Kennedy wskaże Obamie kandydata na wiceprezydenta

    Kennedy wskaże Obamie kandydata na wiceprezydenta

    Tony Allen-Mille

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    To było zaskoczenie, gdy Barack Obama na jedno z głównych stanowisk w swoim sztabie powołał córkę Johna Fitzgeralda Kennedy'ego Caroline Kennedy. Ma ona podjąć się delikatnej misji wyszukania kandydata na wiceprezydenta. Decyzja Obamy wywołała duże zaciekawienie i drwiące uwagi.
    Obecność córki JFK na scenie politycznej przypomina o magicznej sile, z jaką wciąż w oczach amerykańskiej opinii publicznej kojarzy się prezydentura jej ojca. Caroline Kennedy nie ma jednak doświadczenia politycznego. Brała udział tylko w jednej kampanii prezydenckiej, w 1980 r., gdy o nominację Demokratów po raz drugi ubiegał się jej wuj Ted Kennedy. Córka JFK od dawna broni swej prywatności. I do tej pory to się jej udawało.

    Prawicowi krytycy Obamy wyśmiali jego decyzję, widząc w niej poniżającą próbę podszycia się pod legendę prezydentury Johna Kennedy'ego.

    Jeden z prawicowych komentatorów opisuje wybór Caroline Kennedy jako mydlenie oczu opinii publicznej. Nową członkinię sztabu Obamy nazywa zaś "spadkobierczynią JFK i polityczną dyletantką". Inny określa ją jako "osobę głupkowatą" i atakuje czarnoskórego senatora za "wybór osoby znanej, zamiast skupienia się na programie wyborczym".

    Jednak nominacja wywołała też falę entuzjazmu dla ożywionego ostatnio zainteresowania Kennedych kwestią najbliższej prezydentury.

    Niektórzy wskazują nawet, że idealnym kandydatem na wiceprezydenta jest sama Caroline. Linda Milazzo, komentatorka internetowego wydania "The Huffington Post", wywoła dyskusję w sieci, gdy oświadczyła, iż Obama i Carol, córka Johna Kennedy?ego, tworzą "wymarzoną parę polityczną" w wyścigu o prezydenturę.

    Caroline po raz pierwszy pojawia się w kampanii Obamy w styczniu br. Chwali Obamę, uznając go za źródło inspiracji. Jego postępowanie przypomina jej działania ojca, który zginął w zamachu, gdy miała pięć lat.

    - Nie pamiętam prezydenta, którego polityka byłaby, według opinii wielu, równie inspirująca jak polityka JFK. Po raz pierwszy spotykam człowieka, który może stać się takim właśnie przywódcą.

    Poparcie udzielone Obamie przez Caroline zapoczątkowało serię "przejść" członków rodziny Kennedych do obozu senatora. Najbardziej wstrząsnęła Demokratami decyzja Teda Kennedy'ego. Gdy okazało się, że ma on nowotwór mózgu, Caroline stała się najważniejszym politycznym rzecznikiem rodziny.

    Sytuacja stanowiła dla niej zupełnie nowe doświadczenie. Ta 50-letnia prawniczka skutecznie unikała blasku fleszy oraz skandali i nieszczęśliwych wypadków, jakich doświadczyło wielu członków jej rodziny. Wielu Amerykanów pamięta ją jako dziewczynkę o blond włosach - utrwaloną na słynnym zdjęciu ze swoim kucykiem Macaroni.

    Podczas gdy media śledziły kroki jej matki Jackie Onassis i brata Johna Kennedy?ego jr., Caroline spokojnie skończyła studia prawnicze na uniwersytetach Harvarda i Columbia. Wyszła za mąż za prawnika Eda Schlossberga. Ma trójkę dzieci. Jej zwolennicy mówią, że to osoba inteligentna, potrafiąca pociągać za sznurki za kulisami.

    - Mieliśmy ważne powody, by wybrać właśnie ją - wyjaśnia tajemniczo jeden z doradców senatora Baracka Obamy.

    Tłum. Zbigniew Mach

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo