Katowanie to jego prawdziwe hobby

Piotr Zapotoczny
Udostępnij:
- Katów w Polsce jest cała masa, ale tych prawdziwych, z powołania, można policzyć na palcach jednej ręki - przekonuje kat Jurko, popijając piwo z glinianego kufla. - Ten zawód to jest moja obsesja.

Jerzy Gadowski, bo tak brzmi jego prawdziwe nazwisko, na co dzień pracuje w szkole, jest też malarzem. Nigdy nie przypuszczał, że skończy w tak unikalnej branży. - Kiedy powstawało Księstwo Nyskie, chciałem być rycerzem. Niestety nie było mnie stać na zbroję i konia - opowiada śmiejąc się.

Mimo wszystko postanowił znaleźć dla siebie miejsce w księstwie. - W domu miałem mnóstwo czerwonego materiału, znajomi doradzili mi: "uszyj z tego strój kata". I tak też zrobiłem - wspomina.

Dziś Jerzy ma już osiem lat stażu w zawodzie. O jego występach jest głośno w całej Polsce. Wszędzie, gdzie się pojawi, przyciąga tłumy zainteresowanych. - Ten zawód stał się moim hobby - mówi z dumą - Całkowicie poświęciłem się branży.

Kat Jurko często się uśmiecha, ale poważnieje, gdy rozmowa schodzi na temat jego ekwipunku.
- W tym roku do mojej kolekcji narzędzi tortur dołączyły małe dybki i skrzypce - mówi, poprawiając okulary.

Cóż to takiego? Skrzypce to narzędzie podobne do dybów. Tye tylko, że ręce - zamiast być po prawej i lewej stronie głowy - znajdują się przed nią.

- Chcę sobie zrobić kolekcję wszystkich narzędzi tortur i prowadzić profesjonalną katownię - wyznaje. - Niestety, to bardzo kosztowna inwestycja.

Bogate wyposażenie w zawodzie kata jest bardzo ważne, ponieważ świadczy o stopniu jego zawodowstwa. - Jestem w trakcie tworzenia krzesła inkwizytorskiego i katowskiego łoża sprawiedliwości -opowiada z rozmarzeniem.

Krzesło, które produkuje, różni się od normalnego tym, że jest nabijane ze wszystkich stron gwoździami. Z kolei łoże sprawiedliwości służy do naciągania ciała delikwenta.
- Pierwszy lepszy kat ma tylko pieniek i toporek, ja wkrótce skompletuje 20 narzędzi tortur - mówi Jurko, a jego oczy zapalają się.

Produkcja narzędzi idzie mu powoli, ponieważ chce się wzorować na oryginałach. Nic dziwnego, w średniowieczu kat również wykonywał wszystkie swoje narzędzia sam. Bo przecież nie było też katalogów ani targów z jego branży. - Dużo jeżdżę, zwłaszcza za granicę. Byłem m.in. w muzeum katowania w Pradze. Wszędzie robię zdjęcia i notatki, dużo szkicuję. Przeglądam również fachową literaturę - opowiada.

Jerzy o swoim zawodzie mógłby rozmawiać godzinami: - We Francji kat był osobą publiczną i szanowaną. Umiał pisać, czytać i znał bardzo dobrze anatomię człowieka.

To prawda. Kat musiał wiedzieć w które miejsce uderzyć, by od razu uśmiercić człowieka. Tak postępował profesjonalista, w innym wypadku zająłby miejsce delikwenta. W wielu państwach zachodniej Europy kat miał monopol na prowadzenie domów publicznych i sprzedaży drobiazgów związanych ze swoją branżą, np. małych gilotynek.

Zapytany o plany na przyszłość, wymienia cele, które chce zrealizować: - Chciałbym uszyć sobie strój roboczy, taki który nie utrudniałby mi ruchów. Planuję również stworzenie orszaku katowskiego i wystawienie kilku etiud. Piszę właśnie do nich scenariusze z podziałem na role. W chwili obecnej mam już dwóch praktykantów.

Na koniec przechyla do końca swój kufel piwa i deklaruje: - W przyszłym roku planuję zbudowanie stosu czarownic. Nysa słynęła z tego, że palono tu czarownice - mówi ocierając resztki piwa z ust.
Na uwagę, że takie uśmiercanie wywołuje dużo krzyku i jęków palonej ofiary, ma przygotowaną odpowiedź: - W takich sytuacjach kat stosował akt łaski - wyjaśnia Jerzy - Kiedy zapłonął stos, kat zachodził czarownice od tyłu i zabijał ją sztyletem, ją, by nie cierpiała.

Wstając już od stołu zdradza swoje dalsze plany:
- W przyszłości planuję założenie związku zawodowego i zorganizowanie pierwszego Międzynarodowego Zlotu Katów. Jerzy Gadowski pojawi się w Opolu 2 i 3 sierpnia przy okazji VIII Międzynarodowego Festynu Rycerskiego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie