Kaczyński w ogniu krytyki byłych opozycjonistów. Piętak: W swych kłamstwach bije na głowę Stalina

Dorota Kowalska
Jarosław Kaczyński mocno się ostatnio naraził opozycjonistom, w każdym razie sporej ich części. Poszło o wywiad, którego prezes udzielił "Gazecie Polskiej". Teraz opozycjoniści zadają prezesowi pytania.

"Wieczorem mnie wypuścili i było to dla mnie bardzo niemiłym zaskoczeniem. Nie ukrywam, że nieprzyjemnym, bo przecież działałem cały czas" - mówi były premier "GP". Tłumaczy też, dlaczego dziś czuje się większą ofiarą stanu wojennego od wówczas internowanych. "Uważałem zresztą, że jestem w sytuacji dużo gorszej niż internowani. Miałem absolutny imperatyw, że muszę działać, i sądziłem, że w efekcie pójdę siedzieć, co było gorsze od internowania" - twierdzi.

Jarosław Kaczyński nie został jednak ani internowany, ani zamknięty w więzieniu. To pozwoliło mu aktywnie pracować w miejsce tych, których zamknięto. "Później zacząłem natychmiast działać i mam dla niedowiarków nawet dowody sądowe, bo w tej sprawie miałem proces z Jerzym Urbanem. Działałem trochę w MRKS-ie i dalej w »Głosie«. Szybko został ściągnięty Ludwik Dorn, którego ukryłem. Kontynuowaliśmy działalność związkową, czyli w naszym przypadku Ośrodka Badań Społecznych regionu. Działał do 1989 roku, chociaż pod koniec, trzeba przyznać, jego działalność była już bardziej towarzyska" - opowiada dziennikarzom "Gazety Polskiej".

Wywiad, jak można się było spodziewać, wywołał fale dyskusji o opozycyjnej karcie Jarosława Kaczyńskiego. Piotr Piętak, który był wiceministrem spraw wewnętrznych i administracji w rządzie PiS, opozycjonista, napisał na portalu Salon24.pl, że w latach 1980-1981 pracował z Jarosławem Kaczyńskim w Ośrodku Badań Społecznych NSZZ "Solidarność" Regionu Mazowsze. "Po wybuchu stanu wojennego J. Kaczyński twierdził, w jednym z wywiadów, że w podziemiu szukał ze mną kontaktu i jakoś nie znalazł. Otóż są to brednie gdyby szukał, toby znalazł, gdyby chciał działać, toby działał" - pisze Piotr Piętak. "J. Kaczyński w swych kłamstwach bije na głowę Stalina. Na czym według J. Kaczyńskiego polegało działanie w podziemiu? Na podpisywaniu papierków, które mu ubecja podsunęła?" - pyta opozycjonista. Piętak podkreśla, że ani razu nie spotkał Jarosława Kaczyńskiego "na wspólnych zebraniach". "Ani razu nikt nie wspominał, że działasz, że piszesz. Dlaczego z nas wszystkich - myślę o ludziach podziemia - kpiny sobie robisz, dlaczego nas obrażasz tym groteskowym wywiadem" - ocenia opozycjonista na Salon24.pl.

Z kolei Władysław Frasyniuk, legenda solidarnościowej opozycji, w rozmowie z Radiem Zet mówi tak: "Powiedzmy sobie uczciwie: nie ma takiej możliwości, żeby komuna w tamtych czasach zatrzymała kogoś i wypuściła. No nie ma! Skoro go wypuszczono, to Kaczyński musiałby się zabić własną pięścią, bo to znaczy, że był skończonym niedojdą. To jest tak, że musiał podpisać deklarację lojalności".

Politycy Prawa i Sprawiedliwości uważają ten atak na prezesa Kaczyńskiego za zupełnie bezpodstawny. - Mnie się ten wywiad podobał - ocenia w rozmowie z naszą gazetą Zbigniew Girzyński z PiS. - A ataki na prezesa? PO robi wszystko, aby straszyć swój bezrefleksyjny elektorat Jarosławem Kaczyńskim - dodaje. Ryszard Czarnecki, europoseł PiS, zauważa, że Jarosław Kaczyński jest atakowany stale, cokolwiek by zrobił. - Powie coś, jest źle. Milczy - także jest atakowany, właśnie za to, że nic nie mówi - wzrusza ramionami poseł Czarnecki w rozmowie z naszą gazetą. - A co do wywiadu, Jarosław Kaczyński ma piękną kartę sprzed sierpnia 1980 roku i piękną kartę z okresu stanu wojennego, o czym świadczą chociażby oświadczenia pani Ewy Milewicz czy Ludwika Dorna. A co do niby podpisanej przez prezesa lojalki, tą kartą próbowano już grać w latach 90., Jarosław Kaczyński wytoczył za te oszczerstwa proces tygodnikowi "Nie" i wygrał go w cuglach, o czym niektórzy chyba zapominają - dodaje Ryszard Czarnecki.

Stefan Niesiołowski, opozycjonista, dzisiaj poseł Platformy, cały wywiad Kaczyńskiego uważa za "kompromitujący i świadczący o szaleństwie prezesa", ale zwraca uwagę na coś zupełnie innego. - Uważam, że nie za takie wywiady powinno się atakować Kaczyńskiego, ale za to, że prowadzi pełzającą wojnę domową. Na to właśnie powinni zwrócić uwagę i dziennikarze, i opinia publiczna - zauważa Niesiołowski. - Ten polityk nie uznał wyniku wyborów, złamał zasady demokracji i to jest najistotniejsze, a nie kolejne głupstwa, jakie wygaduje - dodaje polityk Platformy. Cóż, cokolwiek by powiedzieć o prezesie PiS, jak nikt umie wzbudzać emocje.

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
IZA
CHYBA CIEBIE BÓG OPUŚCIŁ ALBO ZAMIENIŁEŚ ROZUM NA KASĘ.POZDRAWIAM I ŻYCZĘ TOBIE RADOSNYCH ŚWIĄT.
r
rb
Kpisz waść, czy o drogę pytasz?
a
andrzej
kaczyński był juiz porównywany do Hitlera, teraz do Stalina. Aby innym ułatwić proponuje porównanie do Musoliniego, Husajna,Kadafiego itd a z Polskich no to może ludzi honoru jaruzelskiego i Kiszczaka
t
tylko PIS
Pajace niech krytykują a nas Pan Prezes poprowadzi do kolejnego zwycięstwa.
C
Czytelnik
Tak się może wypowiadać tylko ktoś, kto dostał zadanie do wykonania. Co to za opozycja, która przyjmuje zadania od władzy ? Pan Piętak mówi to co chciałby żeby się stało. Salon już na siłę wyciąga co mu potrzeba do propagandy, a to słowa z publicznego panelu reżysera Grzegorza Brauna sprzed trzech miesięcy jako podkładka poz słowa Zespołu Boni M., a to wystylizowane słowa Jarosława Kaczyńskiego skądś tam. Salonie drogi (oj jak drogi), znacie utwory wieszcza Wyspiańskiego: "Miałeś chamie złoty róg, miałeś chamie czapkę z piór. Ostał ci się jeno sznur."
m
mowatrawa
.
Są patrioci prezesowi i ci po tamtej stronie, czyli tacy jak Ty Ramzesie i ja.
Oni w ich mniemaniu mają monopol, my zaś jesteśmy niegodni owego miana
Ot taka ta mowa - trawa.
Ty wiesz że miłujesz Ten kraj i ja również.
RELAX Ramzesie:-)
s
szakal
POno dlatego, że marszałek woj.z PEŁO mianował na dyr.przestepców z wyrokami,wyrzucając fachowców.Mówią też ze to było POlecenie z Warszawy,ja tylko piszę co słyszę na ulicy,ale jest faktem że ludzie przeklinaja ta władze niesamowicie
k
kot
Strach przed normalnością, przed polskością, przed prawdziwą wspólnotą narodową, przed dobrze zorganizowanym państwem, to jest prawdziwy strach przed Jarosławem Kaczyńskim. Wszak najlepsze geszefty robi się w bałaganie, czyli mówiąc nieco frywolnie - w bu...lu.
b
bolek
Chlop nic nie robi kase bieze kase nasza rozwala i jedno i to samo smolensk i smolensk srac sie chce ta kase co pszesral to kazalbym mu zwrucic.Ilesz ja bym ludzi na karmil w swieta.Siedzacy DARMOZJADI NIEROB.
o
opel
Skąd ten piontek cz sroda się wzią ? CY TO NIEBYŁY KAPUŚ UBECKI????????
To przecierz oni byli dobrze poinformowani.
r
ramzes
Uzurpowanie patriotyzmu z powodu" Alelluja i do przodu" świadczy o autorze. Wg tego Pana nikt poza zwolennikami Radia Maryja i pogrobowców porozumienia centrum nie jest prawdziwym Polakiem.Człowieku prawdziwych Polaków jest prawie czterdzieści milionów i nikt nie ma prawa im tego odbierać
I
Inka
Przeraża mnie atak partii miłości na Jarosława Kaczyńskiego i PiS. Ta rozpaczliwa propaganda ma odciągnąć uwagę od spraw ważnych dla kraju. Gospodarka się wali ,nie liczą się w Sejmie z opozycją ,wszystkie reformy robią na chama, bez dyskusji. Robią to tak perfidnie że Polacy nie zdają sobie sprawy co nas niedługo czeka. Stajemy się krajem drugorzędnym ,peryferyjnym .Stajemy się parobkami we własnym kraju. Rynkiem zbytu dla Niemiec i tanią siłą roboczą! Musimy to powstrzymać!
G
Gość
Panie Jarku - patrioci są z Panem ,tak trzymać .Alleluja i do przodu ,agentura musi odejść.
u
ufo
panie pętak, zapamiętaj pan: Kaczyński miał, ma i będzie miał minimum 25% poparcia i żadne dawno zgrane sb-ckie sztuczki tego nie zmienią
G
Gabriel
Cała opozycja stanu wojennego nie może :
- ani się dokładnie policzyć,
- ani uzgodnić poglądów,
- cała się rozrabia i kłóci,
- żadnej jedności ani żadnej solidarności
Dziwnie to wszystko wygląda. Całe środowisko skłócone.Jednym się udało, a inni zostali daleko w tyle i wiążą koniec z końcem. W sumie stan żałosny.
Dodaj ogłoszenie