Kasia Nosowska, czyli zaklinaczka rzeczywistości

Marcin Zasada
Rys. Marek Prusisz
Nosowska nie wywołuje już skandali, nie opowiada o romansach, a synowi dała zwyczajne imię - Mikołaj. Sielanka?

- Z tekstów wyłania się coś innego. Świat artystki pełen jest zwątpienia, lęków: "Ja jestem z tych, co nakrywają głowę kołdrą, z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie" ("Puk puk").

Jest neurotyczką, boi się o siebie, bliskich: "Wczoraj znów płakałam [...], że wszyscy umrzemy, wszyscy i że któregoś dnia mój syn zostanie całkiem sam". Charakterystyczne w jej tekstach jest tłumienie emocji. Tak jakby bała się zapeszyć: "Udawaj, że mnie kochasz, nie rozczarowujmy świata". W ten sposób nieświadomie zaklina rzeczywistość.

Czasem próbuje zachowywać się niezgodnie ze stanem swojego ducha: "Żadnych łez, żadnej żałoby, wszystkich chcę widzieć w czerwieni, kobiety niech tańczą na stołach" ("Keskese"). - Z jej tekstów wynika strach przed ludźmi, którzy powierzchownie oceniają innych: "Milena to dziwka - tak zwykli mawiać ci, co jej nie mieli, a bardzo chcieliby mieć" ("Milena").

Obawia się, że ją również to może dotknąć. Czy słusznie? Nie wiemy. Jednak jeśli do Kasi puszcza oko krowa w postaci szynkowych plastrów, to wszystko możliwe.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
coszka
To chyba najgłupszy artykuł jaki czytałam! Teksty pisze się na podstawie doświadczeń, ale nie tylko. Nawet, jeżeli jakieś zdarzenie z życia artystki wpłynęło na jej twórczość (a pewnie ogromna ilość wpłynęła) to nie są one tak dosłownym odzwierciedleniem jej osobowości i historii. Cały ten tekst brzmi jak kiepska interpretacja napisana przez licealistę. "Co autor miał na myśli" wie tylko pani Kasia. Jak układa się jej życie - również.
Dodaj ogłoszenie