Katastrofa budowlanki: firmy toną w tarapatach

Joanna Pieńczykowska
Marek Zakrzewski/Polskapresse
Sytuacja w branży budowlanej pogarsza się: przybywa zadłużonych firm, gwałtownie wzrosła liczba bankructw. Zapaść w budownictwie potwierdzają dane GUS: produkcja budowlano--montażowa spadła, pogorszyła się koniunktura, topnieją płace.

W br. liczba firm budowlanych notowanych w Krajowym Rejestrze Długów w porównaniu do analogicznego okresu 2011 r. wzrosła o 23 proc. Na liście dłużników znajduje się 9648 firm budowlanych. Niespłacone zadłużenie sięga 400 mln zł.

Rośnie też liczba bankrutów. Od stycznia do końca lipca upadłość ogłosiło 157 firm, o 75 proc. więcej niż przed rokiem - wynika z badań Euler Hermes.

Na zapaść w budownictwie wskazują też dane GUS: w lipcu produkcja budowlano-montażowa spadła w porównaniu do czerwca o 7,1 proc., a w porównaniu z lipcem ub.r. była niższa aż o 8,8 proc. To gwałtowne załamanie: na przykład w styczniu dynamika była dodatnia i przekraczała 32 proc.

Gwałtowne załamanie to efekt zahamowania inwestycji unijnych, zwłaszcza związanych z Euro 2012. Ale też gwałtownego hamowania inwestycji deweloperów na skutek ogromnej nadpodaży na rynku i wejścia w życie nowej ustawy deweloperskiej. W lipcu liczba rozpoczynanych budów przez deweloperów spadła aż o jedną trzecią w porównaniu z ubiegłym rokiem - mówi Bartosz Turek, analityk firmy Home Broker.

- Sytuacja tej branży jest trudna. Jest to związane zarówno z bardzo słabą sytuacją na rynku mieszkaniowym - ogromną nadpodażą nowych mieszkań - jak i z coraz gorszą sytuacją w inwestycjach infrastrukturalnych, gdyż impuls związany z budową infrastruktury na Euro 2012 powoli wygasa - dodaje Adam Łącki, prezes KRD BIG.

Z sierpniowego badania koniunktury GUS wynika, że właśnie firmy budowlane sygnalizują najsilniej poważniejsze problemy. - A budownictwo to prawie 8 proc. wartości dodanej wytwarzanej w gospodarce. Jego problemy oznaczają zatem także problemy w całej gospodarce. Druga połowa 2012 r. nie rysuje się zatem optymistycznie - należy się spodziewać dalszego osłabienia w gospodarce - uważa Małgorzata Starczewska--Krzysztoszek, ekspert Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan".

Jako pierwsi mogą mieć problemy kontrahenci bankrutujących firm. Według danych KRD ponad 56 proc. długów firm budowlanych to zobowiązania wobec innych przedsiębiorstw z tego samego sektora. To groźna sytuacja. Ci, którzy zbankrutują, mogą pociągnąć za sobą innych. Z badania "Portfel Należności Polskich Przedsiębiorstw" zrealizowanego przez KRD i Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych wynika, że 24,9 proc. wszystkich firm wskazuje, że ma coraz większe kłopoty z otrzymaniem na czas należności, a w budownictwie problem ten dotyka 30,2 proc.

Blisko co trzecia z 547 firm, które upadły od stycznia do lipca br., jest z branży budowlanej

Trudna sytuacja firm rzutuje na sytuację pracowników. W I półroczu średnia płaca brutto w branży budowlanej wyniosła 3633 zł i była tylko o 1,4 proc. wyższa niż przed rokiem. Po uwzględnieniu inflacji (4 proc.) realnie spadła. Po raz pierwszy od pięciu lat doszło do sytuacji, że wynagrodzenia w budownictwie są niższe niż w przemyśle (3762 zł).

Firmy budujące autostrady ratować będzie państwo. Ponad 200 przedsiębiorców, którzy nie otrzymali wynagrodzenia m.in. za pracę przy budowie dróg od bankrutujących wykonawców, złożyło już do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wnioski o zapłatę blisko 94 mln zł. Wypłaty mają ruszyć przed końcem października. Należności będą spłacane ze środków Krajowego Funduszu Drogowego, jednak tylko do wysokości zabezpieczenia na danym kontrakcie. A gwarancje bankowe wynoszą przeważnie 10 proc. wartości kontraktu.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Katastrofa budowlanki: firmy toną w tarapatach
t
tusko-głupek
Te hasła bezrobotni i bankruci powinni wbić sobie do głowy i przestać narzekać.
Wszystko jest w porządku.
Supermarkety nie bankrutują, lemingi maja pieniądze na telefony komórkowe,
TVN nadaje.
Czego jeszcze może potrzebować leming?
Dodaj ogłoszenie