Komarenko: Mecz Polska - Rosja to nie tylko futbol. To starcie dwóch narodów

Anita Czupryn
Ivan Komarenko
Ivan Komarenko Piotr Król/Polskapresse
- Uważam, że Rosjanie nie powinni robić przemarszu w Warszawie. W Rosjanach wciąż jest zgorzknienie z powodu utraty mocarstwa i oni na różne sposoby chcą to przypominać, również to, że kiedyś Polska była w jednym obozie ze Związkiem Radzieckim. Nadal tkwi w nich poczucie mocarstwowości i próbują to okazać, tęskniąc za tym, co utracili - mówi wokalista Ivan Komarenko w rozmowie z Anitą Czupryn.

Z pochodzenia jesteś Rosjaninem, od dwóch lat masz polskie obywatelstwo. Nie czułeś uczuciowego rozdwojenia, oglądając wtorkowy mecz Polska-Rosja?
Nie czułem. Jestem już na tyle długo w Polsce, zadomowiłem się wśród Polaków, że nie był to dla mnie problem. W Polsce mieszkam już dwadzieścia parę lat, dłużej niż w Rosji.

Komu kibicowałeś?
Polakom, oczywiście. Widzę, że jesteś zdziwiona?

Bo serce nie sługa...
Zgadza się, ale dlaczego moje serce miałoby być po stronie Rosjan? Mecz oglądałem między udzielaniem wywiadów telewizjom. I tak część rozgrywki widziałem w Polsacie, będąc w "Wiadomościach", a końcówkę, będąc w Polonii 24.

Wynik remisowy Cię usatysfakcjonował?
Bardzo. Co prawda liczyłem na to, że Polacy wygrają, w najgorszym przypadku będzie remis. Intuicja mnie nie zawiodła. Abstrahując od tego, co się działo przez ostatnie lata, kiedy to polska drużyna wcale tak dobrze nie wypadała, mimo wszystko dla mnie ważnym faktem było to, że Euro 2012 odbywa się w Polsce. Wierzyłem i nadal wierze, że to pomoże naszym chłopakom, naszej drużynie, zmobilizuje do wręcz bohaterskich czynów. No i wczoraj pokazali, że stać ich na to, bo faworytem jest jednak Rosja, chociażby po wygranej z Czechami. A jednak we wtorek mieliśmy wynik całkiem przyzwoity. Rosjanie się tego nie spodziewali. Myśleli, że Polacy przepadną z kretesem. Remis jest dla nich przegraną. Więc oczywiście szukają winowajców: a to sędzia był zły, a to murawa nie taka.

Kto dla Ciebie był bohaterem tego meczu?
Na pewno ten, kto strzelił gola - Kuba Błaszczykowski. On jest w tej chwili główną gwiazdą. Ale myślę, że cała drużyna stworzyła te warunki, aby Kuba strzelił gola. Podobnie jest w moim zawodzie. Jestem tym, kto śpiewa, występuje na scenie, liderem, ale cała ta baza, to ludzie, którzy tworzą dla mnie warunki: moi muzycy, menadżer, cały zespół. Bez nich byłbym nikim i niczym. Z Kubą Błaszczykowskim, myślę, jest podobnie, ważna jest cała drużyna i kibice, którzy dopingowali, dodawali animuszu polskiej drużynie, cała ta atmosfera, to powietrze, nasiąknięte pozytywną energią stwarza dobre warunki dla piłkarzy. Nie wolno w takich momentach pokazywać, że nie wierzymy, że mamy wątpliwości, bo ta energia się udziela. Ona bez przerwy miedzy nami krąży, a jak jest zła, to źle działa. Wierzę w szczęście, bo sam je przeżyłem. Przecież nie było tak, że gdy nagrałem piosenkę "Czarne oczy", od razu było wielkie Wow i wszyscy mnie nosili na rękach. Zanim piosenka stała się popularna, musiałem się naprawdę namęczyć, chodzić po rozgłośniach, telewizjach. Nieśmiało grali ją w klubach, dyskotekach. Miałem szczęście, że wybrałem się na casting filmu "M jak miłość" i go wygrałem. I to była bomba, która przyczyniła się do popularności. Podobnie w przypadku Euro - wierzę w istnienie szczęścia, w to, że zdarza się cud i w to, że Polska może wygrać całe Euro.
Od dawna mówiło się, że ten mecz Polska-Rosja będzie meczem z drugim dnem, będzie nawiązywał do wydarzeń, jakie mają znaczenie dla obu tych krajów.
I tak jest! Nie dało się tego nie czuć. O tym się wszędzie mówi, pisze, że ten mecz ma podteksty polityczne, że to nie tylko rozgrywka, nie tylko futbol, ale i starcie dwóch narodów, które cały czas się między sobą ścierają. I to bardzo widać. Ale powiem ci, że dla mnie lepsze jest, kiedy ludzie swoje emocje wyładowują w piłce nożnej, niż gdyby mieli wziąć karabiny i zaczęli do siebie strzelać.

Ale niestety, doszło do starć polskich pseudokibiców z Rosjanami podczas ich przemarszu na Stadion Narodowy.
Uważam, że Rosjanie nie powinni robić tego przemarszu. To święto narodowe w Rosji, więc należy go obchodzić w Rosji. W Rosjanach wciąż jest zgorzknienie z powodu utraty mocarstwa i oni na różne sposoby chcą to przypominać, również to, że kiedyś Polska była w jednym obozie ze Związkiem Radzieckim. Nadal tkwi w nich poczucie mocarstwowości i próbują to okazać, tęskniąc za tym, co utracili.

I uważasz, że nic nie zyskali na upadku ZSRR?
Z jednej strony niby zyskali swobodę, ale ta swoboda ich chyba nie satysfakcjonuje. Nie chcę wchodzić w politykę, ale dla mnie Rosja nadal pozostała państwem niedemokratycznym i totalitarnym, tyle, że już w obrębie swoich własnych granic. Ale wspomnienia i symbole pozostały i próbują je odgrzewać. Ale wracając do tego przemarszu, większość kibiców złych, tak zwanych kiboli, którzy tylko myślą o rozróbie, została u siebie, na Euro do Polski przyjechali ci dobrzy. Dlatego myślę, że więcej prowokacji w czasie wtorkowych zamieszek było ze strony Polaków. Trzeba było dać Rosjanom przejść, emocje by opadły. Ale oczywiście, że spodziewałem się takich starć, bo nawet jeśli Rosjanie nie mieli złych zamiarów, to z ich strony też była to prowokacja i o tym wie nawet dziecko. Przychylałem się i do takich opinii, aby Polacy przyłączyli się do marszu Rosjan. Niepotrzebnie politycy rozdrapują Smoleńsk, który zdarzył się nam dwa lata temu, dłubią po tej ranie, bo to niedobrze rzutuje na relacje polsko-rosyjskie. Wydaje mi się, że ze strony Rosjan wobec Polski mniej jest negatywnych uczuć. Oni o Smoleńsku mówią inaczej, bo to nieszczęście dotknęło przede wszystkim Polaków. I to nas przepełniają emocje, nie Rosjan. Rosjanie to rozumieją, ale niektórzy dziwią się, dlaczego z powodu Smoleńska jest w Polakach tyle agresji wobec Rosjan.

Ty mieszkając w Polsce ponad 20 lat dobrze nas poznałeś. Uważasz, że jesteśmy tolerancyjnym narodem?
Jak najbardziej. Popatrz, w Warszawie odbywają się Parady Równości. Gdyby taka parada przeszła przez Moskwę, byłoby co najmniej kilka ofiar, a milicja na pewno nie broniłaby tych, co maszerują, tylko tych, co ich biją. Występując na polskiej scenie 9 rok, grając koncerty, ani razu nie słyszałem, ani nie zobaczyłem ze strony Polaków rasistowskich zachowań. Wręcz czuję większą sympatię Polaków pod moich adresem, niż pod adresem niektórych polskich artystów.

Może dlatego, że tak świetnie mówisz po polsku, niemal bez akcentu.
Skończyłem w Polsce polonistykę, rozumiem Polaków, integruję się z nimi, wiem, czego ode mnie oczekują, jak powinienem się zachowywać. Może za to mnie szanują, że tak pieczołowicie traktuję kulturę polską i język. Nie kaleczę go, nie śmieję się z wyrazów, które w kontekście języka rosyjskiego mogą brzmieć śmiesznie. Zresztą w języku rosyjskim też są wyrazy, które dla Polaków brzmią śmiesznie, jak np. "zarzygałka" (zapalniczka - red.). A poza tym ja chciałem w Polsce coś osiągnąć.
Miałeś 15 lat, kiedy po raz pierwszy przyjechałeś do Polski, do Częstochowy. Poczułeś, że masz w sobie jakąś cząstkę polskiej duszy?
Do Polski zaprowadził mnie przypadek. Nie mogłem wyemigrować do USA. Byłem naiwny, szukałem kontaktów z dobrymi ludźmi. Nie mogłem ich odnaleźć w Rosji. Rosja była wtedy w strasznych tarapatach, był pucz, Jelcyn doszedł do władzy, a ja nie widziałem w Rosji przyszłości. Chciałem wyemigrować gdziekolwiek. Przypadek sprawił, że kościół katolicki organizował spotkanie z papieżem Janem Pawłem II i pojechałem do Polski. Pierwsze, co zobaczyłem, to tłumy fajnych, uśmiechniętych ludzi, wspaniałą atmosferę wolności, pozytywne nastowienie do świata. To mi się strasznie spodobało. Nie chciałem już do Rosji wracać. Dziś w Polsce dużo się zmieniło, ale i ja się zmieniłem. Polacy są bardziej dojrzali, świadomi, nie damy sobie w kaszę dmuchać, staliśmy się równoprawnym partnerem dla innych krajów europejskich i możemy z nimi konkurować.

Jakie cechy Polaków sprawiały ci kłopot na początku? Z jakimi cechami było ci trudno obcować?
Nieprawda, że Polacy są smutnym narodem, bo urodziłem się w Rosji i wiem, co to smutek. Rosjanie potrafią się bawić tylko wtedy, gdy dużo wypiją. Ostatnio często przebywam w Niemczech, gdzie postrzegają Polaków jako cwaniaków. Ale uważam, że cwaniakiem trzeba być. Niemcy by chcieli, aby Polacy byli grzeczni, posłuszni, ale nie tędy droga. Jak Polak nie będzie cwany, to go wykiwają, szczególnie Niemcy. Pasuje mi to cwaniactwo, myślę, że sam jestem cwany, bo gdybym nie był, nigdy bym z Syberii nie wyjechał. Dla mnie Niemcy, w przeciwieństwie do Polaków są zbyt sztywni, choć uważam, że Polacy mają więcej cech bliskich Niemcom, niż Rosjanom. Jak na przykład zorganizowanie, zdyscyplinowanie.

W 2008 roku powstała Twoja piosenka "Tak mówi papież", którą podobno napisałeś na zamówienie ojca Rydzyka?
To nieprawda. Media tak przedstawiają ten fakt, ale było inaczej. Ja nawet nie znam ojca Rydzyka, na oczy go nie widziałem. Było tak, że mieliśmy kilka koncertów w Rzymie i tam jeden z przewodników, który oprowadzał nas po Watykanie zaproponował, czy moglibyśmy zrobić piosenkę na beatyfikację Jana Pawła II. To było dla mnie ogromne wyzwanie, ale ją nagrałem, piosenka leżała przez rok, aż nagle zadzwonił do menadżera ktoś z TV Trwam, bo słyszeli, że nagrałem piosenkę dla Jana Pawła II. Zaproponowali, że nagrają dla nas teledysk. I tak się stało, piosenka chodzi w TV Trwam.

Wracając do głównego tematu: jak widzisz szanse naszych na Euro 2012?
Jasnowidzem nie jestem, mogę tylko wierzyć w to, że Polacy wygrają. Gramy u siebie, cała Polska kibicuje, to widać, słychać i czuć w powietrzu. Więc sam też dodaję animuszu i namawiam ludzi, aby wierzyli w naszych. Ostatnio rozmawiałem z dziennikarzem z TVN 24. A on mówi, że jest pesymistą. Powiedziałem: "Zabraniam mówić ci takich rzeczy na antenie. Jak możesz?" Polacy udowodnili, że potrafią grać, nawet z Rosjanami. Tego trzeba się trzymać i nie pokazywać żadnego strachu.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
aISa
EJEHGDGDEVSDGESFGGTDGF DDGEDDDGDGHDDEGEDVDV VDDBGVCU DDVDVDGBV FDGVEDRGEDDEDGHDFCBGDFHBDRFVDFYH FDCBDFBVHDFDFDBFDHHNDFHEDRHNDRJHU FDHDFDEEHEGEGVEGBVEGDGEDGHEDGEDFEGBVEDBH DBGDBEDHDDGHUBDCYHGHDF
i
internautka50+
Powiem tak: kraju w którym się rodzimy nie wybieramy sobie. A skoro Komarenko tam się wychował tzn zna go lepiej niż my.Ja cenię obcokrajowców którzy pokochali Polskę ,tu zapuścili korzenie i tutaj dobrze się czują. Uważam że to dobrze świadczy o Polsce i Polakach.Uważam też że to co mówi na temat stosunku Rosji do Polski ma sens -a nawet na pewno ma sens.Kiedyś w wywiadzie mówił że przyjechał do Polski żeby zobaczyć papieża i został. Losy ludzkie są nieodgadnione. Nie słucham jego piosenek , uważam że śpiewa no powiedzmy tak sobie. Pozdrawiam również
z
zdzich
no przesadziłem z tym "obszczymurkiem" i za to słowo bardzo przepraszam ale reszta myślę że jest zgodna z prawdą bo jak można nie lubić swego kraju gdzie się urodził i wychował,gdzie uczęszczał do szkół,gdzie kraj ten dał mu możliwość wyjazdu do kraju w którym teraz przebywa,nie musiał tam mieć tak żle skoro stać go było na przejazd do polski i na studia w polsce, na co nawet teraz nie stać wielu polaków tu urodzonych i tu mieszkających nie stać nawet na odwiedzenie rodzin mieszkających w innym województwie a co dopiero na syberię i studia w moskwie.a co do słomy wychodzącej mi z butów to na razie jej nie używam ale jak tak dalej pójdzie to kto wie,tylko będzie ogromny kłopot gdyż długiej słomy którą kiedyś używano do gumiaków przeważnie na zimę już pani nie znajdzie bo kombajny wszystko zmielą. jeszcze raz przepraszam za "obszczymurka" i pozdrawiam.
c
cezar
demony patriotyzmu rozhulały się na dobre i teraz trudno będzie je powstrzymać. W zamyśle i w oczekiwaniach postępowego salonu impreza EURO 2012 miała być peanem pochwalnym na cześć równie postępowego rządu Tuska, który uratuje jego zszarganą reputację. Tymczasem stała się festiwalem narodowego uniesienia. Nic gorszego nie mogło spotkać zwolenników rozpuszczenia polskości w lewackiej europejskości. Tym gorzej dla nich, że znaleźli się w pułapce – nie można zbyt eksponować zachowań kibiców, żeby nie porysować nieskazitelnego wizerunku rządu jako organizatora tych igrzysk. Problem w tym, że to nie opozycja zezwoliła na przemarsz z sierpem i młotem. Palikot próbuje więc obarczyć opozycję za polsko-rosyjskie porachunki kibiców.
???
Ale chyba nie mniejsza mieli Niemcy w 1918 a potem jeszcze raz w 1945 roku. Ta niemiecka mocarstwowosc byla wprawdzie wojenna i krotkotrwala ale oni tak zaufali Hitlerowi, ze koniec wojny to byla ogromna katastrofa . Pozbierali sie jednak,odbudowali panstwo z ruin,zaplacili Zydom za zaglade i dalej placa,zaplacili troche Polakom i to kilkakrotnie,wspomagali Rosje w czasie transformacji a takze inne narody.Najwazniejsze, ze Niemcy zmienili sie mentalnie, pewnie az za bardzo. Kiedy poprzedni prezydent Niemiec slusznie powiedzial, ze wojsko niemieckie bedzie musialo chronic szlaki handlowe przed terrorystami,W Niemczech rozpetala sie burza - prezydent podal sie do dymisji. Czy Rosjanie a takze Polacy beda ndo tego zdolni?
t
tramp
Brawo Ivan! Bardzo dojrzałe wypowiedzi!!!
S
Serhi
дійсно, вболіває за Польшу, фамілію має українську, а на лице циган-циганом.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Komarenko: Mecz Polska - Rosja to nie tylko futbol. To starcie dwóch narodów
I
Internautka50+
kto tu jest obszczymurkiem.Uważaj zdzichu bo na słomie wystającej z twoich butów wybijesz
sobie kiedyś zęby.
z
zdzich
opinie komarenki to tak jak bym słuchał judasza ten obszczymurek tak będzie gadał w rosji co innego i w polsce co innego byle się przypodobać. a te twoje"czarne oczy" to już śpiewano w rosji za lenina tylko trochę zmieniłeś melodię i wszystko. tak ganisz rosjan a spójrz w lustro nie wyglądasz na rosjanina bardziej na romskiego cygana i tu cię boli.
Dodaj ogłoszenie