Koehler: Polscy księża byli zamieszani w zamach na papieża

rozmawia Tomasz PompowskiZaktualizowano 
Były oficer amerykańskiego wywiadu John Koehler twierdzi w rozmowie z "Polską", że Watykan ma dokumenty, które wyjaśnią zagadkę

Z Johnem Koehlerem, autorem książki "Chodzi o papieża. Szpiedzy w Watykanie", rozmawia Tomasz Pompowski

W sobotnim wydaniu włoskiego dziennika "La Stampa" postawił Pan bardzo mocne oskarżenia dotyczące zamachu na Jana Pawła II.
To prawda. Peerelowskie służby specjalne - zarówno wojskowe, jak i cywilne - miały dobre źródła w Watykanie. I twierdzę, że w zamach zamieszani są także polscy duchowni.

W jaki sposób?
Byli tajnymi współpracownikami peerelowskich służb specjalnych. Te zaś wszystkie sprawy związane z Janem Pawłem II przekazywały do KGB. A Sowieci zlecali z kolei wykonywanie zadań agentom via Stasi i peerelowskim służbom. Stosowano skomplikowaną, okrężną drogę zadaniowania, by zwieść wywiady zachodnie. Kopie tych operacji trafiały także do archiwów służb węgierskich.

Skąd Pan to wszystko wie?
Wskazują na to informacje zebrane przez osobę, która prowadziła niezależne śledztwo w tej sprawie.

Dwa lata po zamachu Jan Paweł II usunął zdrajców z Rzymu

Kto to był?
To ksiądz jezuita Robert Graham pochodzący z Kalifornii, który przyjeżdżał do Rzymu. Był zaufaną osobą papieża Piusa XII. W okresie II wojny światowej zajmował się demaskowaniem nazistowskich szpiegów w Watykanie. Mówił kilkoma językami, między innymi dobrze władał niemieckim. Był osobą bardzo skrytą. Z czasem jednak poszerzył się krąg jego znajomych i wśród nich zyskał przydomek "watykański 007".

Czy wiadomo coś o jego osiągnięciach?
Były tak znaczące, że Watykan zdecydował o przedłużeniu jego misji kontrwywiadowczej po zakończeniu II wojny światowej. I o. Graham zajął się ściganiem agentury KGB w Watykanie. I w latach 70. uzyskał przydomek "łowca szpiegów".

I jakich szpiegów wykrył?
Do dziś wiele rzeczy pozostaje tajemnicą. Wiem jednak, że w około dwa lata po zamachu raporty z wewnątrz Watykanu do służb specjalnych przestały płynąć. Wiele wskazuje więc na to, że papież Jana Paweł II, który wiedział jak działają służby specjalne, doprowadził do zdemontowania kanału informacyjnego. Po prostu pozbył się kretów, czyli szpiegów. I w tym niewątpliwie jest zasługa o. Grahama.

Ale nie wiadomo, kto to był?
Niektórzy ludzie, którzy pomagali o. Grahamowi, mówią i od nich wiemy, że wśród tych szpiegów byli polscy księża. Namierzył ich o. Graham.

Komu przekazywał informacje o nich? Wiemy coś więcej o metodach jego pracy?

Wiele osób twierdziło, że jako historyk większość informacji posiadał z dokumentów. Ale ci krytycy nie wiedzą, że on sam prowadził działania śledcze. I miał siatkę współpracowników w Rzymie i Szwajcarii, gdzie często podróżował, oraz w innych miejscach Europy. Uzyskane przez siebie informacje traktował bardzo poważnie i starał przekazywać je papieżowi.
Bezpośrednio?
W taki sposób, że mogli o tym nawet nie wiedzieć jego sekretarze. Informował też papieża za pośrednictwem swojego współpracownika Gianluigi Maronne. Był to sędzia trybunału państwa Watykan, a także przewodniczący komitetu ds. bezpieczeństwa państwa. Niestety zmarł on w lutym tego roku. Sędzia Maronne posiadał dokumenty przekazywane przez o. Roberta Grahama.

Czy rozmawiał Pan z o. Grahamem osobiście?
Niestety, gdy do niego dotarłem, był już poważnie chory. Gdy jego stan zdrowia pogorszył się, wrócił do Los Gatos w Kalifornii.

A co się stało z jego teczkami?
Poprosił, żeby zabrać wszystkie jego teczki pełne dokumentów do Stanów Zjednoczonych. Było to 25 tysięcy kart. Do końca opracowywał wszystkie raporty i katalogi osób, które sporządził w czasie swojej działalności.

Co się stało z tą dokumentacją po jego śmierci?

I to jest właśnie bardzo ciekawe. Zaraz po jego śmierci w lutym 1997 r. Watykan zażądał, by wszystkie dokumenty, które do niego należały, zostały złożone w Sekretariacie Stanu. I jezuici tak postąpili. A dokładnie osobisty sekretarz i archiwista o. Grahama.

Dlaczego papież zabrał te archiwa?
Chciał, by te dokumenty nie zostały ujawnione. Tak mi powiedział archiwista, który je przekazał. Był osobą bardzo delikatną i chciał zapewne, by za jego życia ci zdrajcy mieli czas, by się opamiętać. Dziś nie powinniśmy zostawiać tej sprawy ad acta. Jedna z najpoważniejszych zbrodni nie została wyjaśniona. A ci, którzy mieli w niej współudział, żyją i być może noszą sutannę. Kościół sam powinien być zainteresowany wyjaśnieniem do końca kwestii zamachu.

W Polsce Instytut Pamięci Narodowej prowadzi śledztwo w tej sprawie.
Ale również w Polsce świetny przykład daje duchowny, który wiele wycierpiał od komunistycznych oprawców. To ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Potrzeba tysięcy takich księży w polskim Kościele, żeby móc odkryć prawdę o tych strasznych czasach. Na pewno nie wolno przejść nad tym do porządku dziennego. Nie można też twierdzić, że nic się nie stało - zamach ten wstrząsnął całym światem. Moim zdaniem bez poważnej pomocy Kościoła sam Instytut nie da rady rozwiązać tej zagadki.

A co się obecnie dzieje z tymi dokumentami?

Kilkanaście kartonów, bo tyle wysłano tych dokumentów do Rzymu, wciąż znajduje się w archiwach watykańskich. I jak dotąd Watykan nie poinformował, kiedy zostaną ujawnione.

Skąd o. Graham zdobył takie doświadczenie?
Był przeszkolony przez najlepszy wywiad - watykański. Ale całą swoją działalność kontrwywiadowczą prowadził niemal samodzielnie. O. Graham m.in. zarchiwizował wiele dowodów świadczących o zaangażowaniu Watykanu w pomoc Żydom. I w jednej ze swoich publikacji przypomniał, że Izraelska Orkiestra Symfoniczna dała w Watykanie koncert z podziękowaniem papieżowi i Kościołowi za to, co zrobił. Również na pierwszej stronie "New York Times" były artykuły opisujące, jakiej pomocy udzielał Watykan. I to jest jedna z zasług o. Grahama.

John Koehler - oficer wojskowego wywiadu USA. Był doradcą prezydenta Reagana. Opublikował monografię nt. tajnej policji NRD - STASI

Wideo

polecane: Flesz: Koniec gorszego jedzenia - żywność w Polsce, jak na zachodzie.

Materiał oryginalny: Koehler: Polscy księża byli zamieszani w zamach na papieża - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
h
histor

oni ksieza byli "polscy", ale agenci - sowieccy

zgłoś
l
lila

Naglowek artykulu mozna bylo inaczej sformuowac. Przypadek?

zgłoś
h
historyk

w Polsce wydana została praca: David Alvarez, Robert A. Graham, SJ, Nic swietego. Nazistowski wywiad przeciwko Watykanowi 1939 1945, Armagedon, Gdynia 2003, ss. 276 (Nothing sacred. Nazi espionage against Vatican 1939 1945, Frank Cass Publishers, london 1997). PS. Ciesze sie rowniez, ze Ojciec Graham walczyl takze przeciwko takim petakom, jak idole mojego bolszewickiego przedmowcz 'antyklerykała', ktory juz dawno powinien uciekac do Rosji, albo tu byc scigany przez Prokuratora...

zgłoś
a
antyklerykal

Jest szansa ze zaklamane klechy wybija sie nawzajem ?

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3