Kolejne zarzuty pod adresem ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Dymisji nie będzie, "minister ma zaufanie premiera"

Jakub Oworuszko
Jakub Oworuszko
Adam Jankowski/ Adam Jankowski
Wtorkowa "Gazeta Wyborcza" pisze o "biznesowej ośmiornicy braci Szumowskich i rodzinno-politycznym układzie z setkami milionów złotych". Strumień państwowych pieniędzy miał płynąć do firm Marcina Szumowskiego, za pośrednictwem instytucji, które nadzorował Łukasz Szumowski. To kolejne w ostatnim czasie doniesienie godzące w wizerunek ministra zdrowia. Opozycja domaga się jego dymisji, ale premier mu ufa i chce, by pozostał w rządzie.

"Kontrola w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju pokazała, że firma OncoArendi, kierowana przez Marcina Szumowskiego i w której - pośrednio - udziały ma dziś żona ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, dostawała miliony dzięki znajomościom i łamaniu procedur. Sieć biznesowych powiązań Szumowscy tworzyli od kilkunastu lat" - czytamy w "GW".

Dziennikarze ustalili m.in., że spółka OncoArendi Therapeutics założona przez Marcina Szumowskiego (brata obecnego ministra zdrowia) dostała w sumie ok. 300 mln zł państwowych dotacji, choć efekty jej prac nad lekami nie wyszły poza fazę badań laboratoryjnych.

"(...) 6 lutego 2017 r. wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Łukasz Szumowski przyznał Narodowemu Centrum Badań i Rozwoju – na podstawie pełnomocnictwa ministra Jarosława Gowina – 57 mln zł na obsługę Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój. W tym samym roku OncoArendi dostało właśnie z tego programu dwa granty na 54 mln zł. Rok wcześniej inna spółka Szumowskich – Life Science Innovations – starała się o grant w NCBiR. Łukasz Szumowski występował we wniosku jako udziałowiec firmy i osoba kluczowa dla realizacji projektu. Ale Life Science Innovation zdobyło za mało punktów i Centrum projekt odrzuciło. Sytuacja się zmieniła, gdy 24 listopada Szumowski został wiceministrem nauki. Już cztery dni później Life Science Innovation złożyło protest w NCBiR, dostało dodatkowe punkty i 24 mln zł. Umowę podpisano w marcu 2018 r., kiedy Szumowski był już ministrem zdrowia" - czytamy w "GW".

Przepływami pieniędzy interesowało się nawet CBA. "Wyniki znamy tylko z projektu wystąpienia pokontrolnego – są porażające, mówią m.in. o niebywałym konflikcie interesów" - przekonują dziennikarze "GW".

To kolejne doniesienia godzące w wizerunek ministra zdrowia.

Szumowski odpiera zarzuty. "Bez pardonu atakuje się moją rodzinę. Bzdurą są informacje, że miałem lub mam wpływ na dofinansowanie w drodze konkursowej firmy mojego brata. Jest dokładnie przeciwnie" - tłumaczy w rozmowie z tygodnikiem "Sieci" minister Szumowski, cytowany przez Onet.pl. "Dzieci czytają, że jestem aferzystą, robię lewe interesy. Choć to nieprawda, to jest to trudne" - przekonuje.

Minister twierdzi, że bratu wręcz trudniej jest otrzymać pieniądze z grantów i "ma na to dowody". - Od listopada 2017 r. do listopada 2019 r. było to zero - zaznacza.

Choć opozycja domaga się dymisji Szumowskiego, o jego odejściu z rządu nie ma mowy. - Łukasz Szumowski ma zaufanie pana premiera, który chce, by minister zdrowia pozostał w rządzie - stwierdził Piotr Müller w Polskim Radiu 24. - To dzięki niemu mamy mniej osób, które zmarły na koronawirusa, niż w krajach Europy Zachodniej. Staje się on przedmiotem bezpardonowego ataku, bo opozycja wie, że atak w najmocniejszy punkt rządu może przynieść im najwięcej korzyści. Zarzuty nie mają potwierdzenia w faktach i są manipulacjami, ale opozycja stara się wystawić jego wizerunek na szwank - ocenił rzecznik rządu.

Bodnar nie może pełnić funkcji RPO

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
26 maja, 13:17, Gość:

Pamiętacie LEMINGI PISowskie ośmiorniczki i zegarek Nowaka?

Jakie to były pieniądze i jak wtedy głośno ujadaliście.

Coś teraz się pochowaliście LEMINGI PISowskie - rozumiem zakaz wypowiedzi przyszedł z Nowogrodzkiej :)

Niezniszczalny Szumi z worami pod oczami. To będzie na całe stulecia symbol dzisiejszych czasów.

Pamiętajcie Mariana, który był nieposzlakowany i kryształowy?

G
Gość
26 maja, 13:58, Antoni Adam:

Wina Tuska

owszem , bo taki bandytyzm zaakceptowano za rządów poprzedników a suwerena Antoniego Adama interesuje tylko wino zamiast być obywatelskim społecznikiem i rozprawić się z gangsterami niezależnie od opcji politycznej.

G
Gość

Czy ktoś sprawdza ilu prywatnym firmom, na co i co z tego powstało daje się miliardy z kasy wypracowanej przez naród ? Czy bandziorom którzy od lat pobierają miliony na głowę odebrano majątki i posadzono w pierdlu za przeksięgowanie dopłaty na firmę na dopłatę do swojej fortuny. Gdzie od 30 lat są służby które mają pilnować w Polsce prawa i sprawiedliwości ?

G
Gość

SOLIDARNY BANDYTYZM WYCHODZI TYLKO PRZY OKAZJI WYBORÓW I NA TYM SIĘ KOŃCZY BO ŻADEN SOLIDARNY NIE SIEDZI W PIERDLU ANI NIE ZABRANO MU BANDYCKIEGO MAJĄTKU. SUWEREN HARUJE, SUWEREN FUNDUJE, SUWEREN W D.. SOLIDARNYCH MAFIOZÓW CAŁUJE.

PREMIER NIE MA NIC DO GADANIA - JEŚLI MINISTER JEST GANGSTEREM TO IDZIE DO PIERDLA . OD TEGO SĄ SŁUŻBY , POLICJA , SĄDY.

G
Gość

Dymisji nie będzie bo przecież żonka Mateuszka też umoczona razem z żonką Szumowiny w wielomilionowe wyłudzenia, a to na maski, a to na fundacje.

Przecież to PIS - mówili wyraźnie - SWOICH NIE WSADZAMY

G
Gość

Pamiętacie LEMINGI PISowskie ośmiorniczki i zegarek Nowaka?

Jakie to były pieniądze i jak wtedy głośno ujadaliście.

Coś teraz się pochowaliście LEMINGI PISowskie - rozumiem zakaz wypowiedzi przyszedł z Nowogrodzkiej :)

Dodaj ogłoszenie