Jeśli nie Buzek, to może wygrać Tusk

rozmawia Agaton KozińskiZaktualizowano 
Z Antonio Missirolim, dyrektorem programowym ośrodka European Policy Center, rozmawia Agaton Koziński

Jak duże szanse ma Jerzy Buzek, by zostać przewodniczącym Parlamentu Europejskiego?
Ogromne! On już właściwie jest zatwierdzony na to stanowisko!

Czy to w ogóle możliwe? Przecież nie było jeszcze wyborów.
To nie przeszkadza. Właściwie ze 100-procentową pewnością można dziś powiedzieć, że najwięcej głosów w wyborach zdobędą dwie frakcje: chadecka Europejska Partia Ludowa (EPP-ED) i Partia Europejskich Socjalistów (PES). Te partie już porozumiały się ze sobą odnośnie podziału ról w europarlamencie. Przez pierwszą część kadencji jego przewodniczącym ma być socjalista z Niemiec Martin Schulz, a w drugiej właśnie Buzek - jako przedstawiciel EPP-ED.

Czyli w Polsce możemy już otwierać szampany - po pięciu latach w UE mamy pierwszego Polaka na eksponowanym stanowisku w Brukseli.
Na razie nie wyjmujcie tych szampanów z lodówek. W tych planach jest bowiem jeden kruczek. Ustaleń, o których opowiedziałem przed chwilą, dokonał Joseph Daul, obecny przewodniczący chadeków. Problem w tym, że po wyborach przestanie piastować to stanowisko. Nie wiadomo, jaką politykę przyjmie jego następca: czy będzie respektował ustalenia poprzednika,czy też uruchomi giełdę nazwisk od początku. Ale nawet w tym drugim przypadku Buzek będzie miał największe szanse.

Ma jakiś kontrakandydatów?
Tak. Najpoważniejszym jest Włoch Mario Mauro, obecny wiceprzewodniczący PE. Italia nie kierowała pracami europarlamentu od 1979 r. - a więc ani razu, odkąd to ciało jest wybierane bezpośrednio przez Europejczyków. Dlatego jest silna presja ze strony Włoch, by właśnie im powierzyć to stanowisko. A Rzym jest bardzo wpływowy w Brukseli, więc kandydatura Mauro będzie się pewnie liczyła do samego końca.

Czy polski rząd może jakoś pomóc Buzkowi wygrać wyścig do fotela przewodniczącego?
Oczywiście, lobbing najważniejszych władz kraju na rzecz kandydata na pewno nie zaszkodzi. Ale też wiele nie pomoże. Najważniejszy jest wybór kandydata. Jeśli będzie to osoba charyzmatyczna, z silną osobowością, a przy okazji ceniona za swe merytoryczne działania, to jej szanse gwałtownie wzrosną. Buzek w PE dał się poznać właśnie jako taka osoba - dlatego jest kandydatem na przewodniczącego.

A co będzie, jeśli Buzek przegra?
Jeśli on przegra, to dostaniecie inne stanowisko. Polska w ciągu pięciu lat w UE stała się jej ważnym członkiem - z tego powodu należy Wam się prawo do obsadzenia jednego z najważniejszych urzędów. Straciliście już szansę na szefa NATO, ale zostało jeszcze kilka innych. Polak może także zostać szefem unijnej dyplomacji, przewodniczącym Rady Europy, a nawet przewodniczącym całej Unii Europejskiej, jeśli traktat lizboński zostanie wreszcie przyjęty i takie stanowisko powstanie.

Mamy szansę kierować całą Unią?!
Owszem - tylko musicie wysunąć na ten urząd osobę o świetnych referencjach, z nieskazitelnym CV i umiejętnościach zarządzania. Najlepiej by był to były premier lub prezydent.

Czyli mógłby to być Buzek?
Akurat tutaj lepszy byłby Donald Tusk. On bardzo dobrze sobie radzi w Europie - poza tym jest jednak od Buzka młodszy, ma więcej od niego energii. Gdy powstanie urząd szefa UE, a wasz premier do tego czasu nie popełni jakiegoś poważnego błędu, to będzie poważnym kandydatem na to stanowisko.

Akurat międzynarodowych wpadek mamy sporo. Ostatnią zanotowaliśmy na niedawnym szczycie NATO, gdzie prezydent z premierem toczyli spór kompetencyjny.
Nie wiem, o czym pan mówi, nie słyszałem o żadnym sporze. Owszem, Polska miała słabe notowania - ale to było w okresie, gdy premierem był Jarosław Kaczyński. Odkąd przyszedł Tusk, wasze notowania stale rosną. Dziś jesteście jednym z najważniejszych krajów Unii, a wasze niektóre działania - jak na przykład w sprawach energetycznych - można uznać za wzorowe. Jeśli nie będziecie za mocno akcentować walki o narodowe interesy, nie powtórzycie takich błędów jak ostra obrona stoczni, to naprawdę macie szanse sięgnąć po najważniejsze unijne zaszczyty.

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Materiał oryginalny: Jeśli nie Buzek, to może wygrać Tusk - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
p
pablo55

I co, pisiory? Jeśli ktokolwiek był czymkolwiek poraniony, to Europa wami i tą waszą Fotygą.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3