Kogo molestował seksualnie Herman Cain?

Jacek Sta\
Jacek Stawiski
Jacek Stawiski
Ameryka żyje seksskandalem albo inaczej - Amerykanie zastanawiają się, czy to seks-skandal, czy burza w szklance wody.

Wszystkie media amerykańskie przytaczają relacje kilku Amerykanek, które oskarżają Hermana Caina, czarnoskórego polityka Partii Republikańskiej ubiegającego się o nominację partii w wyborach prezydenckich, o molestowanie i napastowanie seksualne. Kobiety twierdzą, że Cain wykorzystywał to, iż był ich szefem lub one prosiły go o załatwienie pracy, i dopuszczał się molestowania. Na konferencji prasowej Herman Cain nie tylko zaprzeczał, iż molestował seksualnie kogokolwiek. Podkreślał, że niektórych z tych kobiet nawet nie zna, nigdy ich nie widział, a cała sprawa szyta jest grubymi nićmi. Dlaczego - pytają on i jego sztab - kobiety te milczały o postępkach Caina co najmniej kilkanaście lat? Dlaczego te seksrewelacje ujrzały światło dzienne dopiero w chwili, gdy ambitny i elokwentny polityk rośnie w siłę, a polityczni komentatorzy powoli przyzwyczajają Amerykanów do sytuacji, w której czarnoskóry demokrata Obama będzie walczył w wyborach z czarnoskórym republikaninem Cainem?

Media amerykańskie na razie zachowują się wobec Caina bardzo przyzwoicie. Nikt nie żąda jego głowy, na razie zarzuty wobec niego to wyłącznie wypowiedzi kilku kobiet. Nie ma żadnych dowodów, jakoby Cain miał nieczyste sumienie. Ale dociekliwość mediów amerykańskich jest legendarna, dlatego każdy dzień może przynieść przełom w tej sprawie: albo Cain zostanie oczyszczony z zarzutów o molestowanie, albo jakieś nieznane jeszcze fakty podważą jego wiarygodność i tym samym odpadnie z czołówki republikańskiej batalii o nominację partii na wybory 2012.

Konfrontacja dwóch światopoglądów - chrześcijańskiego, konserwatywnego i liberalnego, lewicowego - zaowocowała głośnym referendum aborcyjnym w stanie Missisipi. Wyborcy odrzucili projekt poprawki do stanowej konstytucji przewidującej uznanie, że człowiek jest istotą od momentu zapłodnienia. Takie prawo stawiałoby poza prawem aborcję nawet w przypadkach, gdyby ciąża pochodziła z gwałtu lub kazirodztwa albo zagrażałaby zdrowiu matki. Liberalne media, zwłaszcza "New York Times", w odrzuceniu poprawki w referendum w Missisipi, stanie bardzo konserwatywnym, widzą dowód na szerszy trend - odwracanie się wyborców od radykalnych republikanów, członków Partii Herbacianej czy chrześcijańskiej prawicy. Na zniechęceniu do prawicowego radykalizmu powinien swoją siłę budować Barack Obama - apeluje "New York Times".

Jacek Stawiski

Więcej przeczytasz w weekendowym wydaniu dziennika "Polska" lub w serwisie prasa24.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie