Komisja ds. Pegasusa. Nagła rezygnacja jednego ze świadków

Anna Piotrowska
Anna Piotrowska
W ubiegłym tygodniu Senat powołał nadzwyczajną komisję ds. inwigilacji
W ubiegłym tygodniu Senat powołał nadzwyczajną komisję ds. inwigilacji Fot. Adam Jankowski/ Polska Press
Udostępnij:
Przed senacką komisją ds. Pegasusa pojawią się dziś pierwsi świadkowie. Będą to John Scott-Railton oraz Bill Marczak, eksperci Citizen Lab, którzy odnaleźli ślady inwigilacji. Przed komisją miał dziś stanąć również prof. Jerzy Kosiński z Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni, jednak w ostatniej chwili odwołał swój udział w posiedzeniu.

O nagłej rezygnacji Kosińskiego z udziału w pierwszym posiedzeniu komisji informuje serwis Onet. Profesor miał potwierdzić swoją obecność i miał już być nawet w drodze do Warszawy. Powody jego decyzji nie są jednak znane. — Profesor nie będzie uczestniczył w spotkaniu — przekazał jedynie kmdr por. Wojciech Mundt, rzecznik prasowy Akademii Marynarki Wojennej.

Kim są eksperci, którzy pojawią się dziś na komisji?

Z informacji podanych przez Citizen Lab wynika, że John Scott-Railton koncentruje się w swojej pracy na zagrożeniach technologicznych dla społeczeństwa obywatelskiego. W przeszłości miał przyczynić się do ujawnienia oprogramowania systemu Pegasus w operacjach wymierzonych w społeczeństwa w Meksyku i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W swojej pracy dla Citizen Lab zajmował się również wykorzystywaniem złośliwego oprogramowania przez tzw. Państwo Islamskie oraz narzędziem wykorzystywanym do cyberataków w Chinach.

Drugi świadek komisji – Bill Marczak – miał razem ze Schottem-Railtonem przyczynić się do ujawnienia przypadków wykorzystywania systemu Pegasusa przeciwko społeczeństwu obywatelskiego. Jest również założycielem firmy Bahrain Watch oraz pracownikiem naukowym kalifornijskiego uniwersytetu. W swojej pracy skupia się na nowych technologiach stanowiących zagrożenie dla wolności słowa w sieci.

Komisja ds. Pegasusa

W ubiegłym tygodniu senatorowie powołali komisję nadzwyczajną ds. „wyjaśnienia przypadków nielegalnej inwigilacji, ich wpływu na proces wyborczy w Rzeczypospolitej Polskiej oraz reformy służb specjalnych”.

Za powołaniem komisji opowiedziało się 52 senatorów, przeciwko było 45. Żaden z parlamentarzystów nie wstrzymał się od głosu.

Inicjatywa senatorów opozycji ma związek z doniesieniami agencji Associated Press, w myśl których senator KO Krzysztof Brejza, mec. Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek mieli być inwigilowani przy pomocy oprogramowania Pegasus.

Docelowo komisja składa się z 9 członków. Obecnie jednak zasiada w niej siedmiu senatorów, ponieważ miejsca przysługujące Prawu i Sprawiedliwości nie zostały obsadzone. Partia rządząca odmówiła udziału w pracach komisji. Jak wyjaśniała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska, "ta sprawa jest polityczną hucpą, polityczną awanturą, chodzi o to, żeby dawać linię obrony tym osobom, wobec których toczy się postępowanie".

Onet

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ilja Kuksa o szansach na przystąpienie Ukrainy do UE

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rafał
Ta komisja nie ma racji bytu , to wredna gra opozycji , która chroni przestępców w swoim obozie
Przejdź na stronę główną PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie