Już za miesiąc kolejne dopalacze będą nielegalne

Łukasz Krajewski
Dopalacze z linii Spice
Dopalacze z linii Spice Michał Rogala
Polski rząd postanowił wytoczyć wojnę sklepom handlującym tzw. dopalaczami - substancjami odurzającymi niezabronionymi przez prawo.

Resort zdrowia opracował listę 17 środków, które są podstawowymi składnikami tzw. smart drugów. Zostaną one wprowadzone do ustawowego wykazu kontrolowanych środków odurzających już w lutym lub na początku marca, wraz z substancją narkotyzującą BZP, której zakazania domaga się od nas Unia Europejska.

Nie będzie można ich sprzedawać ani posiadać w innych celach niż medyczne lub naukowe.
- Wykorzystujemy nasze prawne możliwości walki z dopalaczami. Te środki działają jak narkotyki, nie mogą więc pojawiać się w ogólnodostępnych sklepach - mówi "Polsce" wiceminister zdrowia Adam Fronczak.

Wśród nowych zakazanych substancji jest JWH-018, główny składnik linii dopalaczy (należą do niej m.in. tabletki, napoje, skręty, a nawet kosmetyki) zwanej Spice. Jest to syntetyczna wersja THC - związku wchodzącego w skład marihuany. Resort zdrowia chce również wprowadzić do wykazu szałwię wieszczą (łac. Salvia divinorum). Sklepy z dopalaczami bardzo często handlują suszem szałwii, który ma działanie relaksacyjne oraz wywołuje lekkie wizje.
Oba te środki trafiły do tej samej grupy silnie uzależniających, co kokaina i heroina. Do tej grupy ustawodawcy wpisali zresztą większość z nowych zakazanych środków. Są to przede wszystkim orientalne zioła wykorzystywane od setek lat przez szamanów z całego świata, takie jak pieprz metystynowy, wzmagający euforię czy Calea Zacatechichi, wywołująca senne prorocze wizje.

Listę stworzył na zlecenie resortu zdrowia Główny Inspektorat Farmaceutyczny, a zaopiniował Warszawski Uniwersytet Medyczny. Sejmowa Komisja Zdrowia już zgodziła się na wpisanie do wykazu nowych substancji, która ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii będzie się jeszcze zajmować w połowie lutego. Potem na najbliższym posiedzeniu Sejmu projekt powinien zostać przyjęty.

Wcześniej Ministerstwo Zdrowia musi jeszcze przekonać posłów, że ustawa jest zgodna z prawem Unii Europejskiej i nie ogranicza swobodnego przepływu towarów w krajach wspólnotowych. Substancje, które trafiły na listę, nie są bowiem zakazane w całej Unii (taką opinię wydał Komitet Integracji Europejskiej).

Piotr Jabłoński, dyrektor Krajowego Biura Przeciwdziałania Narkomanii, przyznaje, że ta lista wybiega dalej niż ogólnoeuropejskie tendencje sugerowane przez Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii. - Wynika to z faktu, że szybko reagujemy na nowe substancje wykorzystywane w dopalaczach. Problem w tym, że osoby żyjące z ich sprzedaży ciągle zastępują je nowymi. Nie da się wyeliminować wszystkich środków odurzających - uważa Piotr Jabłoński. - Dlatego oprócz zakazów ważne jest edukowanie młodzieży, by nie sięgała po dopalacze - dodaje.

Biuro przeciwdziałania narkomanii kilka dni temu rozpoczęło ogólnopolską akcję "Dopalacze mogą cię wypalić". Ma ona przede wszystkim rozwiać mity stworzone wokół tzw. smart drugów, m.in. że skoro nie są one zakazane, to nie szkodzą i nie uzależniają. Czy rozszerzenie wykazu zakazanych substancji odurzających popsuje interesy osób handlujących substytutami narkotyków?

- Krok rządu nas trochę zaskoczył, bo kilku z naszych najbardziej popularnych produktów będziemy musieli się pozbyć. Mamy już jednak na oku inne, które mogą je skutecznie zastąpić - nie ukrywa w rozmowie z "Polską" osoba sprowadzająca smart dragi z Wielkiej Brytanii. Według badań CBOS już 3,5 proc. młodzieży spróbowało dopalaczy. Prawie połowa z nich w czasie ostatniego miesiąca.

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
David

zabronią wszystkiego co staje im na drodze w interesach. No bo przecież po co ludzie mają wydawać pieniądze na niegroźne substancje, jak mogą wydawać na powszechnie dosępne groźne substancje i napychać im kieszenie i koncernom farmaceutycznym. Wiele leków jest groźniejszych od tych wymienionych wyżej substancji.

f
fragi

niech komisyjnie, w obecności prokuratury, pałuje muchomory. Wilczą jagodę, cis, bieluń, grzybień, łysiczkę, piołun, tatarak, bagno, łubin - wyrwać, zdeptać i spalić. Salamandry rozstrzelać, a szare ropuchy nadmuchać. Ze sklepów wycofać gałkę muszkatołową, wanilię, kawę i herbatę - wszak wszystko zależy od dawki. DEBILE.

x
xxx

jeśli ta ustawa wejdzie w życie stracimy na tym tylko my Polacy.... Nasza wolność ucierpi, nie wspominając o portfelu.... rząd Rp będzie płacił kosmiczne odszkodowania za zdelegalizowanie ich zdaniem niebezpiecznych Roślin, używanych przez ludzkość od dawien dawna... Z kąd ten tok rozumowania ..> dlaczego jeżeli coś działa Psychoaktywnie to jest złe i szkodliwe?? Dlaczego? Wiele leków dostępnych bez recepty działa Psychoaktywnie i mimo tego są dostępne ? gdzie tu jest logika..? Wprowadzając takie kryteria delegalizacji powinno się zabronić wchodzenia do lasu lub na łąkę gdzie rosną rośliny zawierające alkaloidy działające na nasz organizm.
Wiele roślin, kwiatów będących w naszych domach także je zawiera... a przecież są one tylko elementami dekoracyjnymi...
Na dobrą sprawę jeżeli rząd chce tak działać niech zaczną od NIKOTYNY... Wszystkim wiadomo że jest skrajnie toksyczna i szkodliwa ./. więc dlaczego cały czas jest w obrocie? bo mają kasę z akcyzy.. czy to nie jest chore...
Oni chyba biorą przykłady z Kononowicza....hahahahah
"Zakarzemy wszystko, nie będzie nic"....
Jeżeli My nic z tym nie zrobimy będzie coraz gorzej... nie dlugo już herbaty nie będzie można pić.... bo przecież też zawiera Teina działającą na nasz organizm... i czy jest niebezpieczna...??
Pozdrowienia dla wszystkich Chcących żyć w cywilizowanym i wolnym kraju....>>>

Z
Zenon

Masakra, zamiast uczyć - wszystkiego zakazują. A dealerzy zacierają ręce - znów będzie jak dawniej :D Co za debile...

B
Badi

Opis działania pieprzu metystynowego (kava kava):
Wyzwala stan beztroski i szczęścia, poskramiając równocześnie skłonności do agresji, gniewu i hałasowania.

O tak, jeśli tak działa, to rzeczywiście trzeba to zabronić. Przecież to skandal, żeby ktoś chciał się poczuć beztrosko i szczęśliwie, lub poskromić swój gniew... Przy tym BADANIA WSKAZUJĄ, ŻE KAVA posiada zerowe właściwości uzależniające i pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Co więcej, w stanach jest stosowana w depresji oraz na całym świecie rekreacyjnie.

Ps. celowo nie podaję źródeł badań czy konkretów, to nie miejsce na tego typu dyskusję (pseudo)naukową.

B
Badi

Jeszcze dodam, że moim zdaniem w świecie substancji psychoaktywnych powinna obowiązywać reguła "domniemanej legalności", czyli że trzeba udowodnić i podeprzeć to badaniami naukowymi, że DANA SUBSTANCJA CZY ROŚLINA POSIADA NEGATYWNY WPŁYW NA LUDZKIE ZDROWIE, psychiczne lub fizyczne, po to aby ją zabronić poprzez USTAWĘ PAŃSTWOWĄ!!!
W innym wypadku, przyjmując że wszystkie substancje psychoaktywne są "złe", oddajemy całą naszą swobodę obywatelską i wolność wyboru w imię... właśnie, czego?
Ja nie muszę udowadniać, że zioło, które sobie hoduję i większość polaków go nie zna, jest DOBRE DLA MNIE I DLA INNYCH. To państwo musi mi udowodnić, że robię coś "złego", na szkodę swoją lub innych.

B
Badi

Po przeczytaniu projektu ustawy jestem w głębokim szoku...
Rozumiem, że państwo chce dbać o nas i zabronić BZP i pochodnych. OK. Jasna sprawa, EU jest zgodna - BZP jest fe. Zgadzam się.
Jednak "przy okazji" zabroniony zostanie dostęp do zwykłych ziół! Na przykład kava kava, w wielu krajach jest ceniona za jej właściwości. Mocna przesada.
Co budzi moje wątpliwości:
1. Brak uzasadnienia w projekcie ustawy (standardowo zawsze jest).
2. Brak ekspertyz naukowych.
3. Oddawanie swoich praw, kawałek po kawałku.
4. Ostatnimi czasy mocne lobby "anty ziołowe".
5. Brak "klucza" doboru ziół - jest mnóstwo innych, równie mocnych. Czy tylko dlatego, że akurat te są sprzedawane w dopalacze.com?

Moje pytanie brzmi - co dalej? Jakie jeszcze nieznane przeciętnemu polakowi substancje trzeba będzie zdelegalizować, żeby większość poczuła się spokojnie? Ile praw trzeba oddać w imię spokoju większości?

W mojej opinii ten projekt jest nieprofesjonalnie przygotowany, niejasny, pełen luk, pisany w pośpiechu. Popieram delegalizację BZP, ponieważ jest to substancja wyjątkowo toksyczna i szkodliwa, co JEST POTWIERDZONE BADANIAMI EU. A na przykład taki "dream herb" (nie pamiętam nazwy łacińskiej)? To jakiś żart! Przecież to zioło działa na granicy placebo. Ja tego nie używam, ale mimo to bardzo mnie to niepokoi, bo jeśli ta ustawa wejdzie w życie, to jest jasny sygnał, że słabo przygotowane i nie poparte DOWODAMI NAUKOWYMI projekty ustaw mogą "przejść". A to bardzo niedobrze.

Ciekawe czy autorzy projektu wiedzą, jakie są substancje aktywne we wspomnianej kava kava (o której zrobił program Cejrowski - na youtube jest). Albo w "dream herb"... Co to znaczy, że ekstrakt jest zabroniony? Ekstrakt CZEGO, JAKIEJ SUBSTANCJI AKTYWNEJ?

Pomijam fakt, że brakuje nam wiedzy, doświadczenia i BAZY BADAWCZEJ, aby sprawdzić szkodliwość wspomnianych ziół. A Unią Europejską nie możemy się podeprzeć, bo EU NIE STWIERDZIŁA ŻADNEJ SZKODLIWOŚCI ZIÓŁ, o których wspomina ww. projekt ustawy.
W Niemczech, rzeczywiście kava kava jest poddana kontroli i dostępna tylko w obrocie aptecznym na receptę. Jednak uzasadnienia ich lekarzy są bardzo słabe. Choć przynajmniej zadają sobie trud, żeby daną substancję poznać i zbadać. U nas nawet dobrze jej zdefiniować nie potrafią (śmiech).
Skoro kava kava jest dostępna na receptę w tak rozwiniętym kraju jak Niemcy, to świadczy o tym, że posiada znaczące właściwości lecznicze z korzyścią dla ludzi.
A ustawa próbuję ją włożyć do jednego worka z heroiną i amfetaminą....

Podsumowując - projekt ustawy to żart.

ż
życzliwy

HE w rybniku na dąbrówkach w TRAFICE jest najwiekszy wybór i najleprze ceny W MIEŚCIE sam tam chodze i mam nadzieje że nie bede musiał rezygnowac z tego WOLNOŚĆ CZŁOWIEKOWI!!!

w
wolny czlowiek

nieslychana jest zajadlosc z jaka walczy rzad z dopalaczami,ktore sa dozwolone na terenie innych krajow unnii.zamiast sie skupic na walce z kryzysem nie maja co robic,wymyslajac nakazy i zakazy.Kontrola aby sprrzedawac osobom pelnoletnim jak najbardziej ok,edukacja i informacja o skutkach obowiazkowo ale niech ci dbajacy o swojinteres przed wyborami politycy dzialajacy dla zacofanych i zasciankowych pogladach mas zrozumieja ze polska to nie dyktatura na czele z jk i jest to wolny demokratyczny kraj

z
zero

juz pomijając fakt, że łapska mieszają w tym farmaceuci dla których zioła i produkty powstające na bazie ziół
są zwyczajnym zagrożeniem, to chociaż autor tego artykułu mógł troszkę się wysilić i zapoznać z tematem.
niestety , takie samo zacofanie. spice na zdjęciu nie jest "dopalaczem".
bzp mogą sobie zakazywać. jest to "G" nie ma czego ukrywać. ale mogliby sobie darować zakazywania wszystkiego
czego nie znają. oni tego używac nie muszą ale niech nie narzucają swojego prawa przyszłym pokoleniom które troszkę inaczej patrzy na te kwestie.
może ich kiedyś rozliczy za te prawnicze bękarty które dziś zaczynają stanowić większość tego co boska polityka wytwarza.

R
Rogaty

Czy ja wiem... Jak spadnie zużycie dopalaczy to może wzrośnie zużycie zioła i będzie tańsze. :) Kto chce to i tak załatwi sobie Spice'a, czy szałwie, jeszcze zarobią na tym Ci co chandlowali nielegalnymi środkami wcześniej. Idealna ustawa! :) Ale z drugiej strony szkoda że młodzież znów zacznie ćpać po kątach te "narkotyki". Spice jako gate drug? :) XXI wiek a rząd taki cofnięty...

A
Ajron

te 3,5 procenta to przez gazety i telewizje. Gdyby nie ta nagonka to tak naprawdę dopalacze brałyby tylko te osoby, które w nielegalu też coś tam popalały lub łykały.

Idąc za przykładem delegalizujemy wódke. ma monce działanie psychoaktywne, uzależnia i ma negatywne działanie społeczne.

W
Wykształcony

Wstyd mi za ten portal i polityków, brawo, kava kava, Calea Z., czy Szałwia uzależniają jak kokaina, tak zapewne rząd prowadził wieloletnie badania. Zakaz Calea Zacatechichi "wywołująca senne prorocze wizje.". Zapomniałem, że w Polsce nielegalne jest przewidywanie przyszłości (śmiech). Żenada, kto na was głosował, widać nie ma juz oficjalnie PRL, zwyczaje zostały, trzeba ogłupić ludzi, żeby nimi sterować.

t
tade

Coraz wiecej zakazow coraz mniej wolnosci.Na liscie znalazla sie piekna roslina Calja,Jesli uchwala to prawo to dopiero poczatek.W roku 2010 wejdzie "policja ogrodowa" do naszych ogrodkow by sprawdzic czy mamy powoje,kalje,szalwie lekarska ,bellsdonne,troby anielskie ,nasturcje -i beda karac.(te rosliny maja w nasionach LSD)Pokazmy im wala.Absurd zakazow-nie bedzie konca.ZIEMNIAKI wystawic na swiatlo az zzielenieja i ta skorke obieramy suszymy i dodajemy do tytoniu i mamy nowy dopalacz narkotyczny.ZBOZE-moczymy wstawiamy do woreczka foljowego i szczelnie zakrywamy trzymajac kilka dni az bedzie "bialy nalot" nastepnie suszymy i mozna to mieszac z tytoniem lub pic wywar.Pokrzywa tez moze byc narkotykiem

a
asdf_xyz

wyglada na to ze po prostu przepisali sklady mieszanek i wpisali je na te liste, spowoduje to naplyw syntetycznych dragow ktore zastapia te teraz dostepne - slabsze w dzialaniu.. jezeli zdelegalizuja wszystko rozochoczeni ludzie dzialaniem roznych substancji zwroca sie do dilerow i tak kolo zamknie sie na twardych dragach..

Dodaj ogłoszenie