Karta uratuje ci życie

Joanna Ćwiek
Już w przyszłą sobotę 28 czerwca do dziennika "Polska" dołączymy Kartę życia, kartonik wielkości karty kredytowej, który może uratować życie tobie i twojej rodzinie. Wystarczy tylko ją wypełnić i nosić cały czas przy sobie.

Przyda się ona zwłaszcza podczas wakacyjnych podróży. Warto ją dać przed wyjazdem dziecku, żeby w razie wypadku łatwiej było dotrzeć do informacji o stanie jego zdrowia.

Karta życia będzie pomocna zwłaszcza w sytuacji, kiedy o uratowaniu życia decydują minuty. Lekarze twierdzą, że w wielu przypadkach udałoby się zapobiec nieszczęściu, gdyby w porę mieli informacje o poszkodowanym.

- To bardzo dobry pomysł. Gdy ratownik szybko dostaje informację o poszkodowanym, łatwiej jest uratować życie, zwłaszcza że często w dramatycznych sytuacjach człowiek zapomina, że jest na coś chory albo przyjmuje leki - mówi warszawski lekarz Dariusz Puławski. - Z taką karteczką byłoby łatwiej.

Na naszej Karcie życia będą miejsca na wpisanie informacji o grupie krwi, ważnych chorobach (np. cukrzyca), alergiach i uczuleniach, na które cierpi właściciel karty, a także na dane i telefon do osoby, którą należy powiadomić w razie nieszczęśliwego wypadku.

Ale żeby lekarz czy ratownik wziął pod uwagę dane zapisane na karcie, musi mieć stuprocentową pewność, że informacje te są prawdziwe. - Dlatego karta powinna zostać wypełniona przez lekarza, bo zdarza się, że pacjentom wydaje się, że są na coś poważnie chorzy albo uczuleni, a w rzeczywistości tak nie jest - tłumaczy Puławski.

Tak samo jest z grupą krwi. Zgodnie z prawem sama informacja, nawet potwierdzona przez lekarza, nie stanowi podstawy do podania krwi. Musi być zawsze potwierdzona wynikiem z laboratorium, który należy nosić przypięty do karty.

Ważne jest też, by razem z Kartą życia mieć dokument ze zdjęciem, potwierdzający, że karta należy do tej osoby, która ma ją przy sobie. Zdaniem lekarzy najlepiej by było, gdyby Karta życia znajdowała się w tym samym miejscu co dowód osobisty.

Dzięki temu nie byłoby problemu z poszukiwaniem dwóch dokumentów, a ratownik nie musiałby tracić czasu na przeszukiwanie kieszeni.

* Partnerem naszej akcji jest Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie