Katastrofa lotnicza w Strzegomiu na Dolnym Śląsku. Rozbił się helikopter. Nie żyją dwie osoby

Artur Szkudlarek
Artur Szkudlarek
Katastrofa lotnicza na Dolnym Śląsku. We wtorek wieczorem w Strzegomiu rozbił się prywatny śmigłowiec. W wypadku zginęły dwie osoby. Jedna z nich to doświadczony pilot, właściciel prywatnego lądowiska pod Strzegomiem. Do katastrofy doszło około godz. 20.30 w pobliżu drogi krajowej nr 5 na wyjeździe w kierunku Wrocławia, niedaleko stacji paliw Shell.

Śmigłowiec spadł na pola oddalone około 300 metrów od drogi krajowej. Przybyłe jako pierwsze na miejsce zdarzenia służby zastały dwie osoby poza wrakiem helikoptera. Maszyna była mocno rozbita, prawdopodobnie gwałtownie runęła na ziemię, ale nie stanęła w płomieniach.

Na miejsce wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe z Wrocławia, ale zawrócono je z trasy, gdy okazało się, że poszkodowane w katastrofie osoby - mimo wysiłków ratowników - nie żyją.

- Mogę potwierdzić, że doszło do katastrofy lotniczej, w wyniku której śmierć poniosły dwie osoby. Okoliczności zdarzenia będą znane dopiero po czynnościach z udziałem prokuratora, które się właśnie zaczynają - powiedział portalowi GazetaWroclawska.pl tuż po godz. 21 aspirant Szymon Szczepaniak z biura prasowego świdnickiej policji.

Ofiarami wypadku są dwaj mężczyźni w wieku 48 i 46 lat. Wiadomo, że na ziemię runęła lekka, prywatna maszyna jednego z mężczyzn, który zginął w katastrofie. Chodzi o Bogdana S., znanego w Strzegomiu doświadczonego pilota, właściciela prywatnego lądowiska pod Strzegomiem. Na razie nie wiadomo, kto był pilotem, a kto pasażerem.

Katastrofa lotnicza w Strzegomiu na Dolnym Śląsku. Rozbił się helikopter. Nie żyją dwie osoby
Facebook

- Ustaliliśmy już kilku świadków zdarzenia, w tym świadków, którzy posiadają informacje w sprawie. Mamy również zabezpieczony film, który może mieć znaczenie dla prowadzonego śledztwa. Dopiero ich zeznania i inne przeprowadzone w sprawie dowody pozwolą nam wyjaśnienie okoliczności i przyczyn zdarzenia – powiedział na antenie TVN24 Marek Rusin z Prokuratury Rejonowej w Świdnicy.

Na miejscu przez wiele godzin trwały działania służb. Zadysponowano tam siedem zastępów straży pożarnej ze Świdnicy, Świebodzic, Jaroszowa, Stanowic i Strzegomia, pogotowie oraz policję.

Na dziś zaplanowano szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia z udziałem przedstawicieli Komisji do spraw Wypadków Lotniczych.

Wideo

Materiał oryginalny: Katastrofa lotnicza w Strzegomiu na Dolnym Śląsku. Rozbił się helikopter. Nie żyją dwie osoby - Gazeta Wrocławska

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
SzarakiZrobiliAzjatow

musimy latac na antygrawitacji nie powietrzu, powietrze jest zawodne

N
Nowinki

Pewnie wiatraczek sie zepsuł i było bec na ziemię.Chwila srachu i pełne gacie,a na koncu twarde lądowanie.

G
Gość
1 lipca, 16:24, Gość:

A z czego ten pilot był znany??

Chyba z tego że zginął w katastrofie.

1 lipca, 22:13, Gość:

Wyjmij głowę z d*py, to się dowiesz, z czego.

2 lipca, 03:41, Gość:

Jak ty się zwracasz do ludzi? Ja tez go nie znałem, może mnie też obrazisz swoim nikczemnym słownictwem hejterze?

Na pieszczotę trzeba zasłużyć.

G
Gość
1 lipca, 16:24, Gość:

A z czego ten pilot był znany??

Chyba z tego że zginął w katastrofie.

1 lipca, 22:13, Gość:

Wyjmij głowę z d*py, to się dowiesz, z czego.

Jak ty się zwracasz do ludzi? Ja tez go nie znałem, może mnie też obrazisz swoim nikczemnym słownictwem hejterze?

G
Gość

Ta zabawa jest niebezpieczna.

G
Gość

A z czego ten pilot był znany??

Chyba z tego że zginął w katastrofie.

G
Gość

wirolot bezpieczniejszy

Dodaj ogłoszenie