Kłopoty Tuska z Tuskiem

Agaton Koziński
Donald Tusk z synem
Donald Tusk z synem Robert Kwiatek/Polskapresse
Syn premiera pracował jednocześnie dla lotniska w Gdańsku oraz dla OLT Express - i nie widzi w tym nic złego. Jestem osobą prywatną - mówi "Polsce"

Zainteresuj się polityką, zanim ona zainteresuje się tobą - mówi stare powiedzenie. Być może Michał Tusk jest zbyt młody, by je znać. Z drugiej strony nosząc takie nazwisko należy być wyjątkowo wyczulona na wszelkie konsekwencje własnych decyzji, także te polityczne. Zwłaszcza, gdy rozpoczyna się pracę dla tak kontrowersyjnej osoby jak Marcin Plichta, właściciel OLT Express i Amber Gold.

Tymczasem Michał Tusk nie widzi w tym nic zdrożnego. - Dla mediów jestem Tuskiem-synem premiera, a dla siebie jestem Michałem Tuskiem, osobą prywatną która robi różne rzeczy jak każdy - przyznaje syn premiera w rozmowie z "Polską".
Tusk junior nie chciał w rozmowie z nami odpowiedzieć na pytania dotyczące jego współpracy z Marcinem Plichtą. - Powiedziałem wszystko. Przemielony zostałem na wszystkie strony - rzucił tylko. Bardziej otwarty był w rozmowie z dziennikarzami "Wprost". Przyznał się m.in., że rozpoczynając współpracę z OLT Express, miał świadomość tego, że właściciel tej firmy jest osobą, pisząc delikatnie, wzbudzającą mieszanu uczucia. - Nie będę robił z siebie kretyna. Debil nie uwierzy, że nie wiedziałem. Wiedziałem o jednym wyroku karnym Plichty i zastrzeżeniach KNF wobec Amber Gold. Co mam powiedzieć? Głupota i tyle - powiedział Michał
Tusk w rozmowie z Sylwestrem Latkowskim i Michałem Majewskim.

Obaj dziennikarze wytknęli Tuskowi juniorowi inne nieprawidłowości, m.in. jednoczesną pracę dla OLT Express oraz dla Portu Lotniczego w Gdańsku, co rodzi podejrzenie konfliktu interesu. Marcin Plichta przyznał nawet w rozmowie z "Wprost", że od Michała Tuska dowiedział się m.in. ile za prawo do korzystania z gdańskiego lotniska płaci konkurencja jego linii lotniczych (dziś już nielatających). Michał Tusk przyznał, że dopiero w lipcu zaczął "rozluźniać" swą współpracę z OLT Express. Do tej pory jednak nie zerwał umowy wiążącej go z tymi liniami lotniczymi - mimo że od 27 lipca nie wykonuje już ona żadnych lotów, ani w kraju, ani zagranicą.

Dla opozycji taka sytuacja jest dowodem na rosnący nepotyzm w szeregach władzy. - Michał Tusk nie mógł dostać się do pracy na lotnisku w Gdańsku bez politycznej protekcji swojego ojca. Jeżeli ktoś w to wierzy, to znaczy że jest naiwny. On po prostu udaje głupiego. Zjawisko protekcji i nepotyzmu jest zjawiskiem za czasów Platformy Obywatelskiej, które naszą klasę polityczną w sposób znaczący dotyka - mówi "Polsce" Zbigniew Girzyński, poseł PiS.

- Trudno sobie wyobrazić, żeby premier nie wiedział, mając pod sobą cały aparat państwa, że jego syn pracuje w firmie, która prowadzi lewe interesy. Przecież Plichta ma sześć wyroków sądowych, a mimo to jego kolejna firma normalnie działała, można odnieść wrażenie, że była chroniona. Donald Tusk powinien powiedzieć, że to co robił jego syn, było błędem - przyznaje w rozmowie z "Polską" Tadeusz Cymański, eurodeputowany Solidarnej Polski.

Czy za problemy z pracą Tuska juniora polityczną cenę zapłaci Tusk senior? - Na pewno ucierpi na tym zamieszaniu wizerunek premiera. Ale ta strata nie będzie bolesna ani długotrwała. Podobnie jak w przypadku kontrowersji z zatrudnieniem syna Leszka Millera. Tamta sprawa też była głośna, ale szybko o niej zapomniano - komentuje dla "Polski" dr Norbert Maliszewski, specjalista od marketingu politycznego z Uniwersytetu Warszawskiego. Na pewno jednak w najbliższych dniach należy się spodziewać ostrego ataku ze strony partii opozycyjnych. PiS już przygotował listę 45 pytań do premiera dotyczących jego syna i trybu jego zatrudnienia na lotnisku w Gdańsku. - Ta afera będzie żyła dwa-trzy tygodnie, a potem o niej zapomnimy - uważa Maliszewski.
współpraca Ewelina Nowakowska

Wideo

Komentarze 35

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
b. PO
NARESzCIE DOBRA WIADOMOSC DLA LEMINGÓW! *** LUDZIE! ZROZUMCIE! Nie każde oszustwo jest przestępstwem - (znawca przedmiotu, Donald T.)
m
marek
a Zdanowską z Łodzi.
o
olo
Donald Tusk jest jak ojciec, który może wyjechać na pięcioletnie wakacje, o których marzył przez całe życie, ale nie chce opuszczać rodziny, bo widzi, że córka się puszcza, syn jest lekko upośledzony, drugi kioski obrabia, bratowa ciężko chora, a szwagier ma kasyna - mówił Ludwik Dorn w jednej ze stacji TVN o Platformie gdy ujawniono aferę hazardową i zaskoczył tym wszystkich .Dorn odnosząc się do decyzji Donalda Tuska o niestartowaniu w wyborach prezydenckich powiedział też, że motywem, który kierował premierem, nie jest dobro Polski, ale strach o to, co dzieje się w szeregach Platformy Obywatelskiej. Zdaniem przewodniczącego koła poselskiego Polska Plus "bez Tuska Platforma rozejdzie się jak wszy po kołnierzu, albo zejdzie na psy, albo zaczną się tam po prostu zarzynać". - Pan premier zobaczył przy okazji afery hazardowej, jaka jego ukochana partia naprawdę jest. A dziś przez pryzmat nowej afery Donald Tusk ogląda własną rodzinkę i synalka, którego wychował na cwaniaczka i oszusta. No a Olo Kwaśniewki czy Palikot przecież nie są lepszymi POlitykami i swoje rodzinki czyli SLD i Ruch Palikota mają POdobne do zgrai Tuska. Dlatego Kwaśniewski i Palikot choć tak niedawno wielokrotnie wspierali Tuska w Wyborczej, TVNie, POlsacie itp. dziś gdy tonie łajba Tuska stają się krytyczni wobec Donalda, licząc na schedę w rządzeniu III RP.
r
rty
koniec z nimi!
12
oto cała III RP
q
qa34
Kiedy my wreszcie rozgonimy tych szubrawców!?
A
Alojzy.Matysiak
Nasz premier ma rzeczywiscie kłopot.
j
jan_ret
to go kompromituje jako dziennikarza, panie Sakowski !
q
qwe3
sprawdzcie, google nie kłamie.
k
kazio
ale już dobrze.... tylko niech piszą, a nie wciąż o Kaczyńskim.
a
aldonka
rzygam i robię wielką kupe.
t
tm
"Jestem Debilem" pytanie i odpowiedziec cudownego dziecka z rodziny Tuskomatolow.......
t
tp
Jozef Bak reklamowal OTL Express w "Gazecie Wywiorczej"i znal cala kariere handlowa towarzysza Plichty.
a
a
Jeśli ktoś pracuje dla GW i pisze pytania z inną osobą dla dyrektora OLT, z drugiej strony jest zatrudniony jednocześnie u tego samego dyrektora OLT i odpowiada de facto sam sobie na pytania, to o jakiej rzetelności dziennikarskiej M. Tuska my tu mówimy. W tych kwestiach mówi się jasno, sorry redaktorze, ale nie mogę pracowac nad tematem, bo pracuje też w OLT. Albo mówi się, sorry dyrektorze OLT, ale nie mogę odpowiadac na pytania, bo opracowałem pytania. Naiwnośc juniora Tuska jest przeogromna. Najgorzej, że szef GW Trojmiasto nie wiedział przez dłuższy czas o jego drugiej pracy dla OLT.
x
xxxxx
ty się nie podpiszesz?
Dodaj ogłoszenie