Judy, czyli łabędzi śpiew Judy Garland z dramatem rodzinnym w tle (zdjęcia)

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz
W "Judy" rolę Judy Garland gra Rene Zellweger Mat. dystrybutora
Rene Zellweger w flmie Ruperta Goolda wciela się w postać Judy Garland. W Polsce znanej przede wszystkim z piosenki „Over the Rainbow” z „Czarnoksiężnika z Oz”.

Ale w świecie było inaczej. Podobno prawdziwa Judy Garland była ikoną gejów i właśnie wątek takich fanów, z którymi błyskawicznie nawiąże bliską relację jest w „Judy” wyjątkowo uroczy. I nawet jeśli jest czystą fikcją – ma swoje przepiękne uzasadnienie w finale.

Ale zanim dotrwamy do finału towarzyszyć musimy staczaniu się byłej gwiazdy po równi pochyłej. Musi zostawić dzieci, żeby ratować dzieci, nie ma domu, wychodzi za mąż za kolejnego drania czy tylko nieudacznika. Pije, połyka tabletki, obraża publiczność… Klasyczna spadająca gwiazda. Sceny dość przewidywalne i w gruncie rzeczy – żenujące widza. Tym bardziej, że alkohol proponuje jej nawet kobieta, która w założeniu ma się nią opiekować i dopilnować, by wychodziła na scenę punktualnie i, zdaje się, trzeźwa. Jest jednak inaczej. Dla jednych to mogą sceny ciężkie, dla mnie – raczej nudne i przewidywalne. I oczywiście wszystkiemu winni są rodzice, który pozwolili 16-latce pracować w Hollywood, które faszerowało ją amfetaminą, by dała radę po 16 godzin przebywać na planie.

Zatem dlaczego warto obejrzeć „Judy”? Nie będę oryginalny – przede wszystkim dla kreacji Rene Zellweger. Świetna aktorka nawet fizycznie upodobniła się do Judy Garland. Przy tym nauczyła się śpiewać kilka jej hitów, przez co na ekranie jest niesamowicie wiarygodna. Nie ma też paradoksalnie do zagrania bardzo skomplikowanej postaci. Ot – nie do końca dojrzała osobowość, która mimo zbliżania się do pięćdziesiątki lubi pójść w przysłowiowe tango, zapomni zadzwonić do dzieci, a na widok młodego, atrakcyjnego faceta straci głowę. Rene Zellweger te role odgrywa z dużą biegłością, choć czasem charakterystyczne ułożenie warg powtarza nazbyt często, jakby miało być jakąś formą przepraszania się ze światem. Jest w tej roli mnóstwo pasji, a i kostiumy zaprojektowane przez Jany Temime, noszone na planie przez filmową Judy zachwycają krojem.

„Judy” to dość klasyczny obraz, ukazujący schyłek życia Judy Garland, zaś w retrospekcjach, jej trudną karierę zawodową w młodości. Wzruszający, z ciekawym tłem obyczajowym, ale nieco nudnawy. Fani Rene Zellweger nie mogą go przegapić, bo jest w nim kawał solidnego, pełnego emocji i pasji aktorstwa.

Judy Garland. Mroczna historia cudownego dziecka Hollywood

Źródło: Dzień Dobry TVN

Wideo

Materiał oryginalny: Judy, czyli łabędzi śpiew Judy Garland z dramatem rodzinnym w tle (zdjęcia) - Kurier Poranny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie