Karpiński: Bez zmiany polityki energetycznej czekają nas bardzo trudne czasy

Michał Szczygielski
Udostępnij:
Za rok, dwa, ceny energii w gospodarce i domowych gospodarstwach tak mogą strzelić w górę, że się nie pozbieramy – ostrzega Włodzimierz Karpiński, poseł Platformy Obywatelskiej, były Minister Skarbu Państwa.

Za nami jest Europejski Kongres Gospodarczy, podczas którego omawiano kwestię stawianych przez Unię Europejską wymagań emisyjnych i ochrony klimatu. Jaki wpływ będą miały na polską gospodarkę?
Unia Europejska jest bardzo zdeterminowana w sprawie przyjętej polityki dotyczącej norm emisyjnych i ochrony klimatu. Stawia w tym względzie jasne wymagania przed europejskimi gospodarkami. Powstaje pytanie, jak odpowiedzą na nie poszczególne rządy. Niestety, przyjęte przez polski rząd założenie trwania przy miksie energetycznym opartym o węgiel powodują, że zmiana struktury wytwarzania energii jest bardzo powolna. To z kolei oznacza, że ceny energii będą u nas bardzo wysokie. Szczególnie, że poza kwestią płacenia za niedostateczną ochronę klimatu - opłaty emisyjne - dojdzie też problem coraz trudniejszych warunków geologicznych wydobycia węgla, a więc wyższych kosztów.

Dziś już mamy symboliczne zdarzenie, które nakazuje postawić fundamentalne pytanie o dalsze uprzemysłowienie Polski. Mam na myśli zamknięcie z powodu ceny energii pieca i stalowni w krakowskiej Hucie Sendzimira, co zaowocowało odesłaniem pracowników na tzw. postojowe. Ta decyzja pokazuje skutki do jakich prowadzi zachowawczy miks energetyczny, z którym rząd przez 4 lata nic nie zrobił.

Możemy się spodziewać podejmowania przez inne firmy podobnych decyzji?
Jest to prawdopodobne. Zakonserwowanie obecnego miksu energetycznego powoduje wzrost cen energii, co negatywnie wpływa na kondycję przedsiębiorstw. W przemyśle koszty zakupu energii elektrycznej są jedną z czołowych pozycji kosztowych więc jeśli trend wzrostowy cen energii się utrzyma, a wszystko na to wskazuje że tak, to coraz więcej przedsiębiorstw z przemysłu ciężkiego, maszynowego, chemicznego czy cementowego stanie przed takim dylematem jak dzisiaj huta Arcelor Mittal w Krakowie.

Jak ocenia pan ogłoszone kilka miesięcy temu rządowe plany polityki energetycznej?
Słusznie pan zwrócił uwagę, że ogłoszone kilka miesięcy temu. Do dziś nie ma konkretnej mapy drogowej pokazującej, jak mają być realizowane. Te plany można skwitować stwierdzeniem – dla każdego coś miłego. Trochę w nich jest mowa o energii odnawialnej, trochę o odchodzeniu od węgla, jest też zasygnalizowana chęć budowy siłowni atomowych. Nie widać jasnej drogi wiodącej do podniesienia efektywności produkcji energii i rozwoju jej rozproszonych źródeł. Chodzi o politykę prosumencką, czyli rozwijanie rozproszonych źródeł tworzenia energii, co z jednej strony zapewniłoby lokalnym społecznościom bezpieczeństwo energetyczne, a z drugiej pozwoliło panować nad jej cenami. Z tego punktu widzenia rządowe plany są bardzo zachowawcze, w dodatku eksperci wyliczają, że na ich realizację potrzeba 300 mld zł. Te plany sytuują się raczej w sferze pobożnych życzeń. Za czasów naszych rządów realizowaliśmy duże inwestycje – gazoport, dwa bloki elektrowni w Opolu, Jaworzno, Kozienice, rozbudowa naftoportu w Gdańsku, bo trzeba było zabezpieczyć polską gospodarkę, że tak powiem w podstawie, czyli żeby w ogóle była energia, budowaliśmy bezpieczeństwo energetyczne. Dzisiaj czas na skok technologiczny w wytwarzaniu, inteligentne rozwiązana w dystrybucji, ambitny miks energetyczny, a nie „topienie” energetyki w nieperspektywiczne górnictwo.

Jest alternatywa wobec rządowych planów?
Należałoby położyć duży nacisk na zmianę polityki wobec węgla będącego jedną z głównych przyczyn zanieczyszczania środowiska. Mówił o tym papież Franciszek, przestrzegając przed toporną eksploatacją bogactw naturalnych. Tzw. proste spalanie jest nieefektywne oraz szkodliwe dla zdrowia i dla klimatu. I powiedzmy sobie szczerze - na prawie 20 mln ton zaimportowanego w zeszłym roku węgla, 18 mln sprowadziliśmy z Rosji. Czyli polscy przedsiębiorcy de facto opłacają kremlowską politykę, która nam się w wielu aspektach nie podoba.

Należy też podnosić efektywność wytwarzania energii, modernizować sieci dystrybucyjne, wprowadzać inteligentne rozwiązania i oczywiście postawić na Odnawialne Źródła Energii. Ten segment, który został przez rząd w istocie zredukowany do zera poprzez wprowadzenie radykalnie restrykcyjnej ustawy o elektrowniach wiatrowych, przeżywa potężny skok technologiczny. Dziś OZE są już w innym miejscu niż 5 – 10 lat temu.

Jakie rozwiązania antysmogowe powinny być wprowadzone?
W zeszłym roku z powodu smogu przedwcześnie zmarło około 40-50 tys. Polaków, można rzec, że znikło miasto wielkości Puław. Redukcji smogu będzie sprzyjać odchodzenie od spalania węgla, drewna na rzecz np. gazu i rozwój OZE oraz pilnowanie przestrzegania ostrych norm przez producentów silników spalinowych w zakresie emisji CO2 i rozwój elektromobilności. Niestety, projekt budowy samochodu elektrycznego także można na razie oceniać w kategoriach miraży.

Problemem może być też zakwalifikowanie przez KE ewentualnych dopłat dla przedsiębiorców jako pomoc publiczną?
To jest właśnie przejaw chaotycznej polityki. Ustawę o zamrożeniu cen energii uchwalono między Świętami Bożego Narodzenia a Sylwestrem i do tej pory praktycznie nie weszła ona w życie, m.in. z powodu zastrzeżeń Komisji. Może się okazać, że trzeba będzie zwracać pieniądze, co stworzy ogromne problemy dla przedsiębiorców, szczególnie z branży energetycznej. Najgorsze, że za rok czy za dwa nie będzie już możliwości dopłacania na poziomie, wedle różnych szacunków, 9 do 13 mld zł z budżetu państwa, czyli z kieszeni podatników. Wtedy rachunki za prąd strzelą w górę tak radykalnie, że się nie pozbieramy - tak w gospodarstwach domowych, jak i w przedsiębiorstwach.

Projekt budowy elektrowni węglowej w Puławach też nie budzi u pana entuzjazmu?
Absolutnie nie. Poprzedni projekt budowy elektrowni gazowej był wpisany do Planu Junckera, miał finansowanie i wszelkie pozwolenia, można było go zrealizować. Dzisiaj za takie same pieniądze ma być budowana pięć razy mniejsza elektrownia węglowa. Budowa jest sprzeczna z kierunkiem w którym podąża świat, będzie bardzo agresywnie zużywać środowisko naturalne i zaowocuje drogim prądem.

Budowa elektrowni węglowej nie stworzy też dodatkowego biznesowego napędu w Puławskich Azotach, który sprowadzałby się do handlu nadwyżkami energii. Dzisiaj Azoty coraz trudniej konkurują z m.in. rosyjskimi producentami nawozów, po raz pierwszy od bardzo wielu lat zanotowały stratę. Z tego punktu widzenia podnoszenie cen energii dodatkowo bardzo obniża konkurencyjność i możliwości rozwoju Azotów.

Jak pan ocenia plany rozbudowy gazoportu i budowę gazociągu Baltic Pipe?
To znów obrazuje chaotyczność działań rządu. Z jednej strony w Puławach buduje elektrownię węglową, choć była przygotowana budowa elektrowni na gaz, z drugiej budujemy połączenie gazowe w polskim odcinku Baltic Pipe. Oczywiście chciałbym aby projekt Baltic Pipe został zrealizowany, bo to uniezależni nas od wschodniego kierunku dostaw gazu. Decyzję o rozbudowie gazoportu też oceniam pozytywnie, sam zresztą jako minister nakazałem przeprowadzić analizę możliwości tej rozbudowy.

Podsumowując – co nas czeka w przypadku braku zmiany polityki energetycznej?
Znajdziemy się w bardzo niebezpiecznym klinie. Obniżenie konkurencyjności gospodarki spowodowane podniesieniem cen energii spowoduje, że korzystające z tańszej energii firmy rosyjskie, wprowadzając przez swoje europejskie spółki własne produkty, będą wywierać silną presję na polski rynek – tak, jak się to już dzieje z węglem i sztucznymi nawozami. Zarazem powoli wyrównują nam się – i bardzo dobrze, powinniśmy więcej zarabiać – koszty pracy z kosztami w Zachodniej Europie. To z kolei oznacza, że z powodu wyższych cen energii w Polsce i niższych u naszych zachodnich partnerów, którzy zadbali o lepszy miks energetyczny, przestaniemy być wobec nich konkurencyjni. Można łatwo przewidzieć, że bez radykalnej zmiany polityki energetycznej, polska gospodarka musi się przygotować na bardzo trudne czasy.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie