Jeśli boisz się eksmisji, sprawdź swoje prawa

Szymon Sikorski
Udostępnij:
Wobec informacji o coraz częstszym zaostrzaniu polityki kredytowej przez banki powraca pytanie: czy bank może zająć, a następnie wymeldować dłużników z mieszkania, które stanowi zabezpieczenie hipoteczne zaciągniętego kredytu?

Problem ten dotyczy przede wszystkim tych osób, którym banki dokonały przeszacowania wartości nieruchomości. Okazało się, że praktycznie z dnia na dzień muszą wpłacić dodatkowe zabezpieczenie (w wysokości powiedzmy 100 tys. zł). Dlaczego? Bo właśnie na skutek dekoniunktury na rynku ich nieruchomość straciła na wartości i mają wyższy kredyt niż wartość zabezpieczenia. Zanim uda nam się zorganizować te dodatkowe pieniądze, to czy bank nie wyrzuci nas z naszego mieszkania?

Otóż proszę się nie denerwować: żaden bank nie ma możliwości automatycznego wymeldowania nas z zajmowanego mieszkania, jeśli w nim mieszkamy. I to nawet wtedy, gdy zalegamy ze spłatą rat kredytu. Wszelkie takie działania wymagają postępowania sądowego. Postaramy się przybliżyć kluczowe dla rozwiązania tej wątpliwości elementy postępowania. Warto zaznaczyć, że żadnemu bakowi nie zależy na toczeniu sporu z wierzycielem, czyli z nami. W momencie, gdy popadamy w kłopoty finansowe, dobrze jest podjąć próbę negocjacji z bankiem. Ponadto w większości przypadków kredyty hipoteczne są zawierane wraz z polisą, która ma w takiej sytuacji chronić zarówno bank, jak i jego klientów.

Jeżeli już jednak dojdzie do sporu sądowego, bank nie może automatycznie zająć naszego mieszkania. Tak zwane zajęcie nieruchomości następuje jedynie przez komornika, i to wyłącznie na mocy postanowienia sądu. Co więcej, na skutek takiego zajęcia mieszkania bank nie zyskuje żadnych uprawnień do dysponowania naszą nieruchomością.

Prawo dyspozycji wynika z wygrania licytacji lub przejęcia mieszkania na własność banku w przypadku, gdy druga licytacja okazała się bezskuteczna. Ale nawet wówczas, gdy już bank będzie właścicielem naszej nieruchomości, nadal nie ma możliwości samodzielnego wymeldowania mieszkających w niej osób.

Innymi słowy - zajęcie przez bank nieruchomości nie uprawnia tej instytucji do usuwania dotychczasowego właściciela, czyli nas. Bank, chcąc odzyskać swoje mieszkanie, musi wytoczyć przeciwko nam powództwo o eksmisję i dopiero na jego mocy może dojść do opróżnienia mieszkania, czyli przeprowadzenia egzekucji z nieruchomości. Sąd może orzec w wyroku, że dłużnikom przysługuje lokal zastępczy. Jednakże po raz kolejny należy zaznaczyć, że nie jest to postanowienie konieczne. Wydaje się je zawsze jedynie w stosunku do pewnej grupy osób, na które wskazuje art. 14 ustawy z 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego (DzU 2001.71.733).

Praktyka jednak wskazuje, że jeżeli gmina, na terenie której znajduje się przejęta nieruchomość, nie dysponuje takimi lokalami, my nadal możemy mieszkać w zlicytowanym mieszkaniu. Zdarza się jednak, że bank, dysponując znacznie mniejszym lokalem spełniającym kryteria mieszkania socjalnego, może zaproponować zamianę. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy mieszkanie dłużnika było znacznej wartości.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie