Kiedy kiecki są droższe niż filmy. Suknie gwiazd na galach Oscarowych

Redakcja
Udostępnij:
Oscary to nie tylko nagrody dla filmowców czy aktorów. To także targowisko próżności, festiwal wpadek i mody. Aktorki stały w kolejce do Victorii Beckham po projekty sukni na ten wieczór. Anna J. Dudek

Kiedy 16 maja 1929 r. 250 zaproszonych gości szykowało się do wyjścia na pierwszą w historii oscarową galę, nikt z nich nie wiedział, że właśnie otwiera się nowy rozdział w amerykańskiej kinematografii. Sądzili, że idą na kolejne, nudnawe hollywoodzkie przyjęcie. Imprezę zignorowali reporterzy gazet, a gwiazdy kina szybko ulotniły się po trwającej 15 minut uroczystości.

83 lata, setki filmów, wielu wrzeszczących z przejęcia fanów z iPhone'ami w rękach gotowych do uchwycenia profilu idola i tysiące horrendalnie drogich kreacji później wiadomo, że nie ma drugiej takiej imprezy. I nie tylko o filmy tu chodzi.

Tańcząc w modowych ciemnościach

Wątpię, żeby ktoś pamiętał, kogo uhonorowano statuetką dla najlepszego aktora w 2001 r., ale wszyscy, którzy widzieli relację z gali, kojarzą dziwaczną sukienkę Björk. Islandzka artystka zaprezentowała się na czerwonym dywanie w zaprojektowanej przez Marjana Pejoskiego sukni, która do złudzenia przypominała zdechłego łabędzia. Wdzięcznie wygięta szyja ptaszyska była owinięta wokół równie wdzięcznej szyi piosenkarki. Tabloidy oszalały. Ludzie się gapili. Mówiło się i o Björk, i o projektancie z Macedonii . Cel został osiągnięty. To była gorąca wiadomość. A to, że statuetki dostali wówczas między innymi Julia Roberts, Benicio Del Toro i Steven Soderbergh, zawsze można przecież gdzieś sprawdzić.

CZYTAJ TEŻ: Oscary 2012: Najwięksi przegrani. Byli faworytami, wyszli z niczym [GALERIA]

Po lutowej gali rozdania nagród gazety i blogerzy mają na kilka tygodni spokój, bo zajmują się głównie tworzeniem rankingów. Najlepiej ubranych, najgorzej ubranych, najbardziej seksownych. Najpiękniejszej czarnej sukienki i najpiękniejszej białej. Najładniejszych butów i najbardziej okazałej biżuterii. Najlepiej pomalowanych paznokci.

Każdy fragment twarzy, ciała i ubrania gwiazd zostaje poddany drobiazgowej analizie i bezlitosnej ocenie. Nic dziwnego, że gwiazdy są takie chude. Pewnie tygodniami nic nie jedzą. Ze stresu. Tygodniami nie ustają komentarze i dywagacje. Suknia gwiazdy, którą komentuje się życzliwie, bywa dla projektanta przepustką do sławy.

Tak było w przypadku libańskiego projektanta Eliego Saaba. Od momentu, kiedy w 2002 r. Halle Berry pojawiła się na gali rozdania Oscarów w jego sukience (i zgarnęła, jako pierwsza w historii Afroamerykanka, nagrodę dla najlepszej aktorki), drzwi i szafy największych sław kina otworzyły się przed projektantem. Niezwykłą, półprzezroczystą suknię z bogatymi haftami zauważyli wszyscy. Podobnie jak Oscara w dłoni aktorki.

To dlatego projektanci, nie tylko początkujący, ale także ci z uznanych domów mody, ostrą rywalizację o największe gwiazdy rozpoczynają na wiele tygodni przed galą. Ślą zaproszenia, posyłają swoje kreacje i uparcie knują, jak się upewnić, żeby to właśnie suknię sygnowaną ich nazwiskiem miała na sobie gwiazda tego wieczoru, kiedy zwrócone na nią będą oczy przynajmniej połowy świata.

Misja: Przekupić stylistę

Co więc robią? Oferują prezenty stylistom aktorek, żeby podsuwali gwiazdom ich ubrania. Dają pieniądze, podsuwają czeki, oferują darmowe ubrania a nawet - o czym pisze "Daily Mail" - oferują sfinansowanie operacji plastycznej.

Rozgorączkowani marzą o tym, żeby ich gwiazda jaśniała równie jasno jak te paradujące na czerwonym dywanie, a zyski ze sprzedaży, wydatnie wspomożone darmową reklamą, mnożyły się jak szalone. Niektórzy styliści opowiadają, że projektanci proponują im bony na liposukcję czy 5 tys. dol. "w dowód uznania".
Gwiazdy, oczywiście, doskonale wiedzą, że na desperackim marzeniu projektantów, by aktorka hitowej produkcji pojawiła się w sukni ich projektu, można nieźle zarobić, i chętnie się na taki układ godzą. Nie z dobroci serca, naturalnie, ale za czeki opiewające na stosowną sumę. Charlize Theron chętnie nosi Diora, bo taką ma umowę z firmą. Dom mody płaci, dom mody wymaga, by ich chodząca reklama pojawiała się w ich kreacjach tak często, jak to możliwe. A aktorka zgarnia czek na pokaźna sumę i dobrze wygląda. Wszyscy wygrywają. Dlatego na podobny układ z firmami Carolina Herrera i Nina Ricci nie narzeka Reese Witherspoon.

CZYTAJ TEŻ: Oscary 2012: Gwiazdy na czerwonym dywanie [GALERIA]

W sukni od Beckham, w golfie od GAP

Teraz do grona pożądanych projektantów triumfalnie wkroczyła Victoria Beckham. Wieść niesie, że zainteresowanie jej sukniami wyraziły między innymi Gwyneth Paltrow i Cameron Diaz. Podobno Victoria, chcąc zdążyć ze wszystkimi zamówieniami, pracuje dniami i nocami. Właśnie natłokiem obowiązków - projektantki i matki czwórki dzieci - tłumaczyła ostatnio swoją nie najlepszą formę. - Jestem pracującą matką. Należy mi się wyrozumiałość - odpowiadała na krytyczne uwagi o tym, że nie wyszczerza wszystkich zębów w uśmiechu i wygląda dość ponuro. Z pewnością, jeśli któraś z gwiazd pierwszej ligi Hollywood wybierze suknię jej projektu na Oscary, w końcu się spokojnie wyśpi.

Co roku lista nazwisk aktorek (i aktorów), które chcą ubierać projektanci, nieco się różni. W tym roku uganiają się za Michelle Williams ("Mój tydzień z Marilyn"), Ronney Marą ("Dziewczyna z tatuażem"), Bérénice Bejo ("Artysta") i Jessicą Chastain ("The Help").

Ale łaska gwiazd na pstrym koniu jeździ. Boleśnie przekonała się o tym w 1996 r. projektantka Vera Wang. Najpierw miesiącami pracowała nad olśniewająca suknią dla Sharon Stone, po czym ta wybrała się na galę ubrana w czarny golf z GAP. O tej kreacji też długo się mówiło. Tyle tylko, że niepochlebnie.

Szeleszczą suknie. Stukają obcasy. Wyciągnięte w wielokrotnie przećwiczonym, wdzięcznym geście brytyjskiej królowej ręce pozdrawiają fanów. Błyskają flesze, kiedy gwiazdy przystają na czerwonym dywanie, diamenty błyszczą migotliwym blaskiem. Żadnej dyskrecji, żadnej zachowawczej elegancji. Tylko ostentacja. Im więcej masz na sobie biżuterii wartej dwa domy, tym większą gwiazdą jesteś. Jubilerzy, podobnie jak projektanci ubrań, na długo przed galą posyłają gwiazdom swoje dzieła, mając nadzieję, że to właśnie kolie, naszyjniki, kolczyki i pierścionki ich autorstwa uzupełnią olśniewające kreacje. Praktykę wypożyczania gwiazdom biżuterii zapoczątkował w 1943 r. Harry Winston, dobierając biżuterię do kreacji aktorki Jennifer Jones. Dziś firma utrzymuje bliską, wzajemnie korzystną relację między innymi z Gwyneth Paltrow, Halle Barry i Madonną.

Dwie pierwsze odbierały swoje statuetki właśnie w biżuterii od Harry'ego Winstona.

Sukienka droższa niż film

Bogactwo, przepych i najwyższa jakość to także hasła dotyczące dekoracji kwiatowych. O kwiaty dba firma Charisma Floats, która obsługuje galę od kilku lat. Świeże kwiaty mają być wszędzie - na czerwonym dywanie, na korytarzach, w garderobach, w pokojach dla prasy. Wszędzie.

CZYTAJ TEŻ: Oscary 2012. "Artysta" najlepszym filmem, "W ciemności" bez statuetki

Kamera. Akcja. Serial "Targowisko próżności", odcinek 84, właśnie się zaczyna. Święto kina? Wydaje się, że zaledwie przy okazji. Proporcje zupełnie się odwróciły. Kiedy w 1997 r. Jessica Yu odbierała Oscara za najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny, powiedziała, że ubrana jest w sukienkę, która kosztowała więcej niż jej film. I to chyba najlepsze, smutne podsumowanie oscarowej gali, jakie można sobie wyobrazić.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie