Kidawa-Błońska: Gowin premierem? Każdy może marzyć, o czym chce...

Redakcja
Małgorzata Kidawa-Błońska
Małgorzata Kidawa-Błońska Bartek Syta/Polskapresse
- Nie wyobrażam sobie Gowina w roli premiera Polski. Polityka jest grą zespołową, jest pójściem na pewne kompromisy. A Jarek jest osobą grającą samotnie. Ale każdy może marzyć, o czym chce - mówi Małgorzata Kidawa-Błońska, posłanka Platformy Obywatelskiej, w rozmowie z Dorotą Kowalską.

Mówi się, że w Platformie dojdzie do rozłamu. Co Pani na to?
O tej plotce słyszę przynajmniej raz w miesiącu, to są niespełnione życzenia opozycji. Wielokrotnie powtarzam, że w Platformie są osoby, które w pewnych kwestiach różnią się od siebie i będą się różnić. Ale w Platformie działają mechanizmy demokratyczne i decyzje, często trudne, zapadają głosem większości. Jeśli zaś sprawa dotyczy kwestii światopoglądowych, to w naszym ugrupowaniu nigdy nie było dyscypliny klubowej, każdy głosuje według własnego sumienia. A wracając do rzekomego rozłamu - to nasuwa się pytanie: kto i dokąd mógłby odejść?

Rośnie w siłę frakcja posła Gowina, frakcja konserwatystów, a ci mogliby odejść chociażby do Prawa i Sprawiedliwości.

W Platformie są różni indywidualiści, w tym tkwi nasza siła. Dopóki potrafimy ze sobą działać, szanujemy się nawzajem, dopóty jest dobrze

Pani żartuje? Po pierwsze, bardzo wiele ich dzieli. A po drugie - grupa konserwatystów to niekoniecznie grupa Jarosława Gowina. Są parlamentarzyści, którzy mają poglądy konserwatywne, a nie współpracują blisko z Jarosławem Gowinem. Ale podkreślam, nie wyobrażam sobie, aby mogli tam przejść czy do jakiejkolwiek innej formacji, bo np. w sprawach gospodarki często są bardzo liberalni. W każdym razie w jednoosobowo zarządzanym PiS nie znaleźliby miejsca dla siebie. Moim zdaniem chodzi raczej o to, żeby pokazać, że mają znaczną pozycję w Platformie.

Ale te różnice bardzo widać nawet w rządzie, bo Jarosław Gowin ma chyba odmienne zdanie w kwestii konwencji Rady Europy o przemocy wobec kobiet niż jego koledzy.
Rzeczywiście minister Gowin to osoba, która często mówi innym językiem. Ale jednocześnie wyraźnie zaznacza się, że to nie jest zdanie całej Platformy, a właśnie Jarosława Gowina.

Tyle tylko, że Jarosław Gowin jest członkiem PO i ministrem sprawiedliwości.
Dopóki to jest spór bez żadnych konkretnych decyzji, nic się nie dzieje. W rządzie też można się spierać. Dyskusje są twórcze.

Ponoć Jarosław Gowin ma wielkie marzenie - tak mocno wybija się na niezależność, bo chce zostać premierem?
Tej plotki nie słyszałam. Ale ja nie wyobrażam sobie go w tej roli.

Dlaczego?
Bo polityka jest grą zespołową, jest pójściem na pewne kompromisy. A Jarek Gowin jest osobą grającą samotnie. Ale każdy może marzyć, o czym chce.

Osoba, która samotnie gra na siebie, prawda?
Tak. Dlatego powiedziałam, żeby oddzielić konserwatystów od Gowina. To, że się w kilku sprawach zgadzają, nie znaczy, że są jedną grupą.

CZYTAJ TEŻ:
* Konflikt w PO z Gowinem w tle: Konserwatyści przeciwko dyscyplinie ws. światopoglądowych
* Jarosław Gowin: Błędny żywot krzyżowca, czy służba cesarzowi?
* Gowin w Białymstoku. "Nie chcę urazić osób, które w Smoleńsku doszukują się zamachu, ale..."
* Siennicki: Jarosław Gowin na politycznym zakręcie
* Kidawa-Błońska: W Platformie jesteśmy dalecy od pychy. Inni nam zazdroszczą

Tylko czy osoba grająca na siebie z takimi ambicjami to dobry zawodnik w drużynie Donalda Tuska?
Skład Rady Ministrów to autorski projekt pana premiera. Jarosław Gowin dostał bardzo trudne zadanie do wykonania, bo całe nasze społeczeństwo oczekuje, aby sądy lepiej i sprawniej działały. Będzie z tego zadania dokładnie rozliczany. Chce pokazać, co potrafi, jest ambitnym politykiem i te ambicje zostaną wykorzystane.

Tylko zastanawiam się, czy taki indywidualista jest Platformie potrzebny?
Ale w Platformie są różni indywidualiści! W tym tkwi siła Platformy. Dopóki potrafimy razem ze sobą działać, szanujemy się nawzajem, dopóty jest dobrze. Ta różnorodność powoduje, że czasami musimy się dwa razy nad czymś zastanowić, co uczy nas umiejętności współpracy i szukania kompromisów.

Na jakim etapie są prace nad ustawą in vitro? Myśli Pani, że w tej kadencji zajmie się nią parlament?
Mam nadzieję, że sprawa in vitro zostanie zamknięta w tej kadencji. W poprzedniej pracowali nad nią posłowie różnych ugrupowań, składane były różne projekty. Wszystkie kluby czują potrzebę, aby te sprawy uregulować.

Ale kiedy?
Mój zespół skończył pracę, przekazuję go teraz do kolegium klubu PO. Projekty lewicy i Palikota czekają na dalsze ekspertyzy. Ale kiedyś liczba ekspertyz, których można żądać, przecież się kończy.

Jakie kolejne ustawy? Co jeszcze chcecie w tej kadencji zrobić?
Na pewno chcemy skutecznie wprowadzić reformę systemu emerytalnego: spójnego i bezpiecznego, kontynuować wprowadzanie rozwiązań prorodzinnych, dalej kroczyć drogą modernizacji kraju: kontynuować inwestycje już rozpoczęte i rozpocząć nowe, bo musimy nadrobić lata zaległości. Na pewno bardzo ważną sprawą jest szkolnictwo wyższe. Zrobiliśmy w zeszłej kadencji bardzo dużo w tej sprawie. Wyższe uczelnie powinni opuszczać młodzi ludzie nie tylko świetnie przygotowani teoretycznie, ale także posiadający umiejętności praktyczne i twórcze.

(...)

Mówi się, że Donald Tusk wybiera się do Brukseli.
O tym media mówią od bardzo dawna. Donald Tusk jest premierem drugą kadencję, co zdarzyło się po raz pierwszy w wolnej Polsce. Ma ogromne zadanie do wykonania i ogromną odpowiedzialność za swoje decyzje. Dzisiaj mamy przed sobą, jako Polacy, wielką szansę. Co pan premier będzie chciał robić w przyszłości, tego nie wiem. Możliwości ma bardzo wiele.

Nie chce Pani chyba powiedzieć, że nie zastanawiacie się w Platformie, kto po Tusku?
Do wyborów mamy sporo czasu, a w Platformie nie brakuje ludzi, którzy mogliby tę funkcję sprawować. Wymienia się różne nazwiska, ale ten temat jest przed nami.

Ale w trzecią kadencję Pani nie wierzy?
Ostatnio zaczynam wierzyć coraz bardziej. Jeżeli rzeczy, które chcemy zrobić, zrobimy, i sytuacja na świecie się ustabilizuje, to z otwartą przyłbicą będziemy mogli powiedzieć, że podołaliśmy zadaniu, a jakość życia Polaków z roku na rok się poprawia. Zaczynam myśleć, że trzecia kadencja to całkiem realny scenariusz.

Rozmawiała Dorota Kowalska

Całą rozmowę przeczytasz w weekendowym wydaniu dziennika "Polska" lub w serwisie prasa24.pl

CZYTAJ TEŻ:
* Konflikt w PO z Gowinem w tle: Konserwatyści przeciwko dyscyplinie ws. światopoglądowych
* Jarosław Gowin: Błędny żywot krzyżowca, czy służba cesarzowi?
* Gowin w Białymstoku. "Nie chcę urazić osób, które w Smoleńsku doszukują się zamachu, ale..."
* Siennicki: Jarosław Gowin na politycznym zakręcie
* Kidawa-Błońska: W Platformie jesteśmy dalecy od pychy. Inni nam zazdroszczą

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
a10
Duch JPII krąży nad Platformą, krąży i wsPOmaga.
Dodaj ogłoszenie