Kiedy futbol nie budzi nienawiści

Paweł Zarzeczny
Paweł Zarzeczny
Paweł Zarzeczny Fot. Polskapresse
Gdyby patrzeć na słupki oglądalności, no to w sporcie najważniejszy był mecz polityków z gwiazdami, który odpuściłem. Brzydzi mnie, że ludzie tak zgodni na boisku i tak kumpelscy w wygłupach nie potrafią porozumiewać się w sprawach dalece ważniej-szych dla Polski niż kopnięta piłka. A może to w ogóle mali chłopcy są, którzy mimo garniturów wciąż nie mogą wyrosnąć z krótkich spodenek? Pewnie, niestety, tak właśnie jest, i dlatego - Kukiz się kłania - bo tutaj jest jak jest, po prostu, i ty dobrze o tym wiesz...

No, ale weselej, stale się do tego namawiam. Otóż gdybym miał krótkie spodenki i w sobotni wieczór oglądał telewizję, myślałbym, że losy II wojny zależały od pułkownika von Stauffenberga, który podłożył bombę w Wilczym Szańcu, no i od szeroko otwartych okien, które zniweczyły ten zamach… Ale przyjmijmy, że spełniłaby się wizja dalszego ciągu wojny a la Hollywood - co by się stało? Otóż, na przykład stadion w Gdańsku stałby już od 50 lat, a jeżeli graliby na nim Niemcy, to w roli gospodarzy - niech Państwo zobaczą, jak wiele zależeć może od jednego otwartego okna! No dobra, nie będę ciągnął tej bajkowej wizji (witano by tam mistrzów świata '54, '74, '90, nieźle co?), a na południe biegłaby autostrada…

Przed meczem Polska - Niemcy. Robert Lewandowski: Niemcy są zbyt solidni, aby odpuścić

Polacy czasem żartują (to znaczy my żartujemy), że może lepiej było przegrać tę wojnę, gdy tak naprawdę lepiej, żeby jednak żadnych wojen nigdy więcej nie było. I pięknie pokazuje to ten mecz współczesny, gdzie jedni lubią drugich, nasi dobrze mówią po niemiecku, a tamci po polsku, zaś sport jest okazją do zabawy, a nie eksponowania różnic. A jeszcze 10 lat temu, co właśnie przypomniano, polskim piłkarzom jadącym na mundial selekcjoner Engel pokazywał, jak Niemcy łamią graniczne szlabany, by pobudzić w na-szych wolę walki - no absurd jakiś wyjątkowy, jak wszędzie, gdzie budzi się nienawiść. Niech ten mecz będzie też okazją do zwrócenia uwagi, że brak mistrzów świata w Polsce w piłce nożnej wynika raczej z naszej niechęci do systematycznej pracy, a nie z nieudanego zamachu Stauffenberga czy tamtego deszczu we Frankfurcie nad Menem. No i nawet nasza wygrana tej oceny nie zmieni - to goście, a nie my, są dziś murowanym faworytem Euro 2012. I to goście, a nie my, niedawno na luzie ograli Brazylię 3:2.

Smuda: Perquis w reprezentacji Polski zadebiutuje w meczu z Niemcami

Więc patrząc już w przód, na jutrzejszy mecz, jest jak w dowcipie: Mąż wraca do domu, zastaje żonę w tak zwanej niedwuznacznej sytuacji i staje jak wryty… A ona spokojna mówi: Zenek! Ty się tak nie patrz! Ty się ucz!

Niemcy zagrają z Polską bez kilku wielkich gwiazd

A więc do nauki, nigdy na to za późno.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Johann
Panie Pawle. Mówi się dużo o korupcji w piłce nożnej. Ale czym jest podawanie do publicznej wiadomości w TVP 1 ,że Polska reprezentacja w siatkówce przegrała ze Słowacją po to żeby nie wpaść na ruskich ?
czy po to jedzie reprezentacja żeby zająć miejsce 3 ,2 , 4 czy po to żeby wygrać mistrzostwa ?
A tak w mediach ocenia sie ,że to było taktyczne zagranie.
A co mają powiedzieć grający w zakładach gdy na Polskę było 1,40 a na Słowację 2,40 , łatwo policzyć ile siatkarze mogli zarobić na swojej przegranej ! To jest sport ?!
To jest korupcja w majestacie prawa nazywana przez publiczną telewizję zagraniem taktycznym !
To jest chore i tłumaczenie też jest chore !
s
spokojny
Proponuję aurtorowi konsekwentne napisanie komentarza „dlaczego wtorkowa przegrana Polski z Niemcami jest dowodem naszej politycznej uległości oraz nieudolności rządu Tuska, bo gdyby rządził PiS to Polska byłaby mistrzem świata”. A co do meczu Niemcy-Brazylia to był jednym z piękniejszych jakie widziałem w ostatnich latach. Tzn. tylko drugą połowę ale właśnie wtedy w ciągu ok. kwadranasa padły cztery gole. Przypomnę: 1:0 Schweinsteiger (61.), 2:0 Götze (67.), 2:1 Robinho (71.), 3:1 Schürrle (79.). I kiedy wydawało się, że wynik jest przesądzony to jeszcze Brazyliczyjcy walnęli brameczkę - 3:2 Neymar (90.+2). No ale co za styl!

Przede wszystkim Brazylia zawsze jest groźna, Niemcy zresztą też czyli superwidowisko ze wspaniałymi akcjami i bramkami. A Niemcy są teraz w znakomitej formie. Mają w zespole supergraczy, z których bez przesady mogliby zrobić ze dwie znakomite reprezentacje. Krótko mówiąc: niemiecki czołg rozjedzie naszych w pył i żaden import polskich rezerw z dołów Bundesligi nam nie pomoże.

A tak na marginesie: szastanie polskim obywatelstwem i ekspresowe nadawanie go kolesiowi, który z Polską nie ma nic wspólnego, to brak szacunku dla polskiego obywatelstwa właśnie. Proponuję żeby FIFA wprowadziła prosty przepis: w kadrze danego kraju może grać zawodnik, który ma obywatelstwo tego kraju co najmniej od pięciu lat.
Dodaj ogłoszenie