John Irving jako przykład pisarza obyczajowo zaangażowanego

Sylwia Arlak
fot. materiały prasowe
Jeśli szukać wśród współczesnych pisarzy takiego, do którego najlepiej pasuje miano postępowego, John Irving jest pierwszy na liście. Sylwia Arlak kreśli sylwetkę Irvinga na podstawie jego nowej powieści "W jednej osobie"

Spod ręki Johna Irvinga, jednego z najpoczytniejszych od lat współczesnych pisarzy amerykańskich, wyszła właśnie nowa powieść zatytułowana "W jednej osobie". Kto spodziewał się, że Irving zmieni swój literacki wizerunek - może się czuć zawiedziony. Bowiem autor kolejny raz odważnie sięga po kontrowersyjne tematy, tym razem zabierając nas w świat biseksualnego bohatera Billy'ego Abbotta. Billy zmaga się z nietolerancją i niezrozumieniem, a mimo to pragnie żyć według własnego scenariusza. Trzynasta już z kolei powieść Johna to opowieść o byciu innym i szukaniu własnej drogi. Powieść, umiejscowiona w przedziale od lat 50. aż po czasy współczesne, dotyka tak delikatnych tematów jak AIDS i pokazuje, jak bardzo ta dziedzina człowieczeństwa jest dla pisarza ważna.

Choć sam pisarz nie lubi, gdy nazywa się jego powieści autobiograficznymi, przyznaje, że przypisuje swoim bohaterom pewne elementy z własnego żywota. I tak, przykładowo, chociaż podkreśla, że nie jest ani bi-, ani homoseksualny, w latach swojej młodości jego własne fascynacje seksualne niejednokrotnie wprawiały go w przerażenie. Dorastając w latach 50. i 60., więcej czasu spędził jednak na samych wyobrażeniach o ludzkiej seksualności. Zainteresowany był przyjacielem matki czy starszymi kolegami z drużyny zapaśniczej, ale poza tym czerpał również satysfakcję z kontaktów z płcią przeciwną.
W jednym z wywiadów mówił nawet odważnie o swoich doświadczeniach seksualnych ze starszą kobietą, które przeżył w wieku 11 lub 12 lat. Sam autor zresztą nie widział w tym nic zdrożnego, uważając, że większość młodych ludzi, zanim dowie się, kim tak naprawdę jest, ma prawo do niepewności i eksperymentów. Już w latach 80., mieszkając w Nowym Jorku, zyskał wielu przyjaciół gejów, co wzmogło tylko jego tolerancję dla odmienności. Otworzyło mu też oczy na powszechny problem AIDS. Te wszystkie wspomnienia nigdy go nie opuściły.

Kolejnym wątkiem autobiograficznym pojawiającym się w powieści Irvinga jest temat jego ojca. Pisarz urodził się w New Hampshire w czasie II wojny światowej. W momencie jego narodzin ojciec służył jako lotnik na Pacyfiku. Jego rodzice rozwiedli się, gdy miał zaledwie dwa lata. Został przemianowany na Johna Winslowa Irvinga, kiedy jego matka w 1948 roku ponownie wyszła za mąż. Autor dorastał bez swego biologicznego ojca, jednak sprawa jego zaginięcia powróciła po latach. Matka Irvinga pokazała pewnego dnia synowi paczkę listów, które nadesłał tajemniczy mężczyzna deklarujący, że chce utrzymywać kontakt z synem. John kochał jednak ojca, którego znał, i nie miał ochoty poznawać biologicznego. Niemałe zaskoczenie wywołał również niejaki Chris Blunt, który skontaktował się z Irvingiem, twierdząc, że jest jego bratem. Nagle pisarz został posiadaczem czwórki rodzeństwa. Irving w jednej ze swoich książek pisze o ojcu, którego stracił w szpitalu psychiatrycznym. Jak się potem okazało, rzeczywiście jego biologiczny ojciec przebywał w tym miejscu. Pisarz nigdy się z nim nie spotkał.

Literat zajmuje się więc w nowej powieści tym, co go szczególnie dotyka. Dzięki temu w jednej z jego powieści możemy przeczytać na przykład o różnych formach przemocy wobec kobiet. Pisarz nie godzi się z brakiem równouprawnienia i śmieje się z tych, którzy, szydząc, nazywają go feministką. Najbardziej akceptowaną formą przemocy wobec kobiet nazywa brak możliwości legalnej aborcji. Uważa, że gdyby to mężczyznom przyszło rodzić dzieci, problem aborcji nie miałby miejsca, byłby jedynie naturalnym wyborem człowieka. Irving jest zdeklarowanym zwolennikiem ruchu praw obywatelskich i w jego idealnym świecie wszyscy - i homoseksualiści, i kobiety - mieliby wolność wyboru i prawo do prywatności seksualnej.
Uważni czytelnicy powieści Amerykanina mogą zauważyć pewne elementy powtarzające się w jego tomach. Są to rzeczy, które on uważa za wartościowe i wymagające wielokrotnego powtarzania. Zapasy, angielskie szkoły, seks, ludzka brutalność - to tylko szczegóły krajobrazu wielu książek. Strach, utrata ukochanej osoby, niepokój, smutek, upływ czasu, liczne niebezpieczeństwa - to są obsesje, które powracają z powieści na powieść. Nigdy niewyczerpane, zawsze aktualne obsesje, które towarzyszą każdemu poważnemu pisarzowi. Sam autor uważa się zresztą za staromodnego gawędziarza. Nie nazwałby na pewno siebie intelektualistą. Ale zawsze stara się pisać o czymś ważnym i na tym pragnie budować siłę swoich powieści.
Patrząc na wczesne lata twórcy, nikt by nie przypuszczał, że zostanie kiedyś tak dojrzałym i urodzajnym autorem. Jako mały chłopiec walczył bowiem z dysleksją. Dla wielu byłby to pretekst do odstawienia książek. Jednak Irving zrobił coś zupełnie odwrotnego. Trudność i zmagania nad każdym pojedynczym słowem nauczyły go głębokiego szacunku do języka i były mobilizacją do zgłębiania go. Jego wycofanie i umiłowanie do samotności sprawiły, że od najmłodszych lat to książki stały się najlepszym przyjacielem przyszłego pisarza. Jako student Phillips Exeter Academy Irving poświęcił się działaniom sportowym, co nauczyło go dyscypliny i wytrwałości. Nie wierzył, że posiada jakikolwiek talent pisarski. Jego trener zapasów poradził mu jednak, że talent jest rzeczą przereklamowaną, a to, co się naprawdę liczy, to ciężka praca. Dzięki niej postanowił zrekompensować sobie inne braki.

Pierwsza książka literata, "Uwolnić niedźwiedzie", została opublikowana, gdy pisarz miał 26 lat. To historia czerpiąca z jego europejskich doświadczeń opowiadająca o dwóch studentach, którzy przyczyniają się do wyzwolenia zwierząt z zoo. Zainspirowany rzeczywistymi zdarzeniami z ostatnich dni II wojny światowej wprowadził wiele tematów, które pojawiały się już w całej jego karierze - tragiczne historie, dramaty i kapryśność losu. Powieść ta miała zostać przeniesiona na ekran, lecz choć nic z tych planów nie wyszło, nie było to ostatnie spotkanie Irvinga z Hollywood. W późniejszych latach jego książki były wielokrotnie przenoszone na ekran, zjednując sobie za każdym razie uznanie zarówno widzów, jak i krytyków. W 2000 roku otrzymał nawet Oscara za najlepszy scenariusz adaptowany do filmu "Wbrew regułom", powstały na kanwie jego powieści "Regulamin tłoczni win".

Choć pierwsze trzy powieści Irvinga zostały dobrze przyjęte przez krytyków i czytelników, na sukces i sławę musiał jeszcze trochę poczekać. Dopiero publikacja czwartej z nich miała zmienić jego życie bezpowrotnie. "Świat według Garpa", po raz pierwszy opublikowana w 1978 roku, otrzymała euforyczne recenzje, a jej sprzedaż rosła z dnia na dzień. To dzięki tej książce autor zdobył wierną publiczność na całym świecie, a także został uhonorowany nagrodą National Book Award. Od tego międzynarodowego sukcesu każda następna książka autora z miejsca stawała się bestsellerem.
Właściwie "Świat według Garpa" odniósł sukces dzięki skandalowi. Historia chłopca, który dorasta w cieniu bezkompromisowej matki feministki, a jego życie staje się pasmem seksualnych nieporozumień i tragedii, wywołała prawdziwe oburzenie amerykańskich konserwatystów. A cień iście greckiego fatum, które wisi nad głównym bohaterem, tylko pogłębia jego frustrację i brak spełnienia.

Dziś Irving to prawdziwa literacka instytucja. Jego powieści wydawane są w imponujących nakładach, zostały przetłumaczone na 35 języków, a ich ekranizacje pomagają zjednać mu coraz to nowych miłośników. Nazywany cudownym dzieckiem amerykańskiej literatury John Irving zdobywa serca czytelników, jak sam twierdzi, bezkompromisowością i prawdą. Odważnie dotyka kontrowersji, nie bojąc się wcale utraty czytelników. I może właśnie dlatego zyskuje ich coraz więcej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie