Katastrofa samolotu na Uralu. Ofiar więcej niż 88

IAR, ab, rb
W katastrofie rosyjskiego samolotu w Perm na Uralu zginęło co najmniej 88 osób. Pięć osób, które miały wykupione bilety, spóźniło się na lotnisko Szeremietiewo w Moskwie.

Dodatkowo około 40 rosyjskich turystów, którzy powracali z zagranicznego odpoczynku nie zdążyło na czas przejść rejestracji. Turyści byli oburzeni faktem, że samolot na nich nie zaczekał. Było tak do czasu, gdy dowiedzieli się o katastrofie.

Wśród osób które zginęły jest emerytowany generał Giennadij Troszew, weteran wojen w Czeczenii. Jednak na razie rosyjskie media nie wiążą faktu katastrofy samolotu z nazwiskiem generała. W wyjaśnieniu przyczyn tragedii powinny pomóc odnalezione dwie czarne skrzynki. Wszyscy świadkowie mówią o potężnym wybuchu. Odłamki samolotu znajdowane są na powierzchni 10 kilometrów kwadratowych.

W katastrofie rosyjskiego samolotu w pobliżu miasta Perm na Uralu zginęło co najmniej 88 osób. Nikt nie przeżył. Wśród ofiar nie ma Polaków, ale jest 21 obcokrajowców. - 9 Azerów, 5 Ukraińców oraz obywatele: Stanów Zjednoczonych, Szwajcarii, Łotwy, Niemiec, Turcji, Włoch i Francji. Wcześniej informowano, że na pokładzie nie było cudzoziemców. Wśród ofiar jest siedmioro dzieci, w tym jedno niemowlę.

Ze wstępnych danych wynika, że przyczyną katastrofy Boinga-737 mógł być pożar jednego z silników. Samolot wyleciał z moskiewskiego lotniska Szeremietiewo o godzinie 1.12 tamtejszego czasu. Podczas przygotowań do lądowania, gdy znajdował się na wysokości niespełna dwóch kilometrów, stracono z nim kontakt.

Samolot spadł na niezamieszkanych przedmieściach Permu, w pobliżu linii kolei transsyberyjskiej. Po uderzeniu w ziemię maszyna eksplodowała i zapaliła się.

Ze wstępnych informacji wynika, że przyczyną katastrofy mógł być pożar w jednym z silników maszyny.Po uderzeniu w ziemię maszyna eksplodowała i zapaliła się. Siła wybuchu była tak duża, że zniszczeniu uległ 100-metrowy odcinek kolei transsyberyjskiej przebiegającej obok miejsca katastrofy.
Znaleziono już dwie czarne skrzynki samolotu.Rosyjskie linie lotnicze Aerofłot zapowiedziały, że wypłacą rodzinom ofiar odszkodowania w wysokości dwóch milionów rubli, czyli 200 tysięcy złotych.

Na miejscu od wczesnego rana pracują ekipy ratunkowe rosyjskiego ministerstwa do spraw nadzwyczajnych. Z Moskwy wyleci wkrótce specjalny samolot, który zawiezie na miejsce katastrofy bliskich ofiar. Będzie im towarzyszyło kilkudziesięciu psychologów.

Wśród ofiar jest generał Giennadij Troszew. W w czasie drugiej wojny czeczeńskiej dowodził Północnokaukaskim Okręgiem Wojskowym.

Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew wysłał na miejsce katastrofy ministra transportu i polecił powołanie rządowej komisji, która wyjaśni okoliczności tragedii.

Dmitrij Miedwiediew przekazał wyrazy współczucia rodzinom ofiar katastrofy. Na jutro w Kraju Permskim ogłoszono żałobę narodową.

Pięć osób, które miały wykupione bilety, spóźniło się na lotnisko Szeremietiewo w Moskwie. Dodatkowo około 40 rosyjskich turystów, którzy powracali z zagranicznego odpoczynku nie zdążyło na czas przejść rejestracji. Turyści byli oburzeni faktem, że samolot na nich nie zaczekał. Było tak do czasu, gdy dowiedzieli się o katastrofie.

Wśród osób które zginęły jest emerytowany generał Giennadij Troszew, weteran wojen w Czeczenii. Jednak na razie rosyjskie media nie wiążą faktu katastrofy samolotu z nazwiskiem generała. W wyjaśnieniu przyczyn tragedii powinny pomóc odnalezione dwie czarne skrzynki.

Wszyscy świadkowie mówią o potężnym wybuchu. Odłamki samolotu znajdowane są na powierzchni 10 kilometrów kwadratowych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.