Joanna Mucha porzuca Platformę i dołącza do Szymona Hołowni

Aleksandra Dunajska - Minkiewicz
Aleksandra Dunajska - Minkiewicz
Joanna Mucha, posłanka KO z Lublina i jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Platformy Obywatelskiej, ogłosiła w środę, że odchodzi z PO i przyłącza się do Ruchu Polska 2050 Szymona Hołowni Fot. Adam Jankowski
Joanna Mucha, posłanka KO z Lublina i jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Platformy Obywatelskiej, ogłosiła w środę, że odchodzi z PO i przyłącza się do Ruchu Polska 2050 Szymona Hołowni. To kolejny polityk z Lublina, który w ostatnich dniach zdecydował się na taki ruch.

- Od jakiegoś momentu zauważyłam, że moja droga z drogą PO zaczynają się rozchodzić. Najsilniej odczułam to, kiedy przewodniczący Grzegorz Schetyna ogłosił, że PO będzie totalną opozycją. Nie zgadzałam się z takim podejściem i znalazłam się gdzieś na uboczu Platformy. Coraz częściej byłam w wewnętrznej opozycji - mówiła podczas środowej konferencji prasowej w Sejmie Joanna Mucha, do niedawna posłanka PO. - To nie jest kwestia krytyki, to są po prostu dwie inne drogi, które obraliśmy: ja i Platforma. Oni zakleszczyli się w sporze z PiS-em, ja myślę o Polsce po PiS-e. Chcę Polski, w której PiS będzie już tylko traumatycznym przeżyciem. Dlatego zdecydowałam się przyłączyć do projektu politycznego Szymona Hołowni, do Polski 2050 – zapowiedziała.

Posłanka początkowo była podczas konferencji prasowej sama. Potem dołączył do niej Szymon Hołownia, lider ruchu Polska 2050.

- Dla mnie dla nas to moment naprawdę szczerej radości. Potrzebujemy w Ruchu Polska 2050 jeszcze więcej silnych kobiet. Potrzebujemy każdego, kto ma dość zimowego snu opozycji - mówił Hołownia.

Joanna Mucha to dla ruchu Hołowni na pewno liczący się transfer. Jest posłanką od 2007 roku, jedną z liderek lubelskiej PO i znaną twarzą partii w kraju. Była m.in. ministrem sportu i turystyki w drugim rządzie Donalda Tuska. W ostatnich wyborach na szefa PO początkowo ogłosiła, że będzie kandydować. Potem zrezygnowała i poparła Borysa Budkę.

Politycy PO przyznawali w środę, że decyzja Muchy była dla nich zaskoczeniem. - Jest mi po prostu przykro z tego powodu – mówił poseł Krzysztof Grabczuk.

Stanisław Żmijan, były poseł, niegdyś szef lubelskiej PO, który przez lata współpracował z Joanną Muchą, zaznacza, że się jej dziwi. - Zastanawiam się, jak to ma się do lojalności wobec wyborców, koleżanek i kolegów z partii, ale też własnego dorobku. Zwłaszcza, że przecież Joanna Mucha współtworzyła PO w regionie – komentuje Żmijan.

- Wykazywałam Himalaje lojalności przez ostatnie lata. Ale stwierdziłam, że tak już się dalej nie da, a jednocześnie uważam, że mam jeszcze w polityce coś do zrobienia – odpowiada Mucha.

Hołownia rośnie. A co z PO?

Podczas konferencji prasowej Szymon Hołownia podkreślił, że dołączenie Muchy do jego ruchu pozwoli utworzyć koło parlamentarne Polski 2050. Poza Joanną Muchą wejdą do niego Jacek Bury, senator niezrzeszony z Lublina, który do tej pory był w klubie KO, ale w poniedziałek też ogłosił, że przyłącza się do Polski 2050, a także Hanna Gil-Piątek, która współpracę z Szymonem Hołownią rozpoczęła kilka miesięcy wcześniej.

Kto będzie następny? Czy kolejny polityk z Lublina? Zapytany przez nas o to Marcin Nowak, wiceprzewodniczący Rady Miasta Lublin, przedstawiciel lubelskich struktur Polski 2050, odpowiedział milczeniem. - Każdy ma prawo szukać swojej drogi, zwłaszcza tam, gdzie jest dobry program – dodał.

Swoją drogę obrał Jakub Jakubowski, szef lubelskich struktur Stowarzyszenia Polska 2050. W środę oficjalnie złożył rezygnację z funkcji (ale w ruchu pozostał), o czym poinformował na Facebooku. Napisał, że przyczyną są sprawy osobiste, ale odebrano to jako sprzeciw wobec decyzji partyjnej centrali o transferze Muchy, którego podobno nie konsultowano z działaczami ruchu w terenie. - Nic dziwnego, że to się nie podoba. Hołownia zapowiadał budowanie nowej jakości, a teraz buduje PO-bis - komentuje poseł PO z Lubelszczyzny (nie chce, by podawać jego nazwisko).

Joanna Mucha widzi to inaczej: - Trudno sobie wyobrazić projekt polityczny, który miałby przetrwać najbliższe trzy lata bez obecności w parlamencie. Więc to, że Szymon chce zbudować klub, wydaje się naturalne – tłumaczy.

Jedno jest pewne – ruch Muchy dodatkowo pobudza już trwającą w PO dyskusję o przyszłości partii.

- Na pewno nie jest to dla naszej formacji budująca decyzja - przyznaje Stanisław Żmijan. - I to kolejny impuls do dyskusji o dalszym kształcie Platformy – dodaje.

Bartłomiej Sienkiewicz, były szef MSW w rządzie Donalda Tuska, napisał w środę na Twitterze: „Zanim się zaczniemy gorszyć, musimy sobie w partii odpowiedzieć dlaczego to się stało. Szczerze, bez znieczuleń/zaklęć typu "polityczna korupcja".

Podwyżki cen. Gdzie największe? W Polsce

Wideo

Materiał oryginalny: Joanna Mucha porzuca Platformę i dołącza do Szymona Hołowni - Kurier Lubelski

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Pani Poseł Mucha powinna złożyć mandat poselski, który zdobyła z listy KO i dopiero wtedy przejść do Hołowni. Mandat trzeba oddać. A co to za ruch Hołowni co zaczyna od podbierania posłów z innych partii?

B
Buuuuhaaaahaaahaa

Mucha zamieniła urwisa w krótkich spodenkach na beksę

G
Gość

No i wszystko jasne czym jest organizacją Hołowni...PO bis finansowane przez szwabskich marksistów i sponsorowaną przez żydów amerykańskie struktury typu Soros

Dodaj ogłoszenie