"Katolicki pomocnik towarzyski": Nie tylko dla szermierzy

Paweł Kaliński
Fronda PL
"Katolicki pomocnik towarzyski" Sławomira Zatwardnickiego to książka, która ujmuje już okładką i nowoczesnym projektem graficznym, a na długo (choć czyta się ją niemal jednym tchem) przykuwa uwagę treścią. Czym jest ta pozycja?

Z jednej strony - jak sugeruje podtytuł - "Pomocnik" jest praktycznym wsparciem dla tych osób wierzących, które nie miały dotąd gotowej odpowiedzi na pytania i tezy, jakie padają z ust ateistów czy agnostyków, usiłujących na gruncie racjonalnym podważać prawdy wiary katolickiej.

Wśród tych kwestii - podzielonych na trzy kategorie: Bóg, Kościół i religia - znaleźć możemy takie jak "dowody na istnienie Boga", "schizofrenia wierzących: trzy osoby - jeden Bóg", "to Bóg stworzył diabła", "Chrystus - tak, Kościół - nie" czy "wierzący - niepraktykujący". Autor podejmuje też takie tematy jak stosunek Kościoła do budzących kontrowersje zagadnień antykoncepcji, in vitro czy homoseksualizmu, ponadto - kwestie (nie)obecności wiary w życiu publicznym, "błędów" i nienaukowego charakteru Biblii, wreszcie - wzajemnych relacji wiary i nauki, w tym zagadnień dogmatu i trudnego dziedzictwa inkwizycji.

Wszystkich zagadnień jest aż 50; 51. tworzy interesujący aneks pod przewrotnym tytułem "Jak zostać ateistą", w którym Zatwardnicki zarazem charakteryzuje zjawisko ateizmu z jego kilkoma rodzajami, jak i obnaża miałkość rozumowego przekonania, czy właściwie... wiary w to, że Bóg nie istnieje.

Pomoc w odpowiadaniu na nie zawsze łatwe pytania to tylko jeden z walorów książki. Przygotowujący się do tytułowych pojedynków człowiek wierzący porządkuje przecież własną wiedzę na temat Boga, Kościoła i wyznawanej przez siebie religii. Co my sami myślimy (albo powinniśmy myśleć) o inkwizycji? Jak postrzegamy Trójcę Świętą? Jaki jest nasz stosunek do osób homoseksualnych? Pozycja Zatwardnickiego pomaga uporządkować swą wiedzę i swoje sądy; chętnym podsuwa zresztą po kilka tytułów książek rozwijających każdy z podejmowanych tematów.

Warto też zwrócić uwagę na przeniesione ze stron www tagi oraz już bardziej tradycyjne oznaczenia na marginesie, ułatwiające poruszanie się po "Pomocniku", odszukiwanie konkretnych treści czy też powracanie w wybrane miejsce. Żywy styl autora w połączeniu z przejrzystym układem książki czyni lekturę tej książki naprawdę przyjemną.

A czy "Katolicki pomocnik towarzyski" mógłby zainteresować także niewierzącego? Pewnie tak - o ile byłby to człowiek zainteresowany krytycznym komentarzem do własnych przekonań nt. Boga, Kościoła i religii, może nie w każdym przypadku opartych na rzetelnej wiedzy.

Sławomir Zatwardnicki, "Katolicki pomocnik towarzyski, czyli jak pojedynkować się z ateistą", Wydawnictwo Fronda PL, Warszawa 2012

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie