"Jeśli ktoś uważa, że Kościół w Polsce jest prześladowany, to żyje w kraju, którego nie ma"

Anita Czupryn
Ks. Kazimierz Sowa
Ks. Kazimierz Sowa Bartłomiej Ryży/Polskapresse
- W episkopacie nie będą zaskoczeni, jeśli o. Rydzyk nagle powie, że TV Trwam to katolickie dzieło i niech się na nie zrzucą wszyscy Polacy - mówi ksiądz Kazimierz Sowa w rozmowie z Anitą Czupryn.

Emocjonalnie zareagował Ksiądz na atak Tadeusza Rydzyka, zarówno na Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, jak i na siebie w kontekście konkursu na nadawanie cyfrowe kanału społeczno-religijnego.
Po pierwsze to nie jest atak związany z konkursem na nadawanie kanału społeczno-religijnego w cyfrowej telewizji naziemnej. Jest to obrzydliwe pomówienie, do którego wygłaszania nie ma prawa nikt, a zwłaszcza osoba, która w czasach, kiedy w Polsce wiele ludzi walczyło z komunizmem, siedziała sobie cieplutko na duszpasterskiej posadzie w Niemczech. Ale nawet gdyby wówczas o. Rydzyk był duszpasterzem podziemia, też nie miałby prawa nikogo porównywać do okresu, kiedy księża hańbili się współpracą z władzami PRL-owskimi, czyli zdradzali Kościół. Dzisiaj zdaniem o. Rydzyka taką postawę przyjmują ci, którzy nie podzielają jego wizji świata, miejsca i zadań jakie stoją przed Kościołem w tym świecie, i to jest ich największy grzech, i największy błąd. O. Rydzyk celowo tak ustawia swoich potencjalnych przeciwników, bo wie, że wokół niego są tylko wyznawcy i wszystko, co powie, przyjmują jako prawdę objawioną. Otóż to nie jest prawda objawiona, tutaj o. Rydzyk się myli i tym samym świadomie krzywdzi wielu ludzi. Nie chodzi o mnie, bo ja jego uwagi przez długi okres puszczałem mimo uszu, ale wiem, że dotykają one ludzi, którzy na pewno nie zasłużyli sobie na to, aby nawet najbardziej znany zakonnik w Polsce takie oszczerstwa w ich stronę kierował.

Napisał Ksiądz na Facebooku, że ojciec dyrektor uprawia szantaż, głosi pseudoprześladowania.
Jeśli ktoś uważa, że Kościół w Polsce jest dziś prześladowany, to żyje w kraju, którego nie ma. Jeśli uważa, że dziś Kościół w Polsce nie ma prawa wygłaszać swojego posłannictwa, to znaczy, że pomyliły mu się epoki. Powinien może poczytać trochę o historii Kościoła i sprawdzić znaczenie słowa "prześladowanie". Wtedy łatwiej mu będzie zrozumieć, dlaczego moja emocjonalna ocena, że o. Rydzyk uprawia szantaż, była uzasadniona.

Uważa Ksiądz, że o. Rydzyk w czasach PRL był zdrajcą Kościoła?
Nie. O. Rydzyk w czasach PRL był, z tego co wiem, duszpasterzem środowiska akademickiego w Krakowie, jako młody redemptorysta, a potem pracował na misji duszpasterskiej w Niemczech. Wybrał taką formę aktywności duszpasterskiej, modląc się na pewno o upadek komunizmu, otrzymując za tą pracę gratyfikacje w deutsche markach, gdy tymczasem wielu innych księży zostało w Polsce i przede wszystkim tu, słowem, czynem, swoim poświęceniem i konkretnym zaangażowaniem doprowadzili do tego, że ten system się skończył.

Jeśli ktoś uważa, że dziś Kościół w Polsce nie ma prawa wygłaszać swojego posłannictwa, to znaczy, że pomyliły mu się epoki

W swoim oświadczeniu napisał Ksiądz, że o. Rydzyk, który apelował o modły w sprawie miejsca na multipleksie dla TV Trwam, wcale nie chce stawać do konkursu, bo nie ma pieniędzy.
Coraz częściej rodzi się we mnie przekonanie wewnętrzne, że w całej tej historii nie chodzi o to, aby złapać króliczka, ale by go ciągle gonić. I tak chyba jest - nie chodzi o to, aby pewne sprawy zamknąć, choćby przez to, że jest postępowanie konkursowe, którego kryteria są napisane pod profil Telewizji Trwam i wystarczy przedłożyć dokumenty i gwarancje, które będą pokazywały, że ta stacja ma rację bytu także od strony przedsięwzięcia biznesowego oraz że będzie spełniała pewne warunki programowe. Krajowa Rada określa profil stacji, które mogą się ubiegać o miejsce na multipleksie i wiadomo, że wtedy stacja ojca dyrektora dostałaby tę upragnioną, jak się do niedawna wydawało, koncesję. Natomiast teraz mamy do czynienia z sytuacją dziwnego chocholego tańca, w której tak naprawdę próbuje się wmówić opinii publicznej, że ten konkurs jest kolejną formą walki z mediami o. Rydzyka. Z całym szacunkiem, ale wydaje mi się, że ten swoisty obłęd sięga zenitu.
O co więc chodzi o. Rydzykowi? Próbuje dyskredytować kanał Religia TV, traktuje Księdza jako konkurencję, choć przecież Religia TV nie będzie startować w tym konkursie?
Nie mam pojęcia i nic nie poradzę na to, że niektórzy widzą sytuacje i rzeczy, których nie ma. Jeśli się to komuś przydarza na pustyni, to jest to fatamorgana. Jeśli komuś się to przydarza w działalności biznesowej, w przedsięwzięciach medialnych, to chyba jest to jakiś inny stan, którego ja na szczęście nie doświadczyłem i nie mogę go scharakteryzować.

Portal NaTemat napisał już o Księdzu jako byłym szefie Religia TV.
Chciałbym wszystkim zadedykować powiedzenie Marka Twaina, który zwykł mawiać: "Informacje o mojej śmierci są przedwczesne i mocno przesadzone". Tak samo jest z kanałem Religia TV i jego obecnością na rynku. Informacje o zakończeniu działalności są przedwczesne, daleko przesadzone. Oczywiście jesteśmy zmuszeni, pod wpływem kwestii związanych z zabezpieczeniem finansowym, do pewnych modyfikacji. Nie będzie tak dużo nowych programów, jakie były wcześniej, ale kanał będzie funkcjonował nadal. Informacje na ten temat oparto na wiedzy kogoś, kto u nas pracował. Kiedy o tym przeczytałem, miałem okazję tego samego dnia widzieć się z właścicielami ITI i nikt mi o ewentualnej mojej przyszłości w tak czarnych barwach nic nie mówił. To jasne, że bardziej wierzę im niż młodym piórom dziennikarskim, które zdobywają pierwsze szlify i doświadczenia w NaTemat.pl.

Za wcześnie cieszyli się ci, którzy uwierzyli w śmierć Religia TV, za wcześnie otwierali szampana?
Mam wrażenie, że jest parę osób nie tylko na rynku medialnym, ale i w kościelnym otoczeniu, które wychodzą z założenia, że lepiej czegoś nie mieć, niż mieć takie media, których albo do końca nie można kontrolować, albo na nie wpływać, ustawiać je. Ileś lat funkcjonowania w mediach katolickich pokazuje, że nie do końca niezależność jest w cenie. Nie neguję przez to prawa właścicieli do stosowania własnej polityki programowej. To znaczy, że diecezja bądź zakon mają prawo oczekiwać, aby ich media wypełniały określoną linię programową. Przy czym wydaje mi się, że w mediach katolickich powinno być więcej miejsca i przestrzeni do wymiany poglądów i niekoniecznie ma to być tylko nowoczesna forma ogłoszeń parafialnych.

Wydawałoby się, że katolickim duchownym powinno chodzić o to samo i zależeć na tym, aby było jak najwięcej katolickich stacji, aby się rozwijały.
Być może my właśnie nie byliśmy typowym medium katolickim. Chcemy być kanałem tematycznym, telewizyjnym o profilu ekumenicznym. I to w pewnym sensie dla tych, którzy wszystko widzą przez pryzmat własnego podwórka, a więc "katolickiego głosu w twoim domu", może być szokiem. Mam wrażenie, że oni się z tego szoku jeszcze do końca nie otrząsnęli, nie doszli do siebie. A rzeczywistość się zmienia. Dzisiaj miliony ludzi z doświadczeniem kilkuletniej pracy w Wielkiej Brytanii, Holandii, Irlandii, wracających do Polski, przyjeżdżają z krajów religijnie multikulturowych. Jeśli wrócą i usłyszą dyskusję na takim poziomie, który całkowicie wyłącza wątek dialogu religijnego i kulturalnego, to mam przekonanie, że ci ludzie mogą nie odnaleźć swojego miejsca w Kościele. I to będzie o wiele gorsza sytuacja niż wymiana poglądów między jednym księdzem a drugim zakonnikiem.

Jest taka stacja, która ma szansę wygrać konkurs na miejsce na multipleksie cyfrowym? Mówi się o Boska TV.
Pytanie, czy ktoś widział choć jeden program Boskiej TV, który jest programem telewizyjnym, a nie formatem internetowym? Wierzę w ich dobre intencje, choć na razie wszystkie pomysły są trochę w kategorii światła odbitego od programów, które powstały czy rodziły się w naszej redakcji. Ci ludzie, prawie wszyscy, pracowali u nas. Dziś przenoszą do internetu pomysły, które były testowane w Religia TV. Czy to środowisko dysponuje pieniędzmi, które liczone są w dziesiątkach milionów złotych w perspektywie najbliższych lat? Sama koncesja kosztuje na 10 lat 12 mln zł, a nadawanie ok. 70 mln. Do tego dochodzą
wydatki programowe, które muszą oscylować rocznie w granicach 3-5 mln zł.
Jest więc kanał, który takim wyzwaniom byłby w stanie sprostać i ten konkurs wygrać?
Powiem szczerze, trudno jest mi sobie wyobrazić takie środowisko katolickie czy chrześcijańskie. A rozmawiam na przykład z przedstawicielami dużych stacji protestanckich nadających w Stanach Zjednoczonych i u nich też nie widać wielkiej ochoty i gotowości do tego, aby wydać dużo pieniędzy wprawdzie na wzniosły cel, ale ze świadomością, że te pieniądze mogą zostać dosłownie "puszczone w powietrze".

Wychodzi na to, że o. Rydzyk krzycząc o ustawionym konkursie, w rzeczywistości nie ma konkurencji?
Tak, wychodzi na to, że nie ma konkurencji, natomiast robi szum także po to, o czym powiedział mi niedawno jeden z księży biskupów, że w episkopacie nie będą zaskoczeni, jeśli o. Rydzyk w pewnym momencie powie, że to katolickie dzieło i niech się na nie zrzucą wszyscy Polacy. Czyli zaapeluje o ogólnopolską zbiórkę na cyfrowe nadawanie Telewizji Trwami. Moim zdaniem to jest możliwe i być może po to jest to ogromne "wzmożenie ideowe" u ojca dyrektora, żeby wytworzyć wrażenie, że "my biedacy na cóż możemy liczyć, jak tylko na grosz biednego polskiego katolika".

Ksiądz próbował kiedykolwiek z o. Rydzykiem rozmawiać, znaleźć porozumienie? Czy ono w ogóle jest możliwe?
W 1992 i 1993 r. miałem okazję rozmawiać z o. Rydzykiem, ale to były zupełnie inne realia, początek rynku radiowego. Z tych spotkań wyszedłem z przekonaniem, że ojciec Rydzyk jest pewny swego i niespecjalnie liczy się ze wszystkimi obostrzeniami formalno-prawnymi, a także z wyzwaniami finansowymi. Nawet mi to wówczas imponowało. Potem nie było okazji do rozmów, choć ocieraliśmy się o siebie przy okazji różnych uroczystości religijnych czy to przy ołtarzu, czy w części mniej oficjalnej. Dziś wydaje mi się, że niespecjalnie byłby sens szukania na siłę jakiegoś wspólnego mianownika przy naszych różnych poglądach na wiele rzeczy, poczynając od samego wyobrażenia i oceny rzeczywistości, w której żyjemy. O. Rydzyk sprawia wrażenie, że cały czas walczy w podziemiu o przetrwanie i walczy z tym smokiem, który dziś dla niego ma pewnie twarz Donalda Tuska albo w najlepszym wypadku prezydenta Komorowskiego. Natomiast ja żyję od ponad 20 lat w wolnym kraju i wydaje mi się, że dzięki tej wolności mogę robić to, co robię. Natomiast o. Rydzyk ciągle używa słów o prześladowaniu i głosi wszystkim, że robi to wbrew temu, co się w Polsce dzieje. To zasadnicza różnica.

Ja z kolei mam wrażenie, że kiedy jeden duchowny atakuje publicznie drugiego, a drugi emocjonalnie mu odpowiada, to pokazują podział w polskim Kościele.
Nie traktuję tego jako efekt podziału, ale pokazanie, że w polskim Kościele nie wszyscy myślą tak, jak się myśli w rozgłośni w Toruniu. Powiem więcej - uznałbym swoje milczenie w niektórych sytuacjach za formę tchórzostwa. Tak samo, jak uważam, że dobrze jest, że są księża, którzy organizują znakomite akcje charytatywne, a inni popierają takie przedsięwzięcia jak Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Pewnie mamy z o. Rydzykiem podobne poglądy na wiele spraw związanych z doktryną katolicką, dogmatami, wymaganiami moralnymi, normami, które Kościół proponuje współczesnemu człowiekowi, a jednocześnie zupełnie inną wizję obecności tego naszego Kościoła w świecie współczesnym.

Wideo

Komentarze 39

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
siwy
wszystkich polskich ksiezy na misje wyslac bo za duzo kasy maja i im szajba odbija pasterze od siedmiu bolesc to wpokore wejda pasibrzuchy i a do polski misjonarzy sprowadzic i wtedy kosciol rzymsko katolicki bedzie wolny od tej calej polityki
i
inny
Kłamie i grzeszy ?
Skazany przez sąd?
Grzeszy , a może z tobą ? nadstawiałeś się/
i
inny
Jak "skomentować" komentarz zgreda do artykułu w którym dopier ... komuś wygłaszając opi naginane (zarabianie "dojczemarken" , miejsce na multipleksach dostały stacje którym następnie niepłatności rozłożono na lata , a tvtrwam odmówiono z powodu niepewności płynności finansowych).
Zgredy do eutanazji "zgodnie z twoim poglądem o katolickiej Polsce".
m
moher
Nie dostawał przecież tłustych dojczmarek, a musi żyć za nędzne srebrniki, co za biedak.
z
zgred
Jak widzę to sami "głęboko wierzący" tutaj dają komentarze,pewnie wrócili z kościoła,brali udział w orszaku trzech Króli i po powrocie skryci za menitem wylewają swoją "miłość ' do tych którzy mają inne poglądy na pewne sprawy,mówią inaczej lub piszą ,ot typowa Polska katolicka 'miłość' czyli :" Chwała Ojcu i Synowi ,dopird.........ć sąsiadowi"POLSKIE PIEKIEŁKO ZWANE KATOLICKIM KRAJEM !
31 węzłowy Burke
Jak widać choroba nie została wyleczona. A tu następna , jeszcze cięższa : POfilia. Też trudno POddaje się leczeniu bo atakuje głównie głowę. Ale czego nie robi się dla zaistnienia, prawda towarzyszu Sowa ? Ps. Wiem że jesteście towarzyszu wiernym czytelnikiem Der Timesa a więc wiecie jaką opinię mają o Was forumowicze. No to szalom.
G
Gabriel
Tak wszystko naprzód Pan wie, może Pan jest z CBA ?
M
Maciek
2,5 wiernych ale wciąz zakonnik ktory kłamie i grzeszy. Nie ma to znaczenia czy 2,5 mln czy 10mln po to moi rodzice walczyli o wolna polske aby kazdy w niej był rowny i bez znaczenia czy jest czescia mojego koscioła katolickiego czy nosi koloratke czy jest zakonnikiem z 2,5 mln podpisami w kieszeni i kilkoma wyrokami na karku - kłamstwo jest grzechem a kłamstwo wygłaszane publicznie przez tak znana osobe jak o. Rydzyk jest sianiem zgorszenia wiec proponuje aby 2,5 mln ludzi poprosiło swojego guru o skruche i przeprosiny
P
Polak
Ciebie księże nie obchodzą wierni bo miałbyś cokolwiek wrażliwości nawet na te 2,5 mln podpisów w obronie telewizji TRWAM. Ty swoim kanalikiem na którym zarabiało POstUBeckie ITI czyli TVN nie zebrałeś nawet procenta z tego co O.Rydzyk. Plujesz na O. Dyrektora i plujesz na te 2,5 mln w tym na mnie "duszpasterzu" bez koloratki dyskutujący w programach naczelnego "Playboya". Dla Chrystusa pracujesz czy dla kogo?
s
sówka psia głowka
wpierw skieruj je do siebie
3
a także niektórzy biskupi i arcybiskupi, a także o.dominikanie, najlepiej czują się na ambonach zainstalowanych dla nich na Czerskiej!
Tam hołdują modernizmowi i wspólnie rozwalają KOŚCIÓŁ od środka, zapominając o ewangelii!
Dodam jeszcze, że p.K.SOWA najlepiej czuje się na wieczorach wyborczych PO!
c
człowiek
..dla jasności dodam, że kieruję te słowa do komentatorów a nie do Księdza
c
człowiek
jak to jest, że tacy "gorliwi katolicy" są najbardziej pyszni i obłudni???
kościół uczy miłości i szacunku do bliźniego a nie takiej obrzydliwej postawy jaką prezentuje wiele osób podających się za głęboko wierzących
i
inkwizytor
anie dyker, masz Pan "racje",na stos księdza Sowe i jego zwolenników.Tak
nam dopomóż Panie Boże,prawda jest jedyna,nasza!Tischner mawiał,jest
Święta Prawda,Prawda iG....no Prawda!
s
spokój
Przyczepiło się g....o do okrętu i wrzeszczy,płyniemy!!!
Dodaj ogłoszenie