Katastrofa Costa Concordia. Kapitan Schettino okłamał port [STENOGRAM]

Redakcja
Włoskie media ujawniły stenogramy rozmowy prowadzonej przez kapitana statku Costa Concordia ze strażą przybrzeżną. Na nagraniu słychać jak Francesco Schettino okłamuje rozmówcę. - To tylko problem techniczny - mówi, gdy statek jest już na mieliźnie. Kapitana portu w Livorno informuje też, że na statku jest tylko "200-300 pasażerów", kiedy ewakuacja de facto nie jest jeszcze rozpoczęta.

W sądzie w Grosseto we Włoszech rozpoczęło się we wtorek przesłuchanie kapitana statku Costa Concordia, Francesco Schettino, którego obarcza się odpowiedzialnością za wypadek na morzu u wybrzeży Toskanii. Zginęło w nim co najmniej 11 osób, a 20 uznaje się za zaginione. Po przesłuchaniu ma zapaść decyzja w sprawie utrzymania nakazu aresztowania. Kpt. Schettino może grozić do 15 lat więzienia.

O kapitanie Franceso Schettino piszą obszernie wtorkowe włoskie gazety dopatrując się winy za spowodowanie katastrofy w brawurze i uwielbieniu ryzyka, z czego słynął od dawna.

"La Repubblica" podkreśla, że "prowadził gigantyczne statki jak ferrari na autostradzie", jest "samochwałą", ma autorytarny charakter. Podpływanie wielkim statkiem do wysp uważał zaś zawsze za wyzwanie i rodzaj "hazardu".

Zdaniem śledczych, cytowanych przez gazetę, to, że kapitan wpłynął statkiem szerokości 36 metrów w środek korytarza morskiego szerokiego na 68 metrów było niemal przeprowadzeniem go przez "ucho igielne".

Gwoździem do trumny kapitana Schettino mogą okazać się jednak stenogramy, które opublikowały dzienniki "Il Fatto Quotidiano" i "Corriere della Serra". To zapis rozmowy, jaką kapitan odbył z kapitanatem portu w Livorno.

CZYTAJ TEŻ:
* Katastrofa statku Costa Concordia. Kapitan rozbił statek, bo chciał zrobić przyjemność przyjacielowi
* Kapitan Costa Concordii był proszony o powrót na statek. Nie zrobił tego
* Kapitan Costa Concordia zatrzymany. Śledczy postawili mu zarzuty

STENOGRAM

Godz. 21:49 (do zderzenia ze skałami doszło o godz. 21:19)
PORT: Concordia, wszystko OK?
SCHETTINO: W porządku.

Godz. 21:54 (straż przybrzeżna znów dzwoni do kapitana po alarmie otrzymanym od jednego z pasażerów)
PORT: Concordia, pytamy, czy u was wszystko OK?
SCHETTINO: Tak, była krótka przerwa w dostawie energii elektrycznej. To tylko drobny problem techniczny.
PORT: Możesz nam podać swoją pozycję?
SCHETTINO: Mamy tylko problem techniczny i nie możemy. Jak go rozwiążemy, to was poinformujemy.

Godz. 0:32 (po północy rozpoczyna się ewakuacja, jednak gdy straż przybrzeżna kontaktuje się z kapitanem, na statku wciąż jest ponad 4 tys. osób)
PORT: Ile osób jest jeszcze na pokładzie?
SCHETTINO: Dwieście, może trzysta.

Godz. 0:42 (kapitanat ponawia pytanie o to ile osób pozostało na pokładzie)
PORT: Ile osób jest na pokładzie?
SCHETTINO: Czterdzieści.
PORT: Jak to możliwe, że tak mało? Ale Pan jest na pokładzie?
SCHETTINO: Nie, nie jestem na pokładzie, ponieważ statek się przechyla, dlatego go opuściliśmy.
PORT: Opuścił pan statek?!
SCHETTINO: Nie, oczywiście, że nie. Jestem tu cały czas.

Godz. 1:46 (straż przybrzeżna znów dzwoni do kapitana)
PORT: Proszę natychmiast wrócić na statek. Musi mi pan powiedzieć, ile pasażerów zostało.
SCHETTINO: Jestem na pokładzie, ale jestem tutaj.
PORT: Kapitanie, to jest rozkaz. Teraz ja tutaj dowodzę. Tam są ciała.
SCHETTINO: Ile?
PORT: To pan powinien mi to powiedzieć! Co chcesz zrobić Schettino, wracać do domu? Wracaj na pokład i powiedz mi jak wielu ludzi zostało i co trzeba dla nich zrobić.
SCHETTINO: Dobra, idę.

Źródło: tvn24.pl/PAP/gazeta.pl/polskieradio.pl

Źródło: "Corriere Della Sera"

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
spokojny
Patrz pan a w kokpicie miał gość (konkretne informacje): trzy niezależne radary, echolot i razem około 8 do 10 kanałów informacyjnych, dzwonków, brzęczyków i systemów nawigacyjnych z tymi nieszczęsnymi skałami gdzie standard przewidywał 5 km od brzegu, minimum dwa kilometry a gość poszedł na 200 metrów no ale Protasiuk też się nie przejął mgłą, odrzucił zalecenie odejścia na lotnisko zapasowe i zignorował komendę wieży żeby czekać na zezwolenie a potem to już tylko słyszał jak automat mu krzyczy „pull up” (ciągnij w górę) a wieża potwierdza krzycząc „gorizont” a pilot nic tylko w dół i w dół.
W
Widukind
w słynną brzozę i się POkręcił. Millerowie i Katodina rzetelnie wyjaśnią...
s
spokojny
Tak, tak - ta katastrofa to też wina Lenina i Stalina.
J
J2
Przerwy między wypowiedziami trwają po 10 min. albo po 2,5 godziny, a tekst jest taki, jakby to była jedna, płynna rozmowa, która zajmuje max 1 min.
t
troll
przez telefon satelitarny dwóch zakompleksionych kurdupli?
w
waldi
i Arabskiego z ruskimi w Moskwie.Poska to PROSTYTUTKA Europy.Ryzy to AFONS.
s
solar
Przy takim debilu nie powinniśmy mieć kompleksów. W Smoleńsku też nie wyszło.
Dodaj ogłoszenie