Joanna Olszewska (GKS Katowice): Nie spodziewałam się debiutu w kadrze [ROZMOWA]

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Joanna Olszewska jest mocnym punktem kobiecego zespołu GKS Katowice.
Joanna Olszewska jest mocnym punktem kobiecego zespołu GKS Katowice. Lucyna Nenow
Joanna Olszewska, piłkarka GKS-u Katowice, w zremisowanym 1:1 meczu towarzyskim z Włochami po raz pierwszy zagrała w reprezentacji Polski.

[b]Selekcjoner Miłosz Stępiński był pod wrażeniem tego, jak swobodnie czuła się pani w kadrze od pierwszego dnia zgrupowania. Rzeczywiście tak było?[/b]
Przede wszystkim cieszyłam się, że dostałam powołanie, ale jednocześnie byłam maksymalnie skoncentrowana na tym, żeby tę szansę wykorzystać.

W debiucie w towarzyskim meczu z Włochami weszła pani na prawą obronę. W klubie najczęściej jest to strona przeciwna. Nie było z tym problemu?
Od pierwszych zajęć selekcjoner przygotowywał mnie do takiej właśnie roli. Myślę, że go nie zawiodłam.

Z aklimatyzacją w zespole też było w porządku?

Jak najbardziej.Dziewczyny super mnie przyjęły, Kasia Kiedrzynek na powitanie powiedziała kilka miłych słów i od razu było łatwiej. Część zawodniczek znam zresztą z ligi i reprezentacji młodzieżowej.

Chrzest pani przeszła?

Nie. Może w kadrze nie ma takiego zwyczaju.

A pierwszą reprezentacyjną koszulkę dostała pani na pamiątkę?
Chciałabym, ale niestety tak się nie stało.

Kobieca kadra ma za mało koszulek?

(śmiech). To już pytanie nie do mnie.

Pani przykład pokazuje, że GKS to dobry klub, żeby zwrócić na siebie uwagę. Zgadza się pani z taką tezą?
Tak. Dlatego zresztą przeszłam do tego klubu z Wrocławia,bo jest naprawdę znakomicie zorganizowany i chce grać o najwyższe cele. W obecnym sezonie jesteśmy w Ekstralidze beniaminkiem, a przecież bijemy się o czołową szóstkę, czyli grupę „mistrzowską”.

Wiedziała pani, że trenerzy kadry przyjeżdżają na mecze GKS-u?

To akurat nic nadzwyczajnego, bo cała liga jest pod ich obserwacją.

Czyli czuła pani na sobie ich wzrok?
Aż tak to może nie. Przyznam, że powołanie i debiut były dla mnie zaskoczeniem. Najpierw powiedziała mi o tym osoba zajmująca się piłką kobiecą w PZPN, a potem zadzwonił trener Stępiński.

Kadra to kolejny etap kariery, a następne?
Zobaczymy. Na pewno wiążę swoją przyszłość z piłką nożną. A gdy skończę kiedyś sama grać będę chciała w tym środowisku pozostać, na przykład na ławce trenerskiej. I to niekoniecznie w odmianie kobiecej, zresztą na początku w Śląsku Wrocław grałam razem z chłopakami. Na razie jednak myślę przede wszystkim o środowym meczu towarzyskim z Finlandią.

Z Wrocławia do Katowic trafiła pani po maturze. Czy reprezentantka Polski kontynuuje naukę?
Jestem na pierwszym roku katowickiej Akademii Wychowania Fizycznego i staram się godzić naukę z uprawianiem sportu. Łatwo nie jest, ale się staram.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Krzysztof Piątek o reprezentacji Polski

Piotr Parzyszek o pechu w meczu Piasta Gliwice z Wisłą Płock

[xlink]4bccefc6-424f-d5e3-b874-1bd74c61c809,85e6977a-58f5-31e8-dc33-053673fb47f9[/xlink

Wideo

Materiał oryginalny: Joanna Olszewska (GKS Katowice): Nie spodziewałam się debiutu w kadrze [ROZMOWA] - Dziennik Zachodni

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie