Kolejna restauracja w Krakowie otwiera się wbrew rządowym obostrzeniom. Tłumy w środku! [WIDEO]

OPRAC.:
Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Pomimo rządowych obostrzeń, część restauracji otwiera się dla klientów. Zdjęcie ilustracyjne
Pomimo rządowych obostrzeń, część restauracji otwiera się dla klientów. Zdjęcie ilustracyjne Pixabay
Restauracja Tesone z krakowskiego Ruczaju to kolejny lokal w Krakowie, który zaprasza do spożywania posiłków w środku, wbrew rządowym obostrzeniom. Wielu przedsiębiorców jest na skraju bankructwa i woli zaryzykować ewentualne kary, niż zamknąć biznes i zwolnić pracowników.

FLESZ - Co stanie się z gospodarką po pandemii?

Pandemia koronawirusa i związana z nią narodowa kwarantanna coraz bardziej dają się we znaki różny, grupom zawodowym. Wśród nich jest m.in. gastronomia. Wiele lokali od października jest permanentnie zamkniętych, posiłki mogą wydawać ewentualnie na wynos.

Coraz więcej przedsiębiorców decyduje się więc zaryzykować ewentualnie kary i otworzyć swoje biznesy. To pokłosie wyroku sądu z Opola, który stwierdził, że tak znaczącego ograniczania wolności i działalności gospodarczej nie można wprowadzać na mocy rozporządzeń rządowych. Konieczna jest do tego ustawa i wprowadzenie stanu klęski żywiołowej.

Na taki krok zdecydowała się m.in. restauracja Tesone na krakowskim Ruczaju. Na filmiku nazwanym "Dzień normalności" widać tłumy klientów, którzy spożywają posiłki i rozmawiają tak jak przed pandemią. Z postu restauracji wynika, że aby zjeść posiłek w lokalu, trzeba wcześniej zarezerwować stolik.

Pod filmem znajduje się kilkadziesiąt komentarzy internautów, którzy w większości przyklaskują inicjatywie i chwalą właścicieli za decyzję.

Wcześniej w Krakowie otworzył się nowohucki bar "Na Żółto i Na Niebiesko" na osiedlu Teatralnym 3. Mimo rządowych zakazów związanych z pandemią koronawirusa właściciel lokalu przyznaje, że można tam zjeść posiłek na miejscu przy stoliku.

- Bar jest otwarty przez cały czas. Przychodzą klienci i jedzą przy stolikach. Ogłosiliśmy ponowne otwarcie, aby zaznaczyć, że dołączamy do akcji restauratorów i przedsiębiorców. Niektórzy obawiają się otworzyć swoich lokali. Moim zdaniem nie ma podstaw prawnych, by zakazać nam prowadzenia działalności baru ze sprzedażą posiłków do spożycia na miejscu - mówi Marcin Pierzchała, właściciel baru.

Kraków. Bar w Nowej Hucie otwarty dla klientów. Można tam zj...

Przypomnijmy, że poprzez rozporządzenie rząd z powodu pandemii koronawirusa wprowadził zakaz spożywania posiłków w restauracjach i lokalach gastronomicznych. Można jedynie tam sprzedawać jedzenie na wynos. - Na mój stan wiedzy rozporządzenie nie jest wystarczającym działaniem prawnym, które mogłoby zakazać normalnego funkcjonowania baru - uważa Marcin Pierzchała.

Czytaj także

Inny lokal, który zdecydował się na otwarcie, to także nowohucka restauracja "Wesołe Gary" na os. Na Lotnisku. - Do tej pory jedyną pomoc, jaką uzyskaliśmy od państwa to 5 tys. zł. Zatrudniamy sześć kelnerek i cztery osoby na kuchni. Jeśli dalej będziemy zamknięci, to będziemy zmuszeni zamknąć lokal, który kochamy jak własne dziecko. Dlatego postanowiliśmy walczyć. Otwieramy się 13 stycznia w pełnym reżimie sanitarnym. Ci, którzy telefonicznie umówią się na wizytę w restauracji, będą testerami naszego jedzenia. Będą nam płacili za możliwość testowania dań - mówi Karolina Bartosik, właścicielka lokalu.

Czytaj także

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Kolejna restauracja w Krakowie otwiera się wbrew rządowym obostrzeniom. Tłumy w środku! [WIDEO] - Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

:)
13 stycznia, 19:23, ***** ***:

Gdzie jest milicja??? Podjechać w 10 radiowozów, skuć wszystkich w kajdanki, dowalić kary z sanepidu i już żaden Janusz biznesu ani żaden klient nie odważy się złamać prawa.

Przecież TO RZĄD łamie obowiązujące prawo! A ciebie nikt tam za łeb nie ciągnie, nie podoba się coś, to siedź sobie w domu. Najlepiej w "maseczce".

***** ***

Gdzie jest milicja??? Podjechać w 10 radiowozów, skuć wszystkich w kajdanki, dowalić kary z sanepidu i już żaden Janusz biznesu ani żaden klient nie odważy się złamać prawa.

Dodaj ogłoszenie