Kolejne przecieki z maili Stratfor. Czy Osamę bin Ladena pochowano w USA?

Redakcja
Z maila przechwyconego przez hakerów z grupy Anonymous wynika, że były lider terrorystycznej organizacji Al-Kaida Osama bin Laden nie został pochowany w morzu, jak zapewniali amerykańscy politycy z prezydentem Barackiem Obamą na czele. Tak naprawdę miał on zostać skremowany i pochowany w jakimś sekretnym miejscu na terenie Stanów Zjednoczonych.

Takie sensacje wynikają z treści maila szefa grupy Stratfor, określanej jako cień Centralnej Agencji Wywiadowczej. Otóż zdaniem Freda Burtona największy terrorysta świata nie został pochowany na morzu, tylko jego ciało przetransportowano do Stanów Zjednoczonych, tam poddano kremacji, a następnie szczątki pochowano w jakimś tajnym miejscu.

Ta wersja przeczy temu, co ogłaszał Biały Dom - że Osamę pochowano w morzu, by nie odbywały się pielgrzymki do jego grobu.

Z treści maila Burtona wynika, że szefa Al-Kaidy zabili w brawurowej akcji w pakistańskim miasteczku komandosi ze słynnego Team Six z oddziału SEALs, potem jednak - o czym do tej pory nie wiedziano - przetransportowano je do Stanów Zjednoczonych, skremowano i gdzieś w USA pochowano.

Kiedy jakiś czas temu hakerzy z Anonymous ogłosili, iż przechwycili ponad dwa miliony tajnych dokumentów, pewnie sami jeszcze nie wiedzieli, że wśród nich znajduje się dokument mówiący o losach zabitego Osamy bin Ladena.

Wedle wiceszefa Stratfor ciało Osamy bin Ladena maszyną CIA przywieziono do USA

Gdyby te informacje się potwierdziły, jak sugerują niektóre amerykańskie tytuły, mogłoby to oznaczać problemy, bo nie można wykluczyć, że sympatycy Al-Kaidy będą się starali dotrzeć do miejsca pochówku Osamy bin Ladena i mścić się na obywatelach amerykańskich.

Zaraz po zabiciu na początku maja ubiegłego roku Osamy w Pakistanie Biały Dom podał, iż został on zgodnie z tradycją islamską pochowany na morzu.

Teraz jednak z mejla wiceszefa Strafor Freda Burtona wynika, iż jest inna wersja pochówku szefa Al-Kaidy, niż ta, którą podawał Biały Dom.

Burton mówi, że ciało Osamy bin Ladena samolotem CIA przewieziono najpierw do Dover, potem zaś do wojskowego instytutu patologii w Bethesda w stanie Maryland.

CZYTAJ TEŻ: Bin Laden nie żyje, ale jego następcy grożą: Al-Kaida wywoła piekło

Kiedy Burton chciał na miejscu przekonać się w tej placówce co do losów prochów terrorysty, okazało się, że drzwi stojące do tej pory przed nim otworem zostały zamknięte.

Wedle Burtona, co wykłada w innym mejlu, nie można było raz na zawsze pozbyć się ciała największego wroga Ameryki, była wielka pokusa zatrzymania ciała Osamy bin Ladena, potem jego szczątków na terenie USA.

Jak na razie żadna amerykańska agencja rządowa nie chciała się odnieść do sensacji Burtona. Nie padł ani jeden komentarz ani ze strony CIA, ani armii Stanów Zjednoczonych, której ludzie zabili terrorystę.

Kazimierz Sikorski

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jusuf
Muzulmanie lubia bajeczki konfabulacje i tworza legendy
W dniu kobiet trzeba przypomniec ze Osama oslanial sie kobieta zeby nie zostac zastrzelonym i to jest prawda a nie ze ma grob bo i po co
Dodaj ogłoszenie