18 mln zł na podniesienie jej kapitału. Faktycznie jednak oddali Markowi P. kontrolę nad Fregatą. Teraz przed sądem walczą o wycofanie się z tych formalnych ustaleń i odzyskanie władzy nad spółką.

CZYTAJ TEŻ: Sprawa Komisji Majątkowej: Proboszcz Bazyliki Mariackiej umywa ręce

Nie kryją, że dokładnie do 22 września 2010 r. mieli bezgraniczne zaufanie do Marka P. Tego dnia mężczyzna został aresztowany, a media obiegły informacje na ten temat. Duchowni do tego dnia nie wierzyli, że mężczyzna miał nieciekawą przeszłość. Wcześniej bywało, że po doniesieniach prasowych pytali go, czy był oficerem SB w czasach PRL-u. On zaprzeczał.

- To chodzi o inną osobę o tym samym nazwisku. To przypadkowa zbieżność nazwisk - zarzekał się.

Artur Drożdżak

WIĘCEJ W SERWISIE GAZETAKRAKOWSKA.PL

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
norka

Pogarsza ci się zdecydowanie.

b
breja

braciszków-biznesmenów. Jak widać dla kasy gotowi byli sprzymierzyć się z diabłem. W Krakówku wszyscy o sobie wszystko wiedzą, tylko oni biedni braciszkowie nie wiedzieli z kim robią interesy. Teraz ich natchnęło i jak gość siedzi, to to chcą go jeszcze dodatkowo oskubać.

J
Józef Brzozowski

Aby odzyskać mienie społeczne, należałoby uznać członków Komisji Majątkowej i jej współpracowników jako członków mafii. Postawić wszystkich pod sąd, niewinnych uwolnić i powiedzieć że są niewinni by do nich nie przylgnęła łatka. Wszelkie działania skontrolować, odebrać ziemię i inne nieruchomości Kościołowi, a te co sprzedali mają zwrócić równowartość, choćby mieli zadłużyć swój Watykan. Zresztą, jak mają problemy finansowe niech zwrócą się do szefa.

W
Widukind

Albowiem esbek podlega tzw. firmie do końca życia. POdobno 5 mln wyborców PO zbiera POdpisy POd POzwem zbiorowym przeciw Partii Obłąkanych bo ich oszukała.

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Komisja Majątkowa. Cystersi procesują się z byłym esbekiem, wcześniej ufali mu bezgranicznie

n
nergal

No i trafił swój na swego, Ciekawe, jak zdobyli ojczulkowie swe majątki, później "zagrabione" przez władze PRL??? Ciężką pracą zarobili na nie??
Przyjdzie czas rozliczenia już wkrótce!

Dodaj ogłoszenie