Katastrofy autokarów z Polakami na pokładzie. Za granicą i na polskich drogach

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Wypadki polskich autokarów w kraju, jak i poza jego granicami nie są rzadkością
Wypadki polskich autokarów w kraju, jak i poza jego granicami nie są rzadkością Fot. Robert Kwiatek/Polska Press
Udostępnij:
Nie ma sezonu, aby na polskich czy zagranicznych drogach nie doszło do wypadku autokarów z Polakami. Różne są ich przyczyny, między innymi zmęczenie kierowcy czy stan techniczny pojazdu. Różna jest też skala tragedii.

Wypadki polskich autokarów w kraju, jak i poza jego granicami nie są rzadkością. Giną turyści, pielgrzymi i uczestnicy kolonijnych wycieczek. Oto niektóre z tych tragedii:

Lipiec 2007: w rejonie francuskiego Grenoble polski autokar prawdopodobnie zbyt szybko wszedł w zakręt na górskiej drodze, przebił barierkę, runął w dolinę i stanął w płomieniach.

Zginęło 26 osób, tyle samo zostały rannych. Ofiarami byli uczestnicy wycieczki, którzy zwiedzali maryjne sanktuaria w kilku krajach Europy.

Czerwiec 2007: podobny wypadek polskiego autokaru, którym podróżowali pielgrzymi z ośrodka maryjnego w Medjugorie. Zginęła jedna osoba, a prawie 30 zostało rannych.

Styczeń 2005: w rejonie niemieckiego Frankenberga na autostradzie doszło do wypadku naszego autokaru, który jechał z Wałbrzycha do kilku niemieckich miast. Bilans tragicznego zdarzenia to trzydzieści rannych osób, z tego dziewięć zostało ciężko rannych .

Maj 2005: wypadek autokaru z rodzicami i dziećmi, którzy zwiedzali Czechy. Pojazd z nieznanych powodów spadł z kilkumetrowej skarpy, 15 zostało rannych, z tego kilku było w stanie ciężkim.

Październik 2003: dachował polski autokar w drodze z egipskiego kurortu Hyrgady do stolicy kraju, Kairu. Zginęło sześciu rodaków, egipski kierowca oraz przewodnik. 20 osób odniosło obrażenia.

Lipiec 2002: wypadek autokaru z polskimi dziećmi, które jechały na kolonię. Zginęło w sumie sześć osób, w tym pięcioro dzieci. W tym samym miesiącu polski autokar, który jechał do Włoch, uległ wypadkowi na terenie Austrii. Dwie osoby straciły życie, pięć kolejnych osób doznało ciężkich obrażeń.

Maj 1994: Niebezpieczne dla autokarów są również polskie drogi. Do najtragiczniejszej katastrofy tego typu doszło 2 maja 1994 roku w Gdańsku-Kokoszkach.
Autobus gdańskiego PKS około pół kilometra przed węzłem Kokoszki wyprzedzał ciężarówkę. Wtedy pękła opona w autobusie, który zamiast 50 osób wiózł ponad 70. Autosan wbił się w przydrożne drzewo. Ostateczny bilans ofiar to 32 zabitych i 43 rannych.

Pięć lat później Sąd Rejonowy w Gdańsku wydał wyrok. Kierowca autobusu został skazany na karę dwóch lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na cztery lata. Za dopuszczenie autobusu do ruchu mistrz stacji obsługi został skazany na karę jednego roku pozbawienia wolności, a zastępca dyrektora do spraw technicznych na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności. Wykonanie kar warunkowo zawieszono na dwa lata.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Jak żołnierz dawca ratuje ludzkie życie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie