KGHM staje się globalną potęgą. Koncern z Lubina przejmuje kanadyjską spółkę Quadry

Wojciech Krawczyński
Już tylko zgody kanadyjskiego ministerstwa przemysłu brakuje do domknięcia transakcji stulecia. Jeśli w najbliższą środę ten resort wyrazi zgodę na przejęcie przez KGHM spółki Quadry, to polski koncern wypłynie na szerokie międzynarodowe wody. Będzie czwartym (pod względem wielkości zasobów) producentem miedzi na świecie, a jego globalne interesy będą się rozciągać od Grenlandii po Chile.

Zaawansowane prace nad przejęciem Quadry KGHM prowadził od połowy ubiegłego roku. - Ale nie były to klasyczne negocjacje. Po prostu złożyliśmy propozycję transakcji radzie nadzorczej kanadyjskiej spółki. A później czekaliśmy na decyzję akcjonariuszy - tłumaczy "Polsce" Leszek Mierzwa, dyrektor ds. grupy kapitałowej i relacji inwestorskich KGHM. Jak zaznacza, w trakcie rozmów nie była poruszana kwestia ceny. - Zaproponowaliśmy 15 dol. za akcję, i to była nasza ostateczna oferta. Jak widać, okazała się wystarczająca - dodaje.

Ostatecznie decyzję o połączeniu sił z KGHM poparli właściciele 78 mln akcji, przeciwko niej byli posiadacze 23 mln akcji. Polski koncern miedziowy musi zapłacić za całą transakcję 2,9 mld dol. kanadyjskich (9,1 mld zł według aktualnego kursu). W zamian otrzyma 100 proc. udziałów w kanadyjskim przedsiębiorstwie.

- Tę transakcję sfinansujemy z bieżących zysków, a także z pieniędzy, które pozyskaliśmy ze sprzedaży spółek telekomunikacyjnych Polkomtel i Dialog. Owszem, płacimy dużo, ale na pewno nie przepłacamy. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że ponad 20 proc. akcjonariuszy nie zgadzało się na tę transakcję - zaznacza dyrektor Mierzwa.

O zagranicznych akwizycjach KGHM myślał od dawna, w jego strukturach powstał nawet specjalny zespół, którego zadaniem było wyszukiwanie atrakcyjnych spółek, które można by przejąć. Właśnie ten zespół zainteresował się chilijską kopalnią miedzi Sierra Gorda. Bardzo cenną, bowiem jej złoża dopiero zaczęto eksploatować, ich zasoby szacuje się na 20 lat. Poza tym miedź można tam eksploatować odkrywkowo, a więc koszty wydobycia są stosunkowo niskie.

Ostatecznie wyścig po Sierra Gorde wygrała Quadry. I właśnie wtedy KGHM zwrócił uwagę na tę spółkę - i rozpoczął podchody do jej przejęcia. Skutecznie, gdyż akcjonariusze uznali, że opłaca się sprzedać firmę. Jeśli kanadyjski rząd nie zablokuje tej transakcji, to polska firma stanie przed wielką szansą.

Przede wszystkim zyska dostęp do gigantycznych złóż, które są w posiadaniu Quadry. Nie tylko Sierra Gorde, gdzie eksploatacja kopalń miedzi rozpocznie się w 2014 r. Kanadyjczycy posiadają łącznie sześć kopalni (w Chile, Kanadzie i USA), z czego cztery dają gwarancję wydobycia na wiele lat (jedynie we dwóch złoża są prawie puste). Można w nich wydobywać nie tylko miedź, ale także srebro i inne metale szlachetne, nikiel oraz rzadkie metale: ren i molibden. Zwłaszcza ten ostatni pierwiastek jest ważny, gdyż zalicza się go do metali strategicznych (używa się go m.in. w przemyśle jądrowym). Do tej pory KGHM nie miał jego złóż, natomiast po tej transakcji będzie miał pod swoją kontrolą kilkunastoprocentowy udziału w rynku.

Po zakończeniu transakcji zasoby miedzi będące pod kontrolą KGHM wzrosną o 28 proc., do 37,4 mln ton miedzi, plasując firmę na czwartym miejscu na świecie. Poza tym koncern z Lubina po przejęciu Kanadyjczyków przejmie prawa do poszukiwań nowych złóż, które teraz należą do Quadry. Takie działania prowadzą oni na terenie własnego kraju, ale także w Malmbjerg na Grenlandii.

Władze KGHM zdecydowały się na zakup Quadry nie tylko dlatego, że ma bogate złoża. Firma liczy, że dzięki niemu uda jej się udoskonalić własny system pracy. Kupują bowiem firmę notowaną na giełdzie w Toronto, w której pracują doświadczeni na zachodnim rynku menedżerowie. - Dzięki pozyskaniu Quadry zyskamy dostęp do tamtejszego know-how, będziemy mogli podejrzeć w praktyce pracę menedżerów wychowanych w innej kulturze biznesowej. To wartość dodana tej transakcji - tłumaczy przedstawiciel KGHM.

Wojciech Krawczyński

CZYTAJ TEŻ:
* Związkowcy z KGHM wprowadzili pogotowie strajkowe
* Akcje KGHM: Po expose premiera leciały w dół, po zapowiedzi reform szybują w górę
* Ktoś sprzedał prawie 5 tys. akcji tuż przed expose Tuska. "Nic nadzwyczajnego"

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Inkwizytor
to jest Quadra, redaktorze
Dodaj ogłoszenie