Kaczyński i Ziobro przed Trybunał Stanu? Halicki: Zapowiadano wiele wniosków, żaden nie wpłynął

Redakcja
- Jako przewodniczący Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyznaję, że wiele słyszałem o wniosku, jaki ma zamiar złożyć SLD. Choć jak dotąd żaden dokument jeszcze do marszałka nie trafił - mówi przewodniczący sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej Andrzej Halicki w rozmowie z Anną Ziobro.

Możliwość postawienia przed Trybunałem Stanu liderów prawicy Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry musi być bardzo kusząca dla politycznych konkurentów.
Jako przewodniczący Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyznaję, że wiele słyszałem o wniosku, jaki ma zamiar złożyć SLD. Choć jak dotąd żaden dokument jeszcze do marszałka nie trafił. Jak jakiś wpłynie, to na pewno będę czuwał nad rzetelnością przy rozpatrywaniu zasadności tego aktu. Takie jest moje zadanie.

Czytaj też:Kaczyńskiego i Ziobrę przed Trybunał Stanu? Schetyna: Wrócimy do sprawy

Jednak pozbycie się z polityki dwóch kluczowych na prawicy osób dla wielu byłoby korzystne.
Szafowanie ostrymi wypowiedziami przed kamerami na temat składania wniosków do Trybunału jest nieodpowiedzialne. Radziłbym się trzymać wnioskodawcom konkretnych zapisów konstytucji i ustaw szczegółowych. Przed Trybunałem wszystko musi być naprawdę celująco udokumentowane. Dlatego w istocie trudno jest postawić kogoś aż przed Trybunałem. Tym bardziej że najczęściej osoby zapowiadające złożenie takiego wniosku kierują się wyłącznie emocjami lub powodami czysto osobistymi.

Czytaj też:Kaczyńskiego i Ziobrę przed Trybunał Stanu za sprawę Blidy: Ruch Palikota przygotuje własny wniosek

A są jakieś mocne podstawy prawne, by pociągnąć do odpowiedzialności Ziobrę i Kaczyńskiego?
Są udokumentowane zapisy pochodzące z komisji śledczych, których materiały mogą być wykorzystane przez wnioskodawców. Niemniej jednak, zanim to nastąpi, materiały te muszą znaleźć jeszcze poparcie w odpowiednich przepisach. Zauważmy, że nie każda konferencja prasowa kończąca się deklaracją składaną przez jakiegoś polityka o tym, że dana partia pociągnie kogoś do odpowiedzialności konstytucyjnej, rzeczywiście kończy się takim aktem. Nie jest także możliwe skompilowanie dobrego wniosku do Trybunału w ciągu doby od obiecanek składanych publicznie przed dziennikarzami. To naprawdę żmudna i skomplikowana procedura.

Czytaj też:Po wystąpieniu Sikorskiego: Prezydent chwali, PiS straszy wotum nieufności i Trybunałem Stanu

Instytucja Trybunału jest coraz bardziej odbierana przez polityków jako świetna metoda agitacji. Coraz śmielej partie sięgają po straszenie odpowiedzialnością przed TS dla wywarcia na wyborcach odpowiedniego wrażenia.
Dobrze, gdyby ci politycy pamiętali, że ciągle działają w granicach prawa, konstytucji, jak i złożonego ślubowania. Jeśli na serio traktują swoje słowa, to nie powinni się nimi bawić, stawiając z miejsca wszystkich przed Trybunałem na podstawie konferencyjnej retoryki. To za poważne oskarżenia, żeby wysuwać je tak absolutnie bezpodstawnie.

Czytaj też:Sikorski przed Trybunał Stanu? Bo nie tupał w Berlinie

Jednak od początku kadencji widzimy, że powoływanie się na Trybunał jest mocno wykorzystywane.
Kolejność korzystania z tego prawa powinna być odwrotna: najpierw gotowy wniosek, a dopiero później konferencja. Pochopne działanie niektórych polityków nie dodaje powagi instytucji Trybunału. Co więcej, patrząc na historię procesów przed TS, niewiele ze złożonych wniosków nadawało się w ogóle na rozpoczęcie postępowania. Aktualnie mamy dwa takie wnioski, które nie wyczerpały jeszcze całej procedury, a wpłynęły do rozpatrzenia trzy kadencje temu. Chodzi o sprawę przewodniczącej KRRiT i ministra skarbu Emila Wąsacza. Bezpodstawne oskarżanie kogoś z Trybunałem w tle ma działać tylko na publikę jako straszak dla polityków. Uważam, że jest to mocne nadużycie.
Wniosek przeciwko Ziobrze i Kaczyńskiemu ma złożyć SLD. Poprze go Ruch Palikota. Do wymaganych 115 podpisów brakuje jeszcze wielu głosów. Platforma udzieli temu wnioskowi swojego poparcia?
Moment zakończenia prac komisji śledczych skrzyżowany z kampanią wyborczą nie był najlepszym czasem na zapowiadanie takich wniosków. Istnieje podejrzenie, że może to być dokument uzasadniany wyłącznie politycznie. A tutaj liczy się tylko materia prawna, bo to ona jest tematem analiz. Bez wątpienia po rozpatrzeniu argumentów prawnych zebranych przez uczestników prac w kolejnych komisjach śledczych Platforma podejmie odpowiednie kroki. Najpierw sprawę oceni prezydium, później klub. Na razie jednak nie prowadziliśmy jeszcze w Platformie na ten temat żadnych dyskusji.

Czytaj też:Kaczyńskiego i Ziobrę przed Trybunał Stanu? Schetyna: Wrócimy do sprawy

W tym tygodniu także PiS zapowiedział, że złoży wniosek do Trybunału Stanu. Chodzi o ewentualne pociągnięcie do odpowiedzialności ministra Sikorskiego za to, że mówił w Berlinie o potrzebie zacieśniania współpracy politycznej UE i de facto dążeniu do stworzenia federacji państw. Prezes Kaczyński uważa, że szef MSZ naruszył swoimi słowami konstytucję i liczne ustawy. Może czas zmienić konstytucję?
Najpierw Jarosław Kaczyński powinien swoją tezę uzasadnić, powołując się na konkretne ustawy. Mówiąc o tym podczas konferencji, prezes PiS poruszał się, jak sam często określa, w oparach absurdu. Pewnie jeszcze długo będzie on bronił swojego stanowiska. Czekam więc, aż je udowodni.

Czytaj też:Kaczyńskiego i Ziobrę przed Trybunał Stanu za sprawę Blidy: Ruch Palikota przygotuje własny wniosek

Mamy w Polsce jakiś mechanizm na to, ażeby posłowie przestali tak lekkomyślnie powoływać się na możliwość postawienia kogoś przed Trybunałem Stanu?
Możemy tylko apelować, aby politycy zachowywali się poważnie i ważyli każde słowo wypowiadane publicznie. A odwołując się jeszcze do chęci pociągnięcia do odpowiedzialności przed Trybunałem ministra Sikorskiego przez prezesa Kaczyńskiego, to obawiam się, że po raz kolejny okaże się, że jest w tym więcej emocji niż faktów.

Cały wywiad przeczytasz w weekendowym wydaniu "Polski" lub na stronie prasa24.pl.

Czytaj też:Po wystąpieniu Sikorskiego: Prezydent chwali, PiS straszy wotum nieufności i Trybunałem Stanu

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jezeli tak to my stawiamy wniosek o delegalizacje SLD i wszelkiej masci tzw. lewicowych partii oraz natychmiastowe sady dorazne dla cale masy zdrajcow i katow polskich patriotow,z najnizszym wyrokiem -dozywocie.Czas zlikwidowac ten nieuleczalny swierzb na ciele Rzeczpospolitej.

s
stefan gryniewicz bereza

ciekawe kiedy postawia przed jakimkolwiek Trybunalem czerwonych zdrajcow i katow polskich patriotow i czy doczekamy sie wyrokow w tej sprawie.

J
Józewf Brzozowski.

Barbara Blida już nie odpowie, a tamta nie pamięta i nic nie wie.
A ty niepoprawnie uczesany patrz realnie nie przez pryzmat chorej ideologii IVRP

J
Jonasz

Czy to ten wieroszokleta wierny najwiekszemu patriocie na świecie niejakiemu J.K. ? Prosimy wierszokletę - najwiekszego twórcy szopki ( szopka w szopce - to też dobre - ha ha ha ) o satyre na tych co zapominaja brać leki i czekaja na przyjście apokalipsy, która uśmierci cały świat - wyłączywszy rodzinę J.K., niechcianą narzeczoną, Rokitową, i im podobnych. Wtedy dopiero będzie rzadzić cesarz malutki J.K.

p
polo

Cyt:
"Dwie bardzo pożądane i jedne z najstarszych (rok rejestracji 1995) domen .PL zmieniły abonenta. Domeny Polska.pl oraz Poland.pl zmieniły właściciela, którym obecnie jest AGORA S.A. Poprzednim (pierwszym) abonentem domen był NASK*, który od wielu lat na obu domenach prowadził serwisy edukacyjne.
Serwis prezentował historię i przyrodę polski, zaangażowany był też w projekty archiwizacji dziedzictw narodowych oraz patronował ważnym wydarzeniom kulturalnym. Serwis Polska.pl między innymi udostępniał Katalog Skarbów Dziedzictwa Narodowego."
"Przejęcie praw do nazwy Polska.pl i Poland.pl zaskoczyło inwestorów domenowych, tym bardziej, że nikt nie słyszał o żadnym przetargu zorganizowanym przez NASK. Przypomnijmy, że 16 listopada 2009 r. dyrektorem NASK został niespodziewanie zaufany szefa ABW Krzysztofa Bondaryka - płk Michał Chrzanowski, były Dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Teleinformatycznego ABW".

Za ile sprzedano, nie wiadomo. Wiadomo, że to tajemnica antypolskiej agentury

*NASK- Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa - państwowy instytut badawczy zarządzający dotąd tymi stronami.

Więcej; money.pl, niezależna.pl, iname.pl, blogpress.pl

P
Patrycja

Wnioski o postawienie przed Trybunał Stanu są opracowywane i wpłyną napewno. Nie wolno przejść do porządku dziennego nad prowadzeniem polityki zastraszania obywateli w demokratycznym państwie.

G
Gość

I tyle w temacie. Blida SAMA wyciągnęła WŁASNY pistolet! Może chciała ZASTRZELIĆ AGENTKĘ? Tamta się broniła, pistolet Blidy wystrzelił?

Domański to stary komuch, będzie bronic towarzyszki Blidy do końca, choćby popełniła przestępstwo! Przerzuć się na lepsze pisma niż komuchowy Przegląd.

p
polo

Gruby Rycho, po czterech latach "intensywnie prowadzonego śledztwa". wjechał
nowiutkim Jaguarem na warszawska jedynkę i dostał sie do Sejmu.
Widać, opłaca się.
Czy przeciętny matołek również liczy na Jaguara i ciepła posadkę na koszt podatnika?
Czytając niektóre wypociny nawiedzonego plebsu odnoszę wrażenie, że tak.

J
Józef Brzozowski Żory.

Taaaak, Barbara Blida sama się zastrzeliła, potem wyczyściła broń z własnych odcisków, umyła łapy agentce od zmiękczania przesłuchiwanych i kurtkę jej zmieniła.
Mam nadzieję, że mordercy prędzej czy później zostaną sprawiedliwie osądzeni.

Jerzy Domański w Przeglądzie nr 45 pisze że były minister sprawiedliwości może być pewny, że jest jeszcze wielu ludzi, którzy nie pozwolą mu się wykpić z tej tragedii. Dobrze że to pisze, nie można tego puścić wolno, tak jak żadnego przestępstwa.

G
Gość

a do tego nie wyjasniono jej związków z mafią paliwową. Oskarżeni w tej sprawie siedzą. Zresztą, ona sama jest autorką stwierdzenia: nie posmarujesz - nie jedziesz. Wstrzymaj się więc z gloryfikowaniem tej pani, bo w jej przypadku - sprawa jest JASNA.

Gdyby każdy bojący się wizyt panów o 6 rano tak reagował, to mielibysmy masowe samobójstwa, bowiem panowie agenci, słusznie czy nie, masowo biją w drzwi o 6 rano, dodam: w drzwi zwykłych obywateli, prominenci ala Blida śpią spokojnie i wyprowadzają kasę.

j
jokel

Należało by im się, ale my Ślonzoki niy som mściwe. W towarzystwie naszych przeklyństw (choćby za B. Blida), pudom do ziymi. Im pryndzyj, tym lepij

G
Gość

W środku Polskości matecznika,

nad którym niebo tak ojczyste,

jest polski dwór i polska szynka,

i arcypolski pan minister.

Portrety przodków i Rejtanów,

i żona, która ma korzenie...

i jakiś skalp z Afganistanu,

polskie bociany i jelenie.

Orzeł w koronie, obok Pogoń,

bo przecież niedaleko Litwa,

pierogi, bigos, barszcz, samogon

i co noc przed snem ta modlitwa:

"Aniele Merkel, stróżu mój,

ty zawsze przy mnie stój..."

Celny wierszyk Marcina Wolskiego

p
polo

brunatno-czerwony reżim kontroluje Internet.
Google publikuje Raport Przejrzystości za 6 miesięcy. Dotyczy on zapytań rządu Ryżego o dostęp do informacji użytkowników, np. adres IP.
Cyt:
[…] Jak pokazał raport, w pierwszym półroczu 2011 r. władze Polski wystąpiły trzy razy o usunięcie z sieci określonych treści - łącznie dotyczyło to 72 elementów, z czego jeden to wpis na blogu, jeden to film YouToube, a pozostałych 70 - to wyniki wyszukiwania. Raport nie informuje, jakich konkretnie elementów dotyczyły prośby władz państwowych.
Raport pokazuje też, ile razy władze państw zwróciły się z prośbą o wydanie danych internautów. Polskie władze 266 razy zażądały wydania danych internautów; dotyczyło to 319 użytkowników. Chodziło m.in. o adresy IP. Z tych żądań zrealizowano zaledwie 11 proc."[…]

Tytuł: Google w raporcie o Polsce: rząd zwrócił się o usunięcie 72 elementów
Lub: www.google.com/transparencyreport

Należy pamiętać, że nie wszyscy użytkownicy korzystają z usług oferowanych przez Google.

Dodaj ogłoszenie