Kamienica przy Targowej 47 w Łodzi. Pełnomocnicy właściciela kamienicy obrazili się za „czyścicieli kamienic”

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Tak wyglądała kamienica przy Targowej 47 w Łodzi podczas protestu lokatorów
Tak wyglądała kamienica przy Targowej 47 w Łodzi podczas protestu lokatorów Krzysztof Szymczak
Określenie „czyściciel kamienicy” kojarzy mi się z takimi terminami jak bandyta, złodziej i pirania - zeznał wczoraj w sądzie Piotr L.

To właśnie on i Konrad D. poczuli się urażeni, że Agnieszka Wojciechowska nazwała ich czyścicielami kamienic. Dlatego zarzucili jej naruszenie dóbr osobistych i skierowali sprawę do Sądu Okręgowego w Łodzi. Domagają się od niej przeprosin w gazetach i telewizji oraz wpłacenia 4 tys. zł na rzecz Fundacji Gajusz.

W piątek zaczęły się przesłuchania obu zwaśnionych stron, co oznacza, że proces zmierza do końca. Sprawa ta to pokłosie pamiętnego sporu między lokatorami kamienicy przy ul. Targowej 47, których wspierała Agnieszka Wojciechowska, a Piotrem L. i Konradem D., którzy podczas konfliktu występowali jako pełnomocnicy właściciela kamienicy.

Z wypowiedzi Piotra L. wynikało, że złym duchem konfliktu była Agnieszka Wojciechowska, która przybywała na miejsce, prowadziła „swoją wojenkę” i podburzała lokatorów przeciwko pełnomocnikom, których nazywała czyścicielami kamienic.

W tym miejscu Piotra L. skontrował adwokat Piotr Paduszyński, który broniąc pozwanej zaznaczył, że także przedstawiciele władz miasta nazywali pełnomocników czyścicielami kamienic. W tym kontekście padły nazwiska wiceprezydentów Łodzi: Agnieszki Nowak i Tomasza Treli.

Piotr L. stwierdził, że określenie czyściciel kamienic kojarzy mu się z tak negatywnymi słowami, jak pirania, złodziej i bandyta. Zapytany przez mecenasa Paduszyńskiego, czy którymś z tych epitetów nazywała go Agnieszka Wojciechowska, Piotr L. zeznał, że „wiele razy użyła wobec mnie słowa złodziej”, jednak nie potrafił podać, kiedy to było i w jakich okolicznościach.

Piotr L. przyznał, że lokatorom kamienicy przy ul. Targowej 47 obaj pełnomocnicy chcieli podnieść czynsze o 100 procent - z 10 do 20 zł za metr kw., jednak wkrótce wycofali się z tej podwyżki. Zapytany, dlaczego tak uczynili, Piotr L. oznajmił: - Wycofaliśmy się, ponieważ lokatorzy zaczęli nam grozić. Doszło też do sytuacji, że ktoś z broni pneumatycznej ostrzelał siedzibę naszego biura na parterze kamienicy. Dlatego wyprowadziliśmy się stamtąd.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Ł
Łodzianka od pokoleń.

A jak nazwać takie coś co utrudnia życie lokatorów..... no jak?

m
malpa w czerwonym

juz pora wypowiedziec konkordat