reklama

Jesteśmy mistrzami świata, w Rio de Janeiro musimy to udowodnić

Mateusz SkrzyńskiZaktualizowano 
Paweł Zatorski z drużyną powalczy w Rio o złoto
Paweł Zatorski z drużyną powalczy w Rio o złoto Sylwia Dąbrowa / polska press
Mam już złoty medal mistrzostw świata, teraz czas zdobyć olimpijski – stwierdził przed wylotem do Rio libero reprezentacji Paweł Zatorski

Ślubowanie olimpijskie nie zdarza się często. Jakie to uczucie być reprezentantem Polski na tak wielkiej imprezie?

Skłamałbym, gdybym powiedział, że igrzyska to turniej jak każdy inny. Jestem bardzo szczęśliwy, że będę reprezentował kraj i zrobię wszystko, by osiągnąć wymarzony cel.

Ciąży na was ogromna presja, polscy kibice liczą, że w Rio powalczycie o medale. Jak Pan sobie z tym radzi?

Ta presja jest z nami już od paru dobrych lat. To nic nowego, że fani oczekują od nas zwycięstw. Jesteśmy mistrzami świata i musimy to udowadniać w każdym meczu. Damy z siebie wszystko.

Cztery lata temu do Londynu pojechaliście jako triumfatorzy Ligi Światowej. Na olimpijskim turnieju odpadliście w ćwierćfinale. Teraz sytuacja jest zupełnie odmienna, to dobry prognostyk przed igrzyskami?
Nie szukałbym w tym żadnych analogii. W turnieju Ligi Światowej nasza gra nie była najlepsza, ale jesteśmy spokojni. Wszystko idzie w dobrym kierunku, a forma będzie w Rio.

W kadrze jest paru młodych zawodników, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z tak poważna siatkówką reprezentacyjną. Czy wy jako starsi, uczulacie na coś młodszych kolegów?
Nie, każdy rozgrywa ten turniej w swojej głowie. Owszem, jest paru młodych, ale to zawodnicy, którzy na co dzień grają w topowych polskich klubach i już w tak młodym wieku mają za sobą wiele ważnych spotkań. Jestem przekonany, że sobie poradzą.

Turniej siatkarski na igrzyskach jest dość nietypowy, ponieważ gra się co dwa dni. W siatkówce to rzadkość zwykle gracie dzień po dniu. Czy dla Pana to dobrze, jak jest z koncentracją?

Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Wiadomo, że dzień przerwy to czas na regenerację, analizę i przygotowanie do następnego spotkania. W perspektywie całego turnieju czasem ten jeden dzień przerwy może okazać się kluczowy. Problemów z koncentracją też raczej nie będzie, jesteśmy profesjonalistami i do każdego meczu podejdziemy maksymalnie skupieni.

Trener Stephane Antiga powiedział, że nie zamieniłby złota mistrzostw świata na olimpijskie . Czy Pan, gdyby miał taką opcję, zrobiłby to?

Mistrzostwo świata wywalczone w Polsce, to moment szczególny. Nie chce nic zamieniać, w Rio też chcę sięgnąć po złoty krążek.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jako wierna fanka polskich siatkarzy mam nadzieję, że Paweł Zatorski słowa dotrzyma i nasze chłopaki dadzą radę na igrzyskach w Rio i przywiozą medal :)

Dodaj ogłoszenie