reklama

Katastrofa smoleńska: miesięcznice będą obchodzone w innej formie

Anita CzuprynZaktualizowano 
Obchody miesięcznic upamiętniających smoleńską tragedię nadal będą się odbywać, choć w innej już formie. Antoni Macierewicz wciąż utrzymuje, że na wiosnę gotowy będzie raport podkomisji smoleńskiej.

Obchody 95. miesięcznicy katastrofy smoleńskiej, które odbyły się w ostatnią sobotę były przedostatnim marszem, który przeszedł ulicami Warszawy, ale to nie znaczy, że kolejnych obchodów nie będzie. Wyraźnie zaznaczył to prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas swojego wystąpienia na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. - Te miesięcznice, uroczystości kościelne, msze tutaj, w kościele seminaryjnym z rana, a wieczorem w Katedrze św. Jana, w Katedrze Warszawskiej, będą odbywały się nadal. Natomiast to, co nas łączyło przez prawie już 8 lat, co było prezentowane co miesiąc na Krakowskim Przedmieściu i co łączyło się z pewnym oczekiwaniem, z pewną nadzieją - to się kończy. Ale kończy się dlatego, że to oczekiwanie, że ta nadzieja została spełniona - mówił Jarosław Kaczyński. Przypomniał też, że na Placu Piłsudskiego budowany jest już pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej, że przygotowywane jest już miejsce pod pomnik świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zapewnił także, że będziemy niedługo wiedzieli o tym, co udało się ustalić i o tym, czego na razie, przed eksperymentami, które będą przeprowadzane w jednej z uczelni Stanów Zjednoczonych w ciągu najbliższych miesięcy, ustalić się jeszcze nie udało. - Ale jesteśmy już blisko prawdy i wiemy na pewno, że to, co zostało ustalone przez komisję Anodiny, powinienem powiedzieć, tak zwaną komisję i komisję Millera, to nie jest prawda. To będziemy wiedzieli z całą pewnością. Krótko mówiąc, cel naszych marszów zostanie wypełniony. Za miesiąc, mam nadzieję, stanę w tym miejscu i będę mógł podziękować i tym, którzy uczestniczyli w marszach i tym, którzy przygotowywali je, którzy je ochraniali, którzy czynili bardzo wiele różnych przedsięwzięć po to, by mogły one trwać. Dziś chcę tylko powiedzieć, że wszyscy, którzy wzięli udział choćby w jednym takim marszu, przyczynili się do czegoś bardzo ważnego. Do zwycięstwa prawdy. Do obrony godności Rzeczypospolitej. Do tego, że jesteśmy godnym narodem. Chciano nam tę godność odebrać. Chciano doprowadzić do tego, byśmy zapomnieli. Ten który kiedyś, na szczęście mogę powiedzieć kiedyś - mieszkał w tym pałacu, mówił: „Emocje opadną”. Nie opadły! Walczyliśmy o prawdę! I prawda zwyciężyła - zakończył swoje wystąpienie prezes PiS. Na 10 kwietnia, czyli 8. rocznicę katastrofy smoleńskiej miał być ogłoszony raport podkomisji smoleńskiej powołanej przez Antoniego Macierewicza, która badała i nadal bada przyczyny katastrofy. Wokół raportu narosło sporo spekulacji. Części z nich zaprzeczył sam Antoni Macierewicz. Oto w ostatni czwartek portal Wpolityce.pl napisał, że podjęta została decyzja o zaniechaniu publikacji raportu. Powód? Wciąż brak wyników wielu analiz, nie ma jeszcze wirtualnego modelu tupolewa, nad którym pracują naukowcy z USA (o czym wspomniał też prezes PiS), nie ma jeszcze pełnych wyników sekcji zwłok ofiar katastrofy, ponieważ ekshumacje mają się zakończyć w maju. Zamiast raportu miałaby więc być prezentacja multimedialna.

CZYTAJ TAKŻE: Warszawa: Schody do nieba, czyli pomnik smoleński na rocznicę 10 kwietnia PROJEKT Pomnik Lecha Kaczyńskiego w listopadzie. A co z raportem?

Publikacja serwisu wzburzyła szefa podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza. W rozmowie z portalem Niezależna.pl mówił, że te ustalenia nie mają nic wspólnego z prawdą, że wygląda to jak promowanie narracji Macieja Laska na temat prac podkomisji, by na końcu stwierdzić: - Portal, który w taki sposób przedstawia działania i plany podkomisji smoleńskiej, powinien nazywać się Onet.pl - z goryczą ocenił były minister MON. I przeszedł do kontrofensywy. W Telewizji Republika ogłosił, że podkomisja jest w posiadaniu jednego z najważniejszych materialnych dowodów, który Rosjanie próbowali ukryć i zatuszować. Ma to być rejestrator KZ-63, który analogowo zapisuje lot i którego to zapisu sfałszować nie można. W rosyjskim raporcie znalazło się natomiast stwierdzenie, że tego rejestratora nie znaleziono. Jacek Jabczyński, jeden z członków podkomisji smoleńskiej dodał z kolei, że podkomisji udało się na zdjęciach zidentyfikować jego obudowę i mocowanie. Co więc stało się z samym rejestratorem? Podkomisja nie ma wątpliwości, że znajdował się on na pokładzie samolotu. Antoni Macierewicz nadal przekonuje, że raport będzie gotowy na wiosnę i będzie to obszerny dokument zawierający konkluzje wymagające kilkusetstronicowych załączników. Mają tam się również znaleźć dowody na to, że w samolocie miała miejsce eksplozja.

CZYTAJ TAKŻE: Smoleńsk: Na miejscu katastrofy smoleńskiej Rosjanie "budują" gazociąg

Wśród spekulacji i medialnych doniesień dotyczących samego raportu pojawiły się również i takie przypuszczenia, że Antoni Macierewicz wcale nie dąży do zakończenia prac podkomisji. Ostateczne ogłoszenie raportu miałoby oznaczać dla niego polityczny koniec. Niewątpliwie, jak zauważają komentatorzy, po dymisji ze stanowiska szefa MON, pozycja Antoniego Macierewicza miałaby zostać mocno osłabiona, a on sam, choć nadal urzęduje w głównej siedzibie MON przy ul. Klonowej, został praktycznie zmarginalizowany. Nie otrzymał żadnej nowej, eksponowanej funkcji. To z tego powodu, jak pisały media i w sposób sarkastyczny komentowali politycy PO, że Antoni Macierewicz „okopał się na Klonowej”, nowy szef resortu obrony Mariusz Błaszczak miał przenieść się do budynku MON przy al. Niepodległości. Sam minister Błaszczak informując o tym na Twitterze, podał, że za jego decyzją stoją patriotyczne pobudki: „W symbolicznym hołdzie dla #Niepodległa. W 100. rocznicę Odzyskania przez Polskę Niepodległości podjąłem decyzję o przeniesieniu swojego biura z ul. Klonowej do siedziby MON w al. Niepodległości. Dziś zaczynam służbę w nowym miejscu” - napisał w swoim poście minister Mariusz Błaszczak.

Podkomisja smoleńska: Tupolew rozpadł się w wyniku eksplozji w powietrzu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
aa

Tylko koniecznie na lotnisko lub w jego najbliższe otoczenie.
Broń Boże do pięknego, historycznego Miasta, którego dzieje przeplatają się z dziejami Polski i Litwy.
Niech tam, na tych poszczerbionych płytach, w wietrze i w deszczu odprawiają te swoje Dziady.

G
Gość

Ale dzisiejszy statement Mr Macierewicza jest wprost niezrozumiałym, pełen wahań, jak i sporej asekuracji. O śledztwie i przekazaniu go do Rosji decydowali konkretni ludzie mający nazwiska. Komisja Millera miała zestaw kilkudziesięciu „fachowców” i mających nazwiska, itp. Nie klarowność podawanych rodzajów treści, istniała w licznych mediach już w roku katastrofy i tych po nich. Gdyż również wówczas podawano osoby, jakby były znikąd czy z zaświatów. Więc po co w kółko gadać o tym wszystkim, co znają wszyscy od lat! Abstrahując, dlaczego Mr Macierewicz nie zakłada swojej partii? Tak, PiS potrzebuje na gwałt konkurenta. Co w celu, aby PiS nie przysnął na stałe przy wspólnikach Polska Razem-Porozuminie i Solidarna Polska.

m
maciek

Szopka w " innej formie " nadal pozostanie szopką ...

L
LEJE W pisUAR

pis,UARY swoje miesiączki przenieście do Smoleńska

L
LEJE W pisUAR

p****** swoje miesiączki przenieście do Smoleńska

g
gota

teraz beda sie odbywac w formie dyskoteki, wiecie taka nowa formula. w zeiazku z tym jarek potrzebuje dobrego dja

B
Biały Pan

Do Smoleńska z tym gównem!

Dodaj ogłoszenie