KMŚ: Trentino Volley pokonało Asseco Resovię 3:0 i wygrało...

    KMŚ: Trentino Volley pokonało Asseco Resovię 3:0 i wygrało grupę B. Resovia druga i w sobotnim półfinale zagra z Cucine Lube Civitanova

    bell

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Nicolas Szerszeń szturmuje włoski blok

    Nicolas Szerszeń szturmuje włoski blok ©Krzysztof Kapica

    W swoim ostatnim meczu grupowym Klubowych Mistrzostw Świata siatkarzy Asseco Resovia przegrała z włoskim Trentino Volley 0:3. Obie drużyny już wcześniej zapewniły sobie udział w turnieju finałowym czempionatu, który w sobotę i niedzielę rozegrany zostanie w Częstochowie. Była to pierwsza porażka gospodarzy i trzecie zwycięstwo Trentino, które z kompletem punktów wygrało rzeszowską grupę B. Resoviacy zakończyli grupowe booje na drugiej pozycji. W sobotnich półfinałach Asseco Resovia zmierzy się z teamem Cucine Lube Civitanova, który wygrał w Płocku grupę A, rywalem Trentino Volley będzie rosyjski Fakieł Nowy Urengoj.
    Nicolas Szerszeń szturmuje włoski blok

    Nicolas Szerszeń szturmuje włoski blok ©Krzysztof Kapica

    Ostatni mecz turnieju w hali na Podpromiu, który rozstrzygał o tym, która drużyna wygrywała grupę B, przyciągnął na trybuny największą liczbę kibiców. Pewnie po cichu spodziewali się, że Asseco Resovia utrze nosa utytułowanej włoskiej ekipie.
    Tymczasem Gheorghe Cretu, trener resoviaków desygnował do walki drugą szóstkę, która to starcie zaczęła obiecująco, bo od prowadzenia 3:0 i 4:1. Potem był okres wyrównanej walki; punkt za punkt.
    Rzeszowski zespół sfinalizował parę fajnych akcji z udziałem Nicolasa Szerszenia, a po asowej zagrywce Dawida Dryi prowadzili 17:15. Trener Włochów poprosił o przerwę chcąc pobudzić swój zespół do bardziej energicznej gry. Tymczasem miejscowi cały czas udanie stawiali czoła mocnemu rywalowi prowadząc jednym punktem (20:19, 21:20, 22:21, 23:22). Trentino przeważyło szalę na swoją stronę większą siłą ataku i zagrywką. Srecko Lisinac dał swojej drużynie serwem piłkę setową (24:23), ale Bartłomiej Lemański zastawił Maartena van Garderena i było po 24. Za chwile po asowej zagrywce gości tema trenera Angelo Lorenzettiego prowadził w meczu 1:0.

    W drugiej odsłonie wyrównana gra, choć przy inicjatywie i kontroli naszpikowanej gwiazdami włoskiej ekipy, toczyła się niemal do samego końca. Przy stanie 18:17 dla Trentino na zagrywkę wszedł w rzeszowskiej drużynie Thibault Rossard, ale nie strzelił asa. Po tym jak włoski blok zatrzymał Szerszenia Trentino przeważało 23:21. Jarosz zmniejszył starty do oczka (22:23), ale najpierw nieudana zagrywka gospodarzy, a następnie blok włoskiej ekipy zdecydowały o wygranej gości. Prowadzili już 2:0.

    - W tych stykowych momentach, kiedy ważyły się losy pierwszego i drugiego seta Włosi byli bardziej opanowani, skuteczni i zrobili swoje, to, co do nich należało - podkreślał Nicolas Szerszeń. - Lube gra naprawdę świetnie, ale i z nimi da się wygrać. Na pewno się nie poddamy. Celem każdego sportowca jest wygrana. Nie inaczej jest z nami. Będzie bardzo ciężko, ale wierzę, że i nasz sztab szkoleniowy, i my, znajdziemy wspólnie receptę na Włochów.

    W trzeciej partii Trentino pewnie zmierzało po zwycięstwo, prowadziło wysoko, ale Resovia nadal grała bardzo ambitnie i zmniejszyła starty do trzech punktów (18:21), ale rywal był zbyt pewny i mocny by urwać mu chociaż jednego seta.

    - Na pewno szkoda tych dwóch pierwszych setów, mieliśmy w nich swoje szanse i nie wykorzystaliśmy ich. Mieliśmy piłkę po swojej stronie i powinniśmy kończyć najważniejsze akcje. Trzeciego seta zaczęliśmy bardzo słabo. Trzeba było gonić przeciwnika, który jest z najwyższej półki - komentował Rafał Buszek.

    - Do Częstochowy jedziemy z bardzo dobrym nastawieniem - dodał nasz przyjmujący.

    ZAPIS RELACJI ONLINE

    Asseco Resovia - Trentino Volley 0:3 (24:26, 23:25, 20:25)

    Resovia: Redwitz, Szerszeń 12, Jarosz 15, Dryja 6, Lemański 4, Buszek 6, Perry (libero) oraz Schulz, Rossard. Trener Gheorghe CRETU.

    Trentino:
    Giannelli 3, Russell, Vettori 10, Candellaro 5, Lisinac 9, Kovacevic 16, Grebiennikov (libero) oraz Van Garderen 14, Daldello. Trener Angelo LORENZETTI.

    Sędziowali: Nasr Shaaban (Egipt) i Francisco Denny Lassi Cespedes (Dominikana). Widzów: ok. 3147.


    W meczu grupy ekipa A Cucine Lube Civitanova pokonała rosyjski Fakieł Nowy Urengoj 3:0 (25:17, 25:18, 25:19).

    Cucine Lube wygrało grupę A, a Fakieł zajął drugą lokatę. Był to mecz, podobnie jak w Rzeszowie, finalistów KMŚ 2018.

    W sobotnich półfinałach w Hali Sportowej Częstochowa zmierzą się:

    Cucine Lube Civitanova - Asseco Resovia (godz. 17.30)
    Trentino Volley - Fakiel Nowy Urengoj (20.30)

    Mateusz Mika z Asseco Resovii po wygranym meczu z Khatam Ardakan


    POPULARNE NA NOWINY24.PL/SPORT:

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo