Klich o podsłuchach: Media manipulują umysłami ludzi. Nie będę się tłumaczył

Redakcja
Edmund Klich
Edmund Klich Bartek Syta/Polskapresse
"Trzeba podsłuchiwać. Nad wszystkim trzeba mieć kontrolę. Rację musimy mieć my" - takie słowa padają z ust Edmunda Klicha na nagraniu upublicznionym przez tygodnik "Newsweek". Były polski akredytowany przy MAK nie zamierza się jednak z niczego tłumaczyć. - Niech mnie pocałują w tyłek - odpowiada dziennikarzom, którzy domagają się od niego publicznych wyjaśnień.

"Newsweek" dotarł do zapisu rozmowy polskiego przedstawiciela przy MAK. Ze stenogramu wynika, że Edmund Klich pytał swojego rozmówcę o podsłuchy. Po usłyszeniu twierdzącej odpowiedzi, stwierdził: "Trzeba, trzeba podsłuchiwać. Ja wiem, że nad wszystkim trzeba mieć kontrolę. Nie może się wymknąć. Rację musimy mieć my".

Edmund Klich w poniedziałkowym "Super Expressie" przekonuje, że nie ma pojęcia czego dotyczyła rozmowa i kto do niego wówczas dzwonił. - Ponieważ czułem, że jestem ciągle podsłuchiwany, to mówiłem właśnie w taki sposób, w formie żartu do tej osoby, która mnie podsłuchiwała - tłumaczy.

"Niech mnie zamkną na jakiś czas"

Były polski akredytowany przy MAK zapewnia, że nie ma sobie nic do zarzucenia. - Niech mnie zamkną na jakiś czas. Wtedy odpocznę od tego wszystkiego... Tylko że za każdy dzień odsiadki będę żądał odszkodowania - kpi Klich.

Za całe zamieszanie wokół nagrań obwinia media, które "manipulują umysłami ludzi i robią wojnę polsko-polską". Klich tłumaczy, że szukający sensacji dziennikarze przekręcają jego słowa, tak że stawiają go w niekorzystnym świetle. O swoje dobre imię nie zamierza jednak walczyć w sądzie, bo jak mówi, "do tego trzeba mieć duże pieniądze".

Źródło: "Super Express"

CZYTAJ TEŻ:
* "PSeudoeksperci bronią stanowiska Rosjan. Powinny się zająć nimi służby"
* Potajemne smoleńskie nagrania Klicha. "Niebezpieczna sytuacja, trzeba podsłuchiwać"
* "Klich zakazał formułowania wniosków obciążających Rosjan". Nieznane nagrania ws. Smoleńska
* B. Klich o taśmach E. Klicha: Nie było nacisków. Nagrania pokazują, że zachowywałem się właściwie
* Klich: Błasik był w kokpicie. To, że nie ma jego głosu, nie ma znaczenia

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
internautka50+
jako pierwszy Polak zgodził się że winni są polscy piloci, chyba nie miał też wątpliwości
że samolot podchodził trzy razy do lądowania.
G
Gazda z Diabelnej
No o co tu chodzi przecież wszystko jest jasne brzozy smoleńskiej nie było mgły nie było to może i katastrofy nie było oj pisiaczki wpadacie w paranoje
P
Pytam
A toną kto manipuluje ( pytanie retoryczne ) mongolska mordo ?!
p
polo
wolą to przemilczeć. Nikt nie pyta, dlaczego Klich nagrywał Klicha i o co w tym chodzi.
Czy bał sie o własne bezpieczeństwo ?
Tak czy inaczej, z nagrań jasno wynika, że Tusk krył Putina przejmując ich wersję za oficjalną.
w
waldi
wygld raczej Kazacha,Mongola,Uzbeka.Na pewno nie Polaka.Tusk wyglada i jest SZkopem.Kur.stwo dorwalo sie rzadzenia POlctwem.
Dodaj ogłoszenie